Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Siatkarski alfabet 2017 roku

Siatkarski alfabet 2017 roku

fot. Klaudia Piwowarczyk

Za nami kolejny już siatkarski rok. Emocji w ostatnich 12 miesiącach na pewno nie brakowało, zarówno tych w rozgrywkach klubowych, jak i reprezentacyjnych. Były w nim zarówno chwile złe, jak i te pozytywne. Co zapamiętamy z minionych 365 dni? Zapraszamy na siatkarski alfabet roku 2017.

A – Antiga. Rok 2017 był niewątpliwie bardzo udany dla francuskiego szkoleniowca. Po zwolnieniu z funkcji selekcjonera reprezentacji Polski Stephane Antiga objął kadrę narodową Kanady, zastępując nie byle kogo, bowiem uznanego w środowisku siatkarskim, Glenna Hoaga. Wraz z zespołem zdobył latem historyczny, brązowy medal Ligi Światowej, a także wywalczył kwalifikację na tegoroczne mistrzostwa świata. Funkcję tę łączy z prowadzeniem plusligowej ekipy Onico Warszawa, z którą rok 2017 zakończył na trzeciej pozycji w tabeli.



B – Budowlani Łódź. Sportowo to był znakomity rok dla tego klubu. Podopieczne trenera Błażeja Krzyształowicza zdobyły wicemistrzostwo Polski, przegrywając w finale z Chemikiem Police. Nowy sezon 2017/2018 łodzianki rozpoczęły od zdobycia Superpucharu Polski, wygrywając z Chemikiem Police 3:1.

C – Chiny. Gra w tym azjatyckim kraju, jak się okazało, stała się marzeniem niektórych siatkarzy mających ważne kontakty w PlusLidze. Lepsze umowy skusiły Kevina Tillie, który pierwotnie miał być zawodnikiem Jastrzębskiego Węgla, a także Gordona Perrina, który miał występować w Asseco Resovii Rzeszów.

D – Dominatorzy. Tak bez wątpienia można nazwać kadrę U-21 prowadzoną przez Sebastiana Pawlika i Macieja Zendeła. Grupa pewnych siebie, zawsze trzymających się razem, charakternych, nie poddających się do samego końca i zawsze wierzących w sukces młodych siatkarzy nie przegrała w rozgrywkach młodzieżowych, począwszy od kategorii kadeta ani jednego meczu, wygrywając kolejno 48 spotkań. Na początku lipca 2017 roku swoją dominację młoda kadra przypieczętowała zdobyciem mistrzostwa świata juniorów w Brnie, pokonując w finale Kubę 3:0. MVP zawodów został Jakub Kochanowski, a indywidualne wyróżnienia odebrali także Łukasz Kozub i Bartosz Kwolek.

E – Eurovolley. Mistrzostwa Europy w siatkówce mężczyzn były niewątpliwie najważniejszą imprezą sezonu reprezentacyjnego. Organizacyjnie można uznać te zawody za sukces, co pokazują liczne wyróżnienia, pamiętamy wszyscy chociażby wspaniałą ceremonię otwarcia na Stadionie Narodowym w Warszawie. Sportowo natomiast biało-czerwoni zawiedli, przegrywając na otwarcie gładko 0:3 z Serbią, a następnie po pokonaniu Estonii i Finlandii ulegając praktycznie bez walki Słoweńcom w barażu o 1/4 finału. Mistrzami Europy zostali Rosjanie, wygrywając w finale z rewelacyjnie spisującymi się w turnieju Niemcami. Brązowy medal przypadł w udziale Serbom, którzy w małym finale pokonali Belgów. Na tym samym etapie udział tej imprezie zakończyła także nasza żeńska reprezentacja po przegranej w barażu 1:3 z Turcją. Mistrzyniami Europy zostały Serbki.

F – Ferdinando de Giorgi. Sukcesy z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle zaprowadziły tego włoskiego szkoleniowca na fotel selekcjonera reprezentacji Polski. Przygoda ta trwała jednak zaledwie… kilka miesięcy, a nie jak pierwotnie planowano kilka lat. Zaczęło się świetnie od pokonania w Lidze Światowej Brazylii i Włoch. Potem jednak było już tylko gorzej. Biało-czerwoni ulegli chociażby Bułgarii, USA czy Iranowi i nie awansowali do Final Six. Jedynym pozytywnym akcentem tego sezonu był wygrany memoriał Wagnera, ale główna impreza zakończyła się już klęską. Spowodowało to, że De Giorgi pożegnał się z rolą selekcjonera, wielu zarzucało mu pasywność w prowadzeniu zespołu, brak porozumienia z zawodnikami, a także złe wybory personalne.

G – Gacek. W tym roku rozbrat z siatkówką postanowiło wziąć kilku znakomitych graczy. Jednym z nich jest libero Piotr Gacek, wicemistrz świata z roku 2006, jego rywalizacja z Krzysztofem Ignaczakiem o miejsce w reprezentacji budziła spore emocje. Swoje ostatnie sezony na boisku spędził w Treflu Gdańsk.

H – Heynen. Charyzmatyczny szkoleniowiec poprowadził w 2017 roku reprezentację Belgii do znakomitego czwartego miejsca w mistrzostwach Europy. Z sukcesami prowadzi także VfB Friedrichshafen. Pod jego wodzą zespół z Bartłomiejem Bołądziem w składzie nie przegrał jeszcze meczu i prowadzi w Bundeslidze. Vital Heynen zgłosił swój akces do poprowadzenia biało-czerwonych i jest stawiany w roli zdecydowanego faworyta do objęcia Polaków.

I – Ignaczak. Kolejny z wielkich graczy, który w minionym roku zakończył sportową karierę. Mistrz świata z 2014 roku w maju oficjalnie pożegnał się z kibicami. Ma on na swoim koncie medale mistrzostw Polski, zdobycie Pucharu Polski, a także medale Ligi Mistrzów i Pucharu CEV. Z reprezentacją stawał na podium mistrzostw świata, Europy, Pucharu Świata i Ligi Światowej. W latach 2017–2016 występował w Asseco Resovii Rzeszów, a w ubiegłym roku pomógł IBB Polonii Londyn popularyzować siatkówkę w Anglii, a także zdobyć mistrzostwo kraju.

J – Jastrzębski Węgiel. Po kilku chudych latach klub z Jastrzębia-Zdroju powrócił do ligowej czołówki. Podopieczni Marka Lebedewa po pokonaniu Asseco Resovii Rzeszów zawiesili na szyjach brązowe medale PlusLigi, co ostatecznie dało im przepustkę do rywalizacji w Lidze Mistrzów. Powrót do europejskich pucharów okazał się udany, jastrzębianie bez problemów przebrnęli fazę eliminacyjną, a w grupie mają już na koncie dwa zwycięstwa. Znakomitym transferem okazał się Salvador Hidalgo Oliva. Szybko stał się on liderem zespołu i ulubieńcem kibiców.

K – Kochanowski. Młody środkowy Indykpolu AZS-u Olsztyn z przytupem wkroczył w świat seniorskiej siatkówki. Kilka tygodni po zdobyciu młodzieżowego mistrzostwa świata wziął udział w mistrzostwach Europy seniorów, obecnie jest jednym z najlepszych środkowych w PlusLidze. Przewodzi w rankingu najlepiej blokujących, imponuje też szybką ręką w ataku.

L – Leon. Bez dwóch zdań jest to jeden z najlepszych siatkarzy na świecie. Z Zenitem Kazań zdominował w minionym roku rosyjską SuperLigę i Ligę Mistrzów. Wygrał także klubowe mistrzostwa świata. Został wybrany do „Dream Team” zarówno Final Four Champions League i KMŚ. Najważniejszą informacją jest jednak to, że zakończyła się sprawa związana z występami tego świetnego gracza w reprezentacji Polski. Leon będzie mógł zagrać w biało-czerwonych barwach już od 2019 roku.

Ł – Łosiak. Młody siatkarz plażowy wraz z Piotrem Kantorem tworzą najlepszą obecnie parę w Polsce. W 2017 roku kilkakrotnie stawali na podium turniejów z cyklu World Tour. Podczas mistrzostw Europy odpadli jednak w 1/8 finału.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-01-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved