Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski mężczyzn > Siergiej Szlapnikow: Pierwsze mecze zawsze są trudne

Siergiej Szlapnikow: Pierwsze mecze zawsze są trudne

fot. Klaudia Piwowarczyk

Reprezentacja Rosji w pierwszym meczu Final Six Ligi Narodów okazała się lepsza od polskich siatkarzy, wygrywając to stracie w czterech setach. – Udało nam się utrzymywać kontrolę w dwóch pierwszych partiach, w trzeciej nasza koncentracja spadła, ale byliśmy w stanie wygrać cały mecz – mówił po zwycięstwie swoich podopiecznych selekcjoner Sbornej, Siergiej Szlapnikow.

Dla obu zespołów starcie było pierwszym w całym turnieju finałowym Ligi Narodów i zdecydowanie lepiej na parkiecie w Lille poradzili sobie mistrzowie Europy. – Pierwsze mecze w takich turniejach są zawsze trudne. Musisz zaadaptować się do nowej hali czy jej świateł – mówił szczerze Siergiej Szlapnikow i dodał: – Udało nam się utrzymywać kontrolę w dwóch pierwszych partiach, w trzeciej nasza koncentracja spadła, ale udało nam się wygrać cały mecz – mówił szkoleniowiec Rosjan. Jego podopieczni w czwartek maja dzień przerwy i decydujące spotkanie rozegrają dopiero w piątek, kiedy ich rywalem będzie reprezentacja Stanów Zjednoczonych. – Teraz będziemy dokładnie przyglądać się starciu w czwartek, przeanalizujemy plan gry Amerykanów, żeby postarać się ich pokonać w piątek – zapowiedział trener Rosjan. Mecz Polaków i Rosjan pod względem poziomu pozostawiał wiele do życzenia, a sporo zastrzeżeń do swojej gry miał Dmitrij Wołkow. – Nie jestem usatysfakcjonowany ze swojej postawy. Zawsze chcę grać lepiej i myślę, że jestem w stanie to zrobić w kolejnych meczach. Moim zdaniem USA to jeszcze mocniejszy zespół niż Polska w tym turnieju i to jest właśnie rywal, na którym się teraz skupiamy, nie patrzymy dalej – mówił lider rosyjskiej kadry.



Do Francji reprezentacja Polski nie poleciała w najmocniejszym składzie, w kadrze znajduje się wielu siatkarzy, dla których to pierwszy turniej finałowy. – To nie jest powszechna sytuacja, bowiem dziewięciu z moich czternastu siatkarzy po raz pierwszy gra w turnieju finałowym – podkreślał Vital Heynen, który odniósł się również do urazy Mateusza Bieńka. – Dodajmy do tego kontuzję kolana na początku spotkania jednego z bardziej doświadczonych siatkarzy i mojego kapitana – Mateusza Bieńka, która osłabiła zespół. Kilka zmian sprawiło, że udało nam się poprawić naszą grę, zbliżyć się do rywali w drugim secie i wygrać trzeciego. Teraz moi zawodnicy mają czas na odpoczynek, a ja liczę na lepsze spotkanie przeciwko Stanom Zjednoczonym – dodał Heynen. – Rosjanie wywierali na nas presję swoim serwisem, ale my z każdym setem graliśmy coraz lepiej – ocenił spotkanie kapitan Polaków. Mateusz Bieniek co prawda pojawił się w podstawowym składzie, ale szybko musiał opuścić boisko. – Ja osobiście musiałem opuścić boisko ze względu na ból w kolenie, który odczuwałem już na rozgrzewce i nie byłem w stanie zagrać więcej niż kilku akcji – zdradził. W czwartek Polaków czeka mecz o wszystko, a ich rywalem będzie reprezentacja Stanów Zjednoczonych. – Nie mamy nic do stracenia w meczu z USA i będziemy starać się zagrać tak dobrze, jak tylko potrafimy – zapowiedział Bieniek.

źródło: inf. własna, www.volleyball.world

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved