Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Siatkarze Czarnych Radom najlepsi w Starachowicach

Siatkarze Czarnych Radom najlepsi w Starachowicach

Zakończył się towarzyski Turniej Partnerstwa Regionalnego w Starachowicach. Najlepszą drużyną rozgrywek okazała się formacja Cerradu Czarnych Radom, która pokonała w finale Indykpol AZS Olsztyn. Najniższy stopień podium przypadł z kolei graczom Łuczniczki Bydgoszcz.

Siatkarze Łuczniczki powracali do rywalizacji w turnieju po sromotnej klęsce, otrzymanej z rąk Indykpolu AZS Olsztyn. W sobotę bydgoszczanie mieli okazję na poprawienie swoich nastrojów przed PlusLigą. Od samego początku meczu z Abiant Lycurgus Volleyball, polski klub był stroną dominującą, nie pozwalając przeciwnikowi na rozwinięcie skrzydeł (8:2). Wypracowana przewaga pozwoliła podopiecznym Jakuba Bednaruka na spokojną grę, choć po stronie bydgoszczan zdarzały się pomyłki, jak zepsuty atak Bartosza Filipiaka (12:7). Mistrz Holandii również jednak popełniał błędy, które odbierały drużynie z kraju Beneluxu szanse na powrót (17:9). Z czasem dystans pomiędzy zespołami jeszcze się powiększył, a partię zakończył Paweł Gryc, kończąc przechodzącą piłkę.



W drugim secie wyrównana walka trwała jedynie na początku (3:2). Jeszcze przed pierwszą przerwą techniczną Łuczniczka odskoczyła oponentom, głównie za sprawą udanej zagrywki Filipaka i sprytnej kiwki Eduardo Goasa (7:2). Gracze prowadzeni przez Arjana Taaya starali się jeszcze nawiązać walkę (10:13), lecz bydgoszczanie poukładali swe szyki oraz wykorzystywali błędy przeciwnika, ponownie zdobywając solidną zaliczkę (20:11). Dalsza część partii należała już w pełni do klubu z Bydgoszczy, który tym samym mocno zbliżył się do zwycięstwa w całym meczu.

Ostatni set to była egzekucja, choć początek nie zwiastował takiego obrotu sytuacji. Abiant Lycurgus starał się bowiem utrzymywać kontakt z rywalem (6:4). Nagle jednak na parkiecie zaczął istnieć tylko jeden zespół. Łuczniczka całkowicie zdominowała przebieg gry, często popisując się dobrymi akcjami, jak as serwisowy Goasa (14:5). W dalszej części spotkania drużyna z Bydgoszczy jeszcze podkręciła tempo, co pozwoliło jej odnieść łatwe zwycięstwo w ostatnim przedsezonowym meczu. Bardzo dobrze w szeregach polskiej drużyny pokazał się Henrique Batagim, który zdobył 16 punktów.

Łuczniczka Bydgoszcz – Abiant Lycurgus Volleyball 3:0
(25:17, 25:12, 25:8)

Składy zespołów:
Łuczniczka: Ananiew (9), Goas (3), Jurkiewicz (11), Szalacha (8), Batagim (16), Filipiak (8), Kowalski A. (libero) oraz Gryc (3), Sieńko i Bobrowski (2)
Abiant: Kooistra (4), Van Gastel (3), Van Schie (5), Scheper (4), Mora Sabate, De Vreis (2), Maatson (libero) oraz Gortzak, Lapkor (6) i Nyeboer (libero)


Podczas wielkiego finału zmagań kibice obejrzeli pięciosetowy bój pomiędzy Indykpolem AZS Olsztyn a Cerradem Czarnymi Radom. Pierwsza odsłona przyniosła kibicom dużo wrażeń, gdyż obie ekipy równo zaczęły mecz (5:5). Walki „punkt za punkt” nie było końca, a po dobrym bloku Dmytro Tieriomienko Czarni objęli prowadzenie 10:9. Z impasu wyszli w końcu radomianie, ponieważ po dobrym ataku Michała Filipa i spornej sytuacji dającej im punkt osiągnęli trzypunktową przewagę (19:16). Chwilowe „rozmontowanie” się w ataku Filipa znacząco pozwoliło wrócić Indykpolowi do spotkania (20:20). Od tego momentu znów doszło do zaciętej walki, która przeniosła zespoły do gry na przewagi. Tam żadna ze stron nadal nie mogła znaleźć sposobu na oponenta. Koniec seta miał miejsce dopiero przy stanie 35:34, kiedy to radomianie popisali się punktowym blokiem.

Po zmianie stron Akademicy szybko wzięli sprawy w swoje ręce, a skuteczny blok Jakuba Kochanowskiego i Tomasa Rousseaux wyprowadził ich na prowadzenie 6:1. Taki obraz gry nie utrzymywał się jednak zbyt długo, gdyż gracze z Radomia zaczęli konsekwentnie odrabiać straty. Udane zbicie Tomasza Fornala sprawiło, że Cerrad miał już tylko punkt straty do przeciwnika (11:12). Podopieczni Roberto Santillego poukładali jednak swoje szyki, dobrym atakiem Miłosza Zniszczoła powracając do solidnej przewagi (20:15). W końcówce odsłony radomianie nie mieli już argumentów na przeciwstawienie się rywalowi, nie poprawiając swojego dorobku punktowego.

Następne złe otwarcie seta przez klub z Radomia (0:3) musiało pozytywnie wpłynąć na zespół, gdyż to właśnie Czarni sprowadzili obie drużyny na przerwę techniczną, za sprawą udanego ataku Fornala. Po powrocie na parkiet gracze prowadzeni przez Roberta Prygla mocno się rozpędzili, a skuteczny blok Kamila Kwasowskiego oraz kolejna udana próba z ataku Fornala wyprowadziły ich drużynę na solidne prowadzenie 12:7. Olsztynianie nieco pogubili się w swoich poczynaniach, co źle odbijało im się na wyniku (17:10). Dobra postawa Cerradu Czarnych trwała w najlepsze, dzięki czemu łatwo zapisali oni drugiego seta na swoje konto, po skończeniu akcji przez Filipa.

Od kiedy rozpoczęła się czwarta odsłona pojedynku, na boisko wróciły emocje. Poza lepszym początkiem w wykonaniu Indykpolu (4:2) formacje znów powróciły do wyrównanej gry, gdzie żadna ze stron nie mogła zdobyć przewagi. Skuteczny atak Norberta Hubera dał wyrównanie (5:5), który jednak nie trwał długo, gdyż udany blok Kochanowskiego znów pozwolił prowadzić olsztynianom (9:7). Po chwili młody środkowy dobrze spisywał się w polu serwisowym, a na dokładkę Pliński zatrzymał Tieriomienkę, dając tym samym jeszcze wyższe prowadzenie swoim kompanom (14:10). Nagle jednak sytuacja obróciła się o 180 stopni, a zły atak Adriana Buchowskiego sprawił, że na tablicy wyników znów zagościł remis (15:15). Do stanu 21:21 wynik był sprawą otwartą, lecz pewniejsza postawa graczy z Olsztyna sprawiła, że o losach meczu musiał zdecydować tie-break.

Decydująca odsłona to kolejny pokaz tego, że na parkiecie znalazły się dwa równorzędne zespoły. Oprócz startu rywalizacji z lekkim wskazaniem dla Indykpolu (2:0) przez większość gry żadna z drużyn nie potrafiła wypracować sobie niewielkiej przewagi. Taki stan rzeczy utrzymywał się aż do wyniku 10:10. Wtedy to skuteczny atak Fornala, punkt z zagrywki Tieriomienki oraz blok w wykonaniu Filipa mocno przybliżyły radomian do zwycięstwa. Trzy akcje później AZS znów miał już remis, głównie za sprawą błędów oponentów. Ostatecznie doszło do kolejnej gry na przewagi, którą wygrał Cerrad, tym samym triumfując w całym turnieju.

Indykpol AZS Olsztyn – Cerrad Czarni Radom 2:3
(34:36, 25:15, 15:25, 25:21, 14:16)

Składy zespołów:
AZS: Woicki, Kochanowski, Pliński, Andringa, Rousseaux, Hadrava, Żurek (libero) oraz Scheerhoorn, Buchowski, Kańczok, Makowski i Zniszczoł
Czarni: Droszyński, Tieriomienko, Żaliński, Filip, Huber, Fornal, Wasilewski (libero) oraz Ziobrowski, Ostrowski i Kwasowski

źródło: indykpolazs.pl, luczniczkabydgoszcz.pl, wksczarni.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga, rozgrywki towarzyskie

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-09-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved