Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga kobiet > Siatkarki Płomienia Sosnowiec chcą znów być numerem jeden w Zagłębiu

Siatkarki Płomienia Sosnowiec chcą znów być numerem jeden w Zagłębiu

fot. Płomień Sosnowiec

Płomień Sosnowiec ma szansę, żeby w końcu wyjść z cienia lokalnego rywala. Celem jest na początek awans do pierwszej ligi. – Chcemy znowu stać się klubem numer jeden w całym Zagłębiu Dąbrowskim – zapowiada szkoleniowiec zespołu, Krzysztof Zabielny.  – To będzie długa i wyboista droga, ale jesteśmy dobrej myśli – dodaje.

Asotra MKS MOS Płomień Sosnowiec, bo tak brzmi pełna nazwa pięciokrotnego mistrza Polski, rozpoczyna w sobotę rywalizację o awans do I ligi. – To będzie długa i wyboista droga, ale jesteśmy dobrej myśli. Jesteśmy w gronie drużyn, które powinny bić się o dwa premiowane awansem miejsca – mówi trener Krzysztof Zabielny. Płomień trafił do grupy czwartej drugiej ligi, gdzie za rywali ma dziewięć zespołów. – W tym taką ikonę siatkówki, jak Wisła Kraków, gdzie na trenerskiej ławce siedzi mistrzyni Europy Magdalena Śliwa. Do Krakowa jedziemy już za tydzień, w drugiej kolejce. Na rewanż zapraszam już nowym roku – mówi Zabielny.



Żeby zagrać w play-off, trzeba znaleźć się w najlepszej czwórce. Potem zespoły czekają turnieje krajowe, aż do wyłonienia najlepszej dwójki. – Finałowy turniej odbędzie się w terminie 1-3 maja 2020 roku. Właśnie wtedy chcemy udanie zakończyć sezon – mówi Zabielny. W Sosnowcu udało się zbudować ciekawy zespół. – Zostało siedem zawodniczek, które reprezentowały Płomień w minionym sezonie. Trzon więc pozostał, a i wzmocnienia są – zaznacza szkoleniowiec.

Mózgiem drużyny będzie Izabela Soja-Błasiak. Zawodniczka wraca do gry po urlopie macierzyńskim. – To doświadczona zawodniczka z siatkarskiej rodziny. Mąż Izy reprezentuje klub z Jaworzna. Nasza rozgrywająca grała już przed laty w Płomieniu, a z czasem doświadczenie zdobywała m.in. w czeskiej ekstraklasie – opisuje Zabielny, który wiele obiecuje sobie również po nowej atakującej Patrycji Flakus. – Ten transfer to nasz hit! Patrycja to była młodzieżowa reprezentantka Polski. Jej ostatnim klubem była grająca w elicie Muszynianka. W ostatnim sezonie nigdzie nie grała. Pracowała wtedy w Niemczech. Gdy dowiedzieliśmy się, że wraca, to zaraz do niej uderzyliśmy. Klub z Gliwic też miał na nią chrapkę, ale wygraliśmy. Na pewno potrzebuje czasu, żeby wrócić do dawnej formy. Jesteśmy jednak dobrej myśli – podkreśla szkoleniowiec.

Płomień chce bić się o awans, ale nie tylko. Po upadku MKS-u Dąbrowa Górnicza ma jeszcze jeden cel. – Chcemy znowu stać się klubem numer jeden w całym Zagłębiu Dąbrowskim. W regionie jest niepisany podział miast na dyscypliny. Sosnowiec o nas nie zapomina, ale gdy zwracaliśmy się do miasta po prośbie, to słyszeliśmy często, że w naszym mieście liczą się przede wszystkim piłka, hokej i koszykówka kobiet, a siatkówkę żeńską na najwyższym poziomie buduje Dąbrowa. Teraz ten argument odpadł, a my wierzymy, że do naszej hali dostanie się dzięki temu więcej ożywczego powietrza – podkreśla szkoleniowiec.

źródło: sosnowiec.wyborcza.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, II liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-10-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved