Strefa Siatkówki – Mocny Serwis

Sir Safety Perugia w sparingu pokonała PGE Skrę Bełchatów

fot. Klaudia Piwowarczyk

Siatkarze PGE Skry Bełchatów przerwę w rozgrywkach wykorzystali nie tylko do spokojnych treningów. Podopieczni Michała Mieszko Gogola udali się na sparingi do Włoch, gdzie zmierzyli się z Sir Safety Perugią. Bełchatowianie co prawda triumfowali w premierowej odsłonie, ale w dwóch kolejnych, zaciętych setach musieli uznać wyższość ekipy z Włoch. Sir Safety Perugia zdominowała natomiast ostatnią część meczu. 

Spotkanie rozpoczęło się od dość wyrównanej walki (4:4), blok PGE Skry dał jej zaliczkę (6:4). Potem jednak włoski zespół odrobił straty (8:8), jednak nie trwało to zbyt długo, bełchatowianie ponownie odskoczyli (12:9), na lewym skrzydle skutecznie grał Artur Szalpuk, dokładając do tego udany blok, chwilę później Dusan Petković nie zawiódł w kontrze (14:11). Bełchatowianie nie mieli problemu z czytaniem gry rywali (18:15), cały czas utrzymywali się na prowadzeniu. Dopiero kiedy w polu zagrywki pojawił się Wilfredo Leon, sytuacja się zmieniła (21:21) i o wyniku premierowej odsłony decydowała gra na przewagi (25:25), w niej minimalnie lepsi okazali nie gracze z Bełchatowa.



Również druga część meczu zaczęła się gry punkt za punkt, a jedną z najdłuższych akcji skończył z prawej flanki Petković (11:11). Cały czas zespoły toczyły zażartą walkę i dopiero przy serwisach Roberta Russo gospodarze sparingu odskoczyli (21:19), swoje tym elementem dołożył również Filippo Lanza i tej zaliczki podopieczni Vitala Heynena już nie wypuścili, doprowadzając do remis w całym meczu (25:22).  Znów na początku seta żadna z ekip nie wypracowała sobie przewagi (4:4), obie dość pewnie kończyły swoje akcje. Taki stan rywalizacji utrzymywał się przez cały czas, wyrównana walka (20:21). Dopiero w końcówce siatkarze z Perugii odskoczyli i prowadzili 2:1.

Tym razem już od początku ton rywalizacji nadawała miejscowa drużyna. PGE Skra Bełchatów nie radziła sobie przy serwisach Russo (12:6). Podopieczni Michała Mieszko Gogola nie byli w stanie przeciwstawić się w tym secie wyraźnie lepiej dysponowanym rywalom. Mieli ogromne problemy z przyjęciem i to właśnie błąd przyjęcia zagrywki Roberta Tahta zakończył całe spotkanie.

Na przestrzeni całego spotkania to gospodarze lepiej zagrali w ofensywie, notując 49% skutecznych ataków, przy 47% PGE Skry. W szeregach bełchatowian prym wiódł Artur Szalpuk, zapisując na swoim koncie 23 oczka, a 10 dołożył Dusan Petković. Liderem Sir Safety Perugii był Robert Taht, zdobywca 24 punktów. Estończyk mógł pochwalić się wysoką, 74% skutecznością ataku. Podopieczni Vitala Heynena zdominowali bełchatowian w polu serwisowym, posyłając na ich stronę aż 12 asów.

Sir Safety Conad Perugia – PGE Skra Bełchatów 3:1
(25:27, 25:22, 25:22, 25:11)

Składy zespołów:
Perugia: Ricci (8), Hoogendoorn (7), Taht (24), Lanza (10), Russo (7), Piccinelli (libero) oraz Leon (5), Colaci, De Cecco, Płotnicki (11) i Biglino
PGE Skra: Kłos (9), Kochanowski (9), Katić (6), Szalpuk (23), Łomacz (1), Petković (10), Piechocki (libero) oraz Droszyński, Wlazły (2), Huber i Orczyk (1)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, ligi zagraniczne, PlusLiga, rozgrywki towarzyskie

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-01-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved