Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Skazani na sukces – Damian Domagała

Skazani na sukces – Damian Domagała

fot. Klaudia Piwowarczyk

Kolejnym bohaterem naszego stałego cyklu „Skazani na sukces” jest atakujący złotej reprezentacji młodzieżowej, Damian Domagała. Po opuszczeniu murów SMS-u Spała kontynuuje on swoją przygodę z siatkówką w Serie A, w Tonno Callipo Vibo Valentia. – Zainteresowanie siatkówką zawdzięczam mojemu tacie, który sam przez wiele lat był zawodnikiem. Od najmłodszych lat obserwowałem jego poczynania, jeździłem na większość jego meczów, a on zabierał mnie na swoje treningi i w wolnych chwilach pokazywał mi różne ćwiczenia, które potem wykonywałem, aby kształtować swoją technikę. Moi najbliżsi wpierają mnie na każdym kroku – opowiada o swoich siatkarskich początkach młody atakujący.

Skąd decyzja o postawieniu na tę dyscyplinę sportu? Kiedy przekonałeś się o tym, że to akurat gra w siatkówkę jest tym, co chciałbyś robić w życiu?



Damian Domagała: – Prawdę mówiąc, gdy byłem małym dzieckiem, marzyłem o karierze piłkarza. Myślę, że każde dziecko zaczynające swoją przygodę ze sportem, wybiera właśnie tę dyscyplinę. Na szczęście mój tata, który od wielu lat jest trenerem młodszych grup siatkarzy, postawił mnie przed faktem dokonanym i powiedział, że będę uczęszczać na jego treningi. Początkowo niechętnie na to przystałem, lecz z biegiem czasu zrozumiałem, jak wiele dla mnie zrobił i można powiedzieć, że praktycznie wszystko zawdzięczam tej decyzji.

Czy jest jakaś konkretna osoba, która zaszczepiła w tobie tego bakcyla siatkówki i cały czas cię wspiera w twoich działaniach?

– Tak jak wcześniej wspominałem, zainteresowanie siatkówką zawdzięczam mojemu tacie, który sam przez wiele lat był zawodnikiem. Od najmłodszych lat obserwowałem jego poczynania, jeździłem na większość jego meczów, a on zabierał mnie na swoje treningi i w wolnych chwilach pokazywał mi różne ćwiczenia, które potem wykonywałem, aby kształtować swoją technikę. Moi najbliżsi wpierają mnie na każdym kroku, gdy byłem w SMS-ie w Spale, odwiedzali mnie praktycznie na każdym meczu, a teraz moje poczynania śledzą w internecie. Zawsze, gdy miałem chwile zwątpienia, mogłem liczyć na ich pomoc i z całego serca im za to dziękuję.

Czy poza siatkówką jest jeszcze jakaś inna dyscyplina sportu, która szczególnie cię interesuje i starasz się ją uprawiać w wolnym czasie?

– Wolny czas? A co to takiego? (śmiech) Gdy byłem małym dzieckiem, bardzo dużo jeździłem na rowerze. Niestety odkąd w 100% oddałem się profesjonalnej karierze, nie mam czasu na żadne inne dyscypliny sportowe.

Czy jest jakiś mecz, który w sposób szczególny utkwił ci w pamięci i można powiedzieć, że będziesz go wspominał bardzo długo?

– Było wiele takich spotkań, chociażby mecz z Taiwan Excellence Top Volley Latina, gdy wszedłem na boisko i w dużej mierze pomogłem drużynie w wygraniu tie-breaka. Mógłbym wymienić wiele takich meczów, ale jednak ten najświeższy zapadł mi w pamięci najlepiej.

Obecnie występujesz na pozycji atakującego. Czy w swojej dotychczasowej przygodzie z siatkówką miałeś okazję grywać także na innych pozycjach?

– W swojej karierze nie rozegrałem żadnego meczu jedynie na pozycji rozgrywającego. Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się zaliczyć występ na rozegraniu, nawet w lidze amatorskiej, chciałbym choć raz poprowadzić grę zespołu. Natomiast najwięcej czasu spędziłem na pozycji atakującego. Czuję się na niej dobrze, choć zawsze marzyłem, by być przyjmującym. Niestety jak ma się taki „dyszel”, to trzeba szukać ratunku gdzie indziej. (śmiech)

Czy masz jakieś określone motto, określoną zasadę, jaką kierujesz się w swoim podejściu do sportu i ogólnie do życia?

– Wychodzę z założenia, że na wszystko przyjdzie kiedyś pora. Nie wiemy kiedy, lecz do tego czasu trzeba stawiać sobie cele, by ciężką i sumienną pracą do nich dążyć. Tylko praca jest w stanie przybliżyć nas do wielkich celów.

Czy te ogromne sukcesy z reprezentacją w kategoriach młodzieżowych, czy to rywalizacja w I lidze w barwach SMS-u Spała w jakikolwiek sposób, głównie pod względem mentalnym, ułatwiły ci przeskok już do tej seniorskiej siatkówki?

– Z pewnością wiele minut spędzonych na parkietach międzynarodowych i parkietach I ligi przyczyniło się do tego, że teraz nie czuję żadnego stresu. Zawsze gdy mam swoją szansę, staram się ją wykorzystać. Stres jest wrogiem każdego sportowca i aby osiągać większe sukcesy, trzeba nauczyć się go poskromić i wydaje mi się, że właśnie tego nauczyły mnie te wszystkie rozegrane na wysokim poziomie spotkania.

Czy któryś z tych medali z mistrzostw świata i Europy kadetów oraz juniorów ma dla ciebie szczególną wartość?

– Każdy z nich ma swoją szczególną wartość, z każdym z nich wiążą się jakieś wspomnienia. Jednak najlepiej wspominam ostatnie mistrzostwa świata juniorów, gdyż podczas nich więcej czasu spędziłem na boisku. Czuję, że dołożyłem do tego sukcesu większą cegiełkę niż w poprzednich imprezach i chyba z tego jestem najbardziej dumny.

Czy jest jakaś rzecz w twoim rzemiośle siatkarskim, którą w szczególności chciałbyś poprawić?

– Zdecydowanie moją piętą achillesową jest obrona. Nigdy nie byłem stworzony do bronienia, a tych, którzy to potrafią, niezwykle podziwiam. Ciężko pracuję nad tym elementem i widać tego efekty, lecz czeka mnie jeszcze długa droga, by osiągnąć zadowalający mnie poziom.

Czy jest jakiś zawodnik, który ci szczególnie imponuje i chętnie go podpatrujesz?

– Szczerze mówiąc, nie mam jednego ulubionego zawodnika. Staram się podpatrywać siatkarzy światowej klasy. Często oglądam powtórki najlepszych meczów i swoją uwagę skupiam głównie na atakujących. Uważam, że z takich meczów można wyciągnąć wiele wniosków czy zagrań, które potem można przenieść na własną grę.

Jakie jest twoje największe sportowe marzenie?

– Myślę, że wspaniałe byłoby powtórzyć osiągnięcia z młodzieżowej reprezentacji, lecz już w reprezentacji seniorów. Jednak moim największym marzeniem jest wygranie igrzysk olimpijskich.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, ligi zagraniczne, Wywiady

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2017-12-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved