Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Simone Parodi o ostatnich tygodniach i powrocie do reprezentacji

Simone Parodi o ostatnich tygodniach i powrocie do reprezentacji

fot. Klaudia Piwowarczyk

– Bez wątpienia to była decyzja trudna, jednak trafna. Nie można przecież grać, ryzykując zdrowiem i życiem fanów – o zakończeniu zmagań ligowych mówił Simone Parodi. Zawodnik, który w minionym sezonie bronił barw Grupy Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle odniósł się również do możliwości powrotu do gry w reprezentacji i oddalających się marzeniach o igrzyskach olimpijskich. -Mój wiek mi nie pomaga, dlatego być może to była moja ostatnia szansa.

Krótko po zakończeniu rozgrywek w Polsce Simone Parodi, podobnie jak inni obcokrajowcy na co dzień występujący w Polsce, zdecydował się na powrót do domu. Jak przyznał zawodnik, w rozmowie z riviera24.it, w obecnej sytuacji zakończenie zmagań o tytuł mistrza kraju było jedynym dobrym rozwiązaniem. – Bez wątpienia to była decyzja trudna, jednak trafna, teraz najważniejsze jest zdrowie. Nie można przecież grać, ryzykując zdrowiem i życiem fanów, dlatego też w obecnej sytuacji to było najlepsze rozwiązanie. Sytuacja w Polsce, w porównaniu do Włoch była o tyle lepsza, że rozgrywki wstrzymano w momencie kiedy nie było jeszcze wielu przypadków zachorowań. Również decyzja o zakończeniu sezonu zapadła dość szybko, podczas gdy we Włoszech zakomunikowano koniec rozgrywek kilka dni temu. – przyznał Włoch dodając że pozostał pewien niedosyt. – Z jednej strony żałuję, że tak się wydarzyło, byliśmy na pierwszym miejscu w klasyfikacji, jednak na tę chwilę najważniejsze jest zdrowie i bezpieczeństwo wszystkich.



Przy ograniczeniach, jakie zostały wprowadzone w naszym kraju powrót do Italii okazał się dla zawodnika ZAKSY wyzwaniem. – Po podjęciu decyzji o zakończeniu rozgrywek, otrzymaliśmy zgodę na powroty do swoich domów. Moja podróż do Włoch miała nieco trudności, kiedy mogłem wyjechać z Polski już pojawiły się ograniczenia, loty z Polski były raz w tygodniu- bezpośrednio z Warszawy, z tego powodu wybrałem nieco inną opcję, autobusem pojechałem do Frankfurtu (około 12 godzin jazdy) i stamtąd mieliśmy lot do Mediolanu, po wylądowaniu miałem kontrolę w Mediolanie. Powrót do domu był więc długi, na szczęście wszystko poszło dobrze– zgodnie z obecnymi rozporządzeniami Parodiego czekała kwarantanna, tę spędził na treningach w domu. – Okres kwarantanny nie był łatwy, przez 15 dni byłem w domu, jednak podobnie jak inni sportowcy mogłem tam trenować. Radziłem sobie jakoś, ze sprzętem jaki mam w domu, z treningami wykorzystującymi masę ciała, pomocne były też połączenia video i treningi z przyjaciółmi. Wszyscy staramy się, aby zachować formę podczas pobytu w domu – dodał Włoch.

Zawodnicy różnych dyscyplin zmagają się obecnie z problemem, jakim jest przerwa w rozgrywkach i zmiana rytmu przygotowań. Jak przyznał wielokrotny reprezentant Włoch tak długa przerwa w treningach jest czymś nowym. – Od września praktycznie cały czas trenowaliśmy na siłowni, tak więc teraz mamy dwa tygodnie przerwy. Myślę jednak, że za kilka tygodni będziemy tęsknić za tym co zwykle robiliśmy i co jest dla nas normalne. Oczywiście ten czas do września będzie dodatkowo trudny, ponieważ wszystko zostało przeniesione lub odwołane – dodał Simone Parodi, z optymizmem patrząc w przyszłość. –Myślę, że powrót do normalności jest kwestią czasu, być może pierwsze miesiące będą nieco inne, dla nas powrót do gry również może być nieco trudniejszy. Podobnie jak inni sportowcy wierzę jednak, że wszystko wróci do normy.

Przed sezonem w PlusLidze Simone Parodi podkreślał, że zdecydował się na grę w barwach Grupy Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle z powodów sportowych, chcąc powalczyć o powrót do składu reprezentacyjnego. To właśnie kędzierzyński zespół gwarantował wszystko, czego Włoch potrzebował (gra w wyrównanej lidze, zmagania Ligi Mistrzów), po tym sezonie przyjmujący ZAKSY był zadowolony, przyznaje jednak że marzenia o grze na igrzyskach oddaliły się. –W Polsce grałem dobrze, dlatego pojawiła się szansa udziału w igrzyskach olimpijskich. Mój wiek mi nie pomaga, dlatego być może to była moja ostatnia szansa. Jeżeli igrzyska odbędą się w przyszłym roku to oznacza, że będę musiał wykonać jeszcze więcej pracy, aby pozostać w formie. Oczywiście spróbuje, a później zobaczymy co się wydarzy. Mimo wszystko uważam, że decyzja o odroczeniu IO była słuszna – kontynuował Parodi, podkreślając że nie powiedział jeszcze ostatniego słowa na siatkarskich parkietach. –Miałem pewne problemy fizyczne podczas mojej kariery, dlatego też moim celem jest utrzymanie jak najlepszej dyspozycji, jak to tylko możliwe, chcę grać w dobrych zespołach, później zobaczymy czy w przyszłym roku będę mógł wrócić do gry w reprezentacji.

źródło: inf. własna, riviera24.it

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-04-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved