Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Publicystyka > Cykle > Skazani na sukces – Kamil Szymura

Skazani na sukces – Kamil Szymura

fot. eevza.eu

Kolejnym młodym bohaterem naszego cotygodniowego cyklu „Skazani na sukces” jest uczeń Szkoły Mistrzostwa Sportowego w Spale, libero reprezentacji Polski kadetów Kamil Szymura. –  Kiedyś numerem jeden był inny sport, dość nietypowy w naszym kraju, bo chodzi o baseball. Z uprawiania tej dyscypliny zrezygnowałem jednak na rzecz siatkówki – opowiada o swoich początkach przygody z siatkówką 18-letni siatkarz, który poszedł w ślady swojego starszego brata Rafała.

Jak zaczęła się twoja przygoda z siatkówką i jak wyglądała droga do tego, abyś aktualnie mógł być uczniem spalskiego SMS-u i młodzieżowym reprezentantem Polski?



Kamil Szymura:Moja przygoda z siatkówką zaczęła się dość niedawno, bo dopiero kilka lat temu, w momencie kiedy musiałem wybrać gimnazjum. Ostatecznie padło na Gimnazjum nr 2 w Rybniku. Pierwsze kroki stawiłem pod okiem trenerów Lecha Kowalskiego i Wojciecha Kasperskiego i to właśnie ci trenerzy nauczyli mnie wszystkiego od podstaw.

Już od pierwszych treningów byłeś przekonany, że siatkówka to jest właśnie to, co chciałbyś robić w życiu, czy jednak zastanawiałeś się, czy nie postawić na inną dyscyplinę sportu albo coś zupełnie ze sportem niezwiązanego?

Kiedyś numerem jeden był inny sport, dość nietypowy w naszym kraju, bo chodzi o baseball. Z uprawiania tej dyscypliny zrezygnowałem jednak na rzecz siatkówki i obecnie to siatkówka zajmuje większość czasu w moim życiu.

Jak dużym wsparciem jest dla ciebie twój brat Rafał, który obecnie jest jednym z liderów plusligowego AZS-u Częstochowa? Czy można powiedzieć, że jesteście osobami o podobnych charakterach?

Można powiedzieć, że mój brat jest dla mnie bardzo dużym wsparciem. To właśnie w jego ślady poszedłem, wybierając siatkówkę. Od Rafała mogę usłyszeć czasem wskazówki, ale zdarzy się też i krytyka. (śmiech) Jeżeli chodzi o osobowości, to myślę, że mamy nawet takie same charaktery.

Czy już od samego początku byłeś ustawiany na pozycji libero i okazało się, że jest to miejsce na boisku właśnie dla ciebie, czy jednak próbowałeś albo chciałbyś spróbować swoich sił na innej pozycji?

Na początku swojej przygody z siatkówką w Rybniku grałem na pozycji przyjmującego. Wiadomo, że teraz liczy się wzrost, którego mi brak, więc sezon temu, kiedy zmieniłem klub na AZS Częstochowa, wspólnie z trenerem zdecydowaliśmy, że będę trenował na pozycji libero.

Obecnie w barwach SMS-u Spała zbierasz doświadczenie, grając w I lidze. Czy na dzień dzisiejszy decyzję o przenosinach z Częstochowy do Spały uważasz za słuszną? Długo zastanawiałeś się, zanim podjąłeś taki krok?

Tak, moim zdaniem była to słuszna decyzja. Jak wiadomo, w Szkole Mistrzostwa Sportowego w Spale można nauczyć się bardzo wiele pod okiem doświadczonych trenerów. Długo się nie zastanawiałem nad podjęciem tego kroku. Mój brat i rodzice doradzali mi, że skoro jest szansa dostać się do spalskiej szkoły, to warto spróbować i cieszę się z tej decyzji.

Miałeś już okazję zadebiutować w rozgrywkach PlusLigi w barwach AZS-u. Z jakimi emocjami wspominasz moment z ubiegłego sezonu, kiedy to dostałeś taką szansę?

Wiadomo, że dla każdego siatkarza w moim wieku możliwość zagrania w PlusLidze jest czymś wielkim. Na początku, gdy dowiedziałem się, że mam trenować z AZS-em Częstochowa, był bardzo duży stres. Wiedziałem jednak, że mam obok siebie brata i że on mi zawsze pomoże.

Z reprezentacją kadetów po pokonaniu Rosji zdobyliście złoto mistrzostw EEVZA, a później pewnie awansowaliście na mistrzostwa Europy. Co według ciebie było kluczem do tych sukcesów?

Moim zdaniem kluczem do naszego sukcesu przede wszystkim było zgranie. Fakt, że spędzamy ze sobą niemal cały czas w Szkole Mistrzostwa Sportowego w Spale, gramy razem mecze w I lidze i ogrywamy się, pozwala nam na dobre rozumienie się na boisku, a także świetną atmosferę poza nim.

Czy jest jakieś motto, jakaś zasada, jaką kierujesz się przy swoim podejściu do sportu?

Nie mam jakiegoś wyodrębnionego motto czy zasady. Po prostu staram się cały czas rozwijać, poprawiać to, co robię źle, analizować i wyciągać wnioski. Wydaje mi się, że właśnie to jest podstawą w stawaniu się coraz lepszym siatkarzem.

Czy jest jakiś zawodnik, którego w szczególności podziwiasz, o którym możesz powiedzieć, że jest twoim idolem? Co ci w nim szczególnie imponuje?

Jest wielu takich zawodników. Osobiście najbardziej śledzę poczynania i grę Pawła Zatorskiego, podoba mi się zarówno jego sposób bycia na boisku, jak i sama gra.

Pomimo obciążeń związanych z nauką i treningami znajdujesz jeszcze czas na jakiekolwiek hobby? Jakie są twoje ulubione zajęcia pozasiatkarskie?

Wolny czas, jeżeli już go mam, wolę przeznaczyć dla rodziny i przyjaciół.  Lubię też zagrać z kolegami mecz w „Counter Strike Global Offensive”.

Jakie jest twoje największe sportowe marzenie?

Tych marzeń jest dużo. Jeśli chodzi o sport, to chciałbym zagrać w reprezentacji Polski i najlepiej zdobyć z nią złoty medal igrzysk olimpijskich.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Cykle, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-01-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved