Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Publicystyka > Cykle > Siatkówka na końcu świata: Grecja z Olgą Strantzali

Siatkówka na końcu świata: Grecja z Olgą Strantzali

fot. Michał Szymański

Jeśli myślimy o sporcie w Grecji, to siatkówka nie wydaje się oczywistym wyborem. Tradycje tej dyscypliny są tam jednak mocne, Iraklis Saloniki jeszcze w pierwszej dekadzie tego stulecia trzykrotnie grał w finale Ligi Mistrzów. Co się stało, że poziom ligi tak dramatycznie się obniżył? Jaki duży wpływ na sytuację ekonomiczną miała organizacja igrzysk olimpijskich w Atenach w 2004 roku? Na te pytania i wiele innych odpowiedziała zawodniczka Enei PTPS-u Piła i reprezentacji Grecji Olga Strantzali.

Siatkówka w Grecji nie jest najpopularniejszym sportem, jakie dyscypliny królują w Grecji? Jak to się stało, że trafiła pani właśnie do siatkówki?



Olga Strantzali:- Właściwie to sądzę, że męska siatkówka jest w naszym kraju bardzo popularna, żeńska niestety nie tak bardzo. Oczywiście to piłka nożna jest najczęściej obecnym sportem w mediach, także koszykówka w Grecji odgrywa ważną rolę. Mój tata pracuje jako trener siatkówki, więc on zachęcał mnie do trenowania tego sportu.

Zdecydowała się pani na kontynuowanie kariery na uniwersytecie w USA, a nie na rozwój w Europie. Jakie były tego powody?

– Nie miałam wtedy wykształcenia, a nie chciałam tej bardziej sprawy zaniedbać i skupiać się tylko na siatkówce. W Stanach Zjednoczonych mogłam robić te dwie rzeczy w tym samym czasie, więc to było głównym powodem, dla którego zdecydowałam się opuścić Grecję.

Sądzi pani, że nie miałaby pani takiej okazji do rozwoju, gdyby kontynuowała pani karierę w Europie?

– Myślę, że bardzo dobrze przepracowałam ten okres, który spędziłam w Stanach Zjednoczonych. Trenerzy tam są świetni w pracy z zawodniczkami w wieku od 18 do 22 lat. Bardzo mi pomogli, wiele się od nich nauczyłam i jestem zadowolona z kroku, na jaki się zdecydowałam.

W tym roku kadra kobiet osiągnęła ogromny sukces, jakim jest awans na mistrzostwa Europy. To będzie wasz pierwszy występ na tym turnieju od 2001 roku…

– Granie w tym roku w kadrze to było wspaniałe doświadczenie. Uważam, że poprzednio też miałyśmy szanse na awans, jednak w ostatnich meczach kwalifikacyjnych coś w naszym zespole nie działało i w konsekwencji na turnieju nie grałyśmy. Tym razem zaprezentowałyśmy się jednak naprawdę bardzo dobrze, zwyciężyłyśmy we wszystkich meczach 3:0 i zapewniłyśmy sobie grę na mistrzostwach Europy.

W Polsce często się krytykuje rozszerzenie mistrzostw Europy do dwudziestu czterech drużyn. Jak wygląda to z waszej perspektywy?

– Myślę, że to dla nas świetna okazja. Nawet gdyby nie było tego rozszerzenia, to sądzę, że znalazłybyśmy się na tym turnieju. Uważam, że to duża szansa dla tych mniej rozwiniętych siatkarsko krajów, żeby zmierzyć się z wielkimi drużynami. Sądzę, że te małe kraje na tym skorzystają.

Myślisz, że w związku z dobrymi wynikami reprezentacji w ostatnich latach wzrośnie zainteresowanie tym sportem?

– Tak, chociaż ludzie w Grecji kochają siatkówkę, może nie aż tak mocno jak tu w Polsce, ale myślę, że ta dyscyplina zawsze była obecna w moim kraju. Kibice kochają ten sport, bez względu na wyniki oglądają mecze i nas wspierają.

Najlepsze rezultaty greckie siatkarki osiągały przed igrzyskami olimpijskimi w Atenach. Jak duży wpływ miała organizacja tej imprezy na rozwój drużyny?

– Wtedy Grecja była dość dużą siłą, dużym krajem, przynajmniej jeśli chodzi o siatkówkę. Później jednak musieliśmy zmierzyć się z problemami finansowymi i federacja po prostu nie miała pieniędzy, żeby rozwijać zawodników. Teraz jednak przed nami nowe otwarcie i myślę, że znów będziemy się liczyć.

Niektórzy sądzą, że organizacja tak wielkiej imprezy jak igrzyska olimpijskie przez tak niewielki kraj jak Grecja była jedną z głównych przyczyn kryzysu ekonomicznego. Zgodziłaby się pani z tym stwierdzeniem?

– Nie uważam, żeby organizacja igrzysk olimpijskich w 2004 roku była problemem. Kryzys zaczął się trochę później, a dokładnie w 2008 roku. Z pewnością zadecydowały inne powody, nie jestem ekspertką w tej dziedzinie, więc nie mam szczegółowej wiedzy na ten temat, ale nie sądzę, że pełnienie roli gospodarza igrzysk było jednym z nich.

Jak na panią wpłynął ten kryzys?

– Kryzys wybuchł, jak miałam 12 lat. Dla mnie ta sytuacja okazała się jednak całkiem korzystna, mogłam grać w najlepszej lidze od momentu, gdy ukończyłam 15 lat. Miałam okazję zmierzyć się z bardzo dobrymi zawodniczkami. Jednakże niewiele zagranicznych siatkarzy i siatkarek przyjeżdżało do Grecji, więc poziom rozgrywek się obniżył. Myślę, że ten kryzys bardzo mi pomógł.

Przed wybuchem kryzysu mieliście bardzo silne ligi, zwłaszcza męską. Iraklis Saloniki na początku XXI wieku trzykrotnie występował w finale Ligi Mistrzów. Jak sytuacja ekonomiczna wpłynęła na kluby i rozgrywki?

– Wiele sponsorów po prostu nie było w stanie dać nam jakichkolwiek pieniędzy, część przeznaczała zdecydowanie mniej środków niż wcześniej. Z tego powodu niewiele zagranicznych zawodników grało w tych rozgrywkach. Dotknęło to również greckich siatkarzy, którzy prezentowali się wcześniej naprawdę bardzo dobrze. To wydarzenie było główną przyczyną wycofania się sponsorów.

Widzi pani dużo utalentowanej młodzieży, która mogłaby wspomóc kadrę w przyszłości?

– Oczywiście, każdego roku 2-3 chłopców lub dziewczyn pokazuje się z dobrej strony w najwyższej klasie rozgrywkowej i dołączają później do reprezentacji. Jestem bardzo zadowolona i podekscytowana, że mogę z nimi trenować i grać.

Jakie jest największe wyzwanie, które stoi przed grecką siatkówką?

– Oczywiście jest to powrót do poziomu, na którym znajdowaliśmy się kilkanaście lat temu. Myślę, że nam się to powoli udaje, w tym roku było lepiej niż w poprzednim, a w 2017 roku też prezentowałyśmy się lepiej niż wcześniej.

Jaki cel macie postawiony na następny rok?

– Teraz musimy dokończyć kwalifikacje do mistrzostw Europy. Zapewniłyśmy sobie awans już wcześniej, jednak przed nami wciąż jeszcze dwa spotkania. Nie mamy jakichś wygórowanych oczekiwań, wiemy, że nie jesteśmy jak Turcja czy Włochy, ale mamy bardzo dobry zespół i sądzę, że na tym turnieju będziemy mogły coś ugrać.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Cykle, Liga Siatkówki Kobiet, siatkówka światowa, Wywiady

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-12-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved