Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Siergiej Kapelus: Brakuje stabilności

Siergiej Kapelus: Brakuje stabilności

– Chcemy znaleźć swoją jak najlepszą grę, tak aby nasza dyspozycja nie falowała. Cały czas nad tym pracujemy, a jak ta gra będzie wyglądała lepiej, wtedy zaczniemy patrzeć na tabelę – o dotychczasowej grze i polu do pracy GKS-u Katowice mówił przyjmujący beniaminka PlusLigi, Siergiej Kapelus.

Za wami wygrany mecz z Espadonem Szczecin, wynik daje powody do optymizmu, chociaż to było kolejne spotkanie, w którym wasza gra falowała. Trzy punkty zostały w Katowicach, ale przegrany set wpływa na ogólną ocenę…

Siergiej Kapelus: – Szkoda przegranej partii, ale gdzieś na poziomie piętnastego punktu straciliśmy inicjatywę, pozwalając dojść do głosu rywalom. Popełniliśmy kilka błędów, straciliśmy pod rząd 3-4 punkty i później trudno było odrobić tę stratę. Dobrze, że po tej dłuższej przerwie wróciliśmy do gry i zagraliśmy lepiej od rywali. Ten kluczowy trzeci set ułożył się po naszej myśli.



Trzeci set, wygrany 35:33, był prawdziwym siatkarskim horrorem. Co zadecydowało o końcowym sukcesie?

– Ciężko wymienić jeden konkretny element, mówiąc, że jest kluczowy. Najpierw w tej końcówce chcieliśmy podjąć ryzyko, nie przyniosło to oczekiwanych rezultatów. Później to samo robił rywal, popełniając kilka błędów w tym elemencie, im również ten manewr nie pomógł. Możliwe, że trochę lepiej zagraliśmy na linii blok-obrona, to nam pozwoliło zaprezentować się nieco lepiej, prowadząc GKS do wygranej w tym secie.

Zgodzisz się z tym, że ten set ustawił już całe spotkanie. Ostatnia partia była już tylko formalnością?

Moim zdaniem w stu procentach tak było. Trzeci set był kluczowy dla przebiegu całego spotkania, bo później było widać, że w grze chłopaków ze Szczecina wszystko się zacięło. Prawdę mówiąc, w tym czwartym secie po naszych rywalach nie było widać walki.

Mimo że mecz z Espadonem Szczecin był starciem beniaminków, to układ tabeli wyraźnie wskazywał na was jako faworyta spotkania…

– Być może byliśmy faworytami, jednak nawet mimo to, że mecz się skończył w czterech setach, a my zdobyliśmy trzy punkty dla mnie nie był to łatwy mecz. Spodziewaliśmy się trudnego meczu i zaciętej walki i tak to było. Tym bardziej wygrana cieszy. Na razie nie patrzymy na tabelę, nie koncentrujemy się na tym, kogo wyprzedzamy. Aktualnie chcemy znaleźć swoją jak najlepszą grę, żeby nasza dyspozycja nie falowała. Cały czas nad tym pracujemy, a jak ta gra będzie wyglądała lepiej, wtedy zaczniemy patrzeć na tabelę. (śmiech)

Takie mecze jak wygrany z Resovią Rzeszów pozwalały jednak myśleć, że ta gra jest już uporządkowana. Czego więc wciąż brakuje?

– Mimo wszystko brakuje stabilności, niektóre elementy wykonujemy już dobrze, wciąż jednak popełniamy sporo błędów własnych. To trochę wybija nas z rytmu meczowego, wierzę jednak, że ciężka praca jesteśmy w stanie to zmienić. Dążymy do poprawy i liczę, że ta nasza gra się ustabilizuje.

Kto będzie mistrzem Polski w 2017 roku?

zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-11-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved