Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Sharone Vernon-Evans: Strata Kurka to wielkie wyzwanie

Sharone Vernon-Evans: Strata Kurka to wielkie wyzwanie

Onico Warszawa we wtorek przegrało nie tylko z zespołem Jastrzębskiego Węgla, ale też z własnymi kontuzjami. Trudne zadanie otrzymał atakujący Sharone Vernon-Evans, który wobec odejścia dwóch zmienników Bartosza Kurka, kontuzji lidera swojej drużyny oraz negatywnej decyzji co do transferu medycznego Macieja Muzaja musiał wziąć na swoje barki dużą odpowiedzialność. – Strata Kurka to dla nas wielkie wyzwanie, bo Bartek stanowił ważną część tej drużyny. Pomagał mi też wielokrotnie na treningach, dając dużo wskazówek. To smutne, bo jako drużyna wiele straciliśmy na jego absencji. Staramy się jakoś zaradzić tej sytuacji i życzymy mu jak najlepiej – mówił po meczu Kanadyjczyk.

Atakujący zespołu z Warszawy nie zawiódł i zdobył 22 punkty dla swojego zespołu, ale okazało się to zbyt mało na dobrze dysponowanych jastrzębian. – Czułem się dobrze, świeżo, tym bardziej, że mogłem wyjść na boisko od pierwszej piłki i pomóc drużynie. Cały czas pracujemy jeszcze nad tym, by lepiej rozumieć się na parkiecie, bo nie mieliśmy okazji przetestować naszego zgrania w warunkach meczowych przez długi czas. Myślę, że dochodzimy powoli do tej optymalnej dyspozycji i jesteśmy bardzo podekscytowani przed meczem w Jastrzębiu Zdroju – mówił po końcowym gwizdu spotkania Kanadyjczyk Vernon-Evans. Wiadomo już, że zespół do końca sezonu będzie musiał poradzić sobie bez swojego lidera, Bartosza Kurka. – Strata Kurka to dla nas wielkie wyzwanie, bo Bartek stanowił ważną część tej drużyny. Pomagał mi też wielokrotnie na treningach, dając dużo wskazówek. To smutne, bo jako drużyna wiele straciliśmy na jego absencji. Staramy się jakoś zaradzić tej sytuacji i życzymy mu jak najlepiej – przyznał prawoskrzydłowy Onico.



W pierwszym secie meczu w hali Torwar kontuzji doznał Bartosz Kwolek i jego występ w piątek również stoi pod znakiem zapytania. – Oczywiście, był to dla nas kolejny cios, ale Penczew jest na tyle doświadczonym siatkarzem, że może praktycznie „z marszu” zagrać na wysokim poziomie. Mamy naprawdę dużo dobrych zawodników, którzy szybko mogą dostosować się do tego co dzieje się na boisku. Musimy przed rewanżem dopracować naszą grę najlepiej jak tylko potrafimy, bazując też na informacji o tym, czy Bartek Kwolek zdoła wrócić na mecz rewanżowy – dodał Vernon-Evans.

Historia meczów półfinałowych LSK i PlusLigi aż do spotkania w Zawierciu pokazuje, że drużyny, które nie musiały bić się w ćwierćfinałach nie mogą złapać swojego rytmu gry w najważniejszych meczach sezonu. Jak było w przypadku Onico? – Myślę, że jeśli miało to wpływ to jest on wyłącznie pozytywny. Mieliśmy czas na to, by nabrać sił. Oczywiście straciliśmy Bartka, ale widać, że nawet bez niego radziliśmy sobie przez jakiś czas w tym meczu. Uważam, że dobrze przepracowaliśmy ten okres i nie uważam, żeby to był jakiś problem. Obie drużyny, które dysponowały tą dłuższą przerwą przegrały swoje pierwsze mecze półfinałowe, ale uważam, że obie, w tym i my, jesteśmy w stanie wygrać na wyjeździe – zauważył Kanadyjczyk. Pokonanie jastrzębian w ich własnej hali wydaje się być zadaniem bardzo trudnym, ale już raz w tym sezonie warszawianom ta sztuka się udała. – Nie możemy czekać na to co zrobią rywale, musimy wyjść na boisko z silną wolą zwycięstwa. Niezależnie od tego co wydarzyło się na Torwarze trzeba o tym zapomnieć i skoncentrować się tylko na rewanżu w Jastrzębiu Zdroju – zakończył Vernon-Evans.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-04-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved