Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Serie A M: Zatrzymane Lube, ważna wygrana Leona

Serie A M: Zatrzymane Lube, ważna wygrana Leona

fot. FIVB

Znad przepaści uciekli podopieczni Angelo Lorenzettiego w trzecim meczu półfinałowym. Gialloblu przegrywając w rywalizacji 0:2 z Lube od falstartu rozpoczęli trzecie spotkanie, mimo trudnych momentów ekipa z Trydentu zdołała doprowadzić do tie-breaka, triumfując po 2,5-godzinnej walce. Nieco łatwiej zwycięstwo przyszło Sir Safety Perugii, zespół Wilfredo Leona wygrał 3:1 z Modeną i prowadzi już 2:1.

Po mocnym początku w rywalizacji półfinałowej podopieczni Ferdinando de Giorgiego prowadzili 2-0 i przed meczem w Trento to biancorossi byli faworytem spotkania. Przebieg odsłony premierowej zapowiadał, że tej szansy Lube nie zmarnuje. Mocny start przyjezdnych to nie tylko kwestia skuteczności w zagraniach z pierwszej akcji, ale również liczby niewymuszonych błędów popełnianych przez gialloblu. Tylko w tej partii siatkarze Angelo Lorenzettiego sprezentowali przeciwnikom aż 11 punktów. Wyciągając wnioski z porażki siatkarze z Trydentu szybko się odbudowali, na siatce nie do zatrzymania był Uros Kovacević. To właśnie serbski przyjmujący był najpewniejszym punktem swojego zespołu. Wciąż to gospodarze częściej się myli, jednak tym razem pomyłki były efektem ryzyka podejmowanego w polu serwisowym, te potknięcia niwelowała czujna gra Trento w bloku. Bezbłędnie intencje rywali odczytywał Simone Giannelli, na przestrzeni całego seta miejscowi utrzymywali minimalny dystans, Lube doprowadziło do przełamania (15:16), jednak kluczowy fragment seta to popis gry Kovacevicia i jego kolegów. Nie był to koniec emocji, nieco mniej widoczny w drugim secie duet Leal/Juantorena przystąpił do ataku. W trzecim secie spotkania nie brakowało długich, widowiskowych wymian. Tym razem siatkarze obu ekip ustrzegli się prostych błędów własnych. Mimo wyższej niż w przypadku gospodarzy, bo 65%-skuteczności zagrań, podopieczni Ferdinando de Giorgiego na przestrzeni całego seta musieli gonić rywali. Efektowne ataki z drugiej linii i pewność na skrzydłach Sokołowa zrobiły swoje i to biancorossi wygrywają na przewagi objęli prowadzenie w meczu. Przyjezdnym do pełni szczęścia brakowało tylko i aż jednej wygranej partii, gialloblu nie pozwolili przeciwnikom rozwinąć skrzydeł, nie do zatrzymania był Kovacević, na środku siatki nie zawodził Srecko Lisinac i miejscowi wyrównali stan zmagań. Tie-break to zacięta walka od pierwszej do ostatniej piłki, również tym razem konieczne było rozgrywanie końcówki na przewagi, więcej „zimnej krwi” zachowali gospodarze i to oni triumfując 3:2 pozostali w walce o finał. Poza znakomitymi notami zdobywcy 26 punktów i MVP spotkania – Urosa Kovacevicia, na uwagę zasługuje czujność gospodarzy na siatce, bezpośrednio blokiem Trento zdobyło 16 punktów.



Szybciej z półfinałowym rywalem rozprawili się podopieczni Lorenzo Bernardiego. Bianconeri w ostatnim spotkaniu pozwolili dojść do głosu rywalom, tym razem Leon i jego koledzy znaleźli metodę na powstrzymanie Ivana Zaytseva. As Modeny w poniedziałkowe popołudnie nie był tak skuteczny jak w drugim starciu obu ekip, 14 punktów i 48% skuteczność zagrań nie były najlepszym rezultatem w obozie Julio Velasco. Najlepszym zawodnikiem Modeny był Bartosz Bednorz, polski przyjmujący na konto swojego zespołu zapisał 17 punktów, przy blisko 60% efektywności w ataku. To właśnie do Bednorza Micah Christenson kierował najwięcej piłek. Ta taktyka przyniosła oczekiwane rezultaty tylko w pierwszym secie spotkania. W drugim secie spotkania role się odwróciły, gospodarze wzmocnili zagrywkę, poprawie uległa skuteczność zagrań w ataku. Najpewniejszym punktem klubu z Umbrii był Wilfredo Leon, zdobywca 24 punktów w meczu. Wyróżnienie dla MVP spotkania trafiło jednak w ręce atakującego Sir Safety Perugii. To właśnie duet Atanasijević/ Leon był gwarantem sukcesu zespołu Lorenzo Bernardiego. Po wygranej dość pewnie drugiej partii spotkania gospodarze pozwolili dojść do głosu rywalom (3:8, 8:16), zryw Leona i jego kolegów doprowadził ponownie do wyrównania. Trzecia odsłona (przynajmniej w kluczowej fazie) była najbardziej zaciętą z rozegranych partii, przyjezdni ratowali się jeszcze punktowymi blokami, kluczem do sukcesu była siła serwisu Leona i jego kolegów. Tę partie podopieczni Lorenzo Bernardiego wygrali na przewagi – 27:25. W czwartym secie mimo prób i dobrej dyspozycji Bartosza Bednorza siatkarze Modeny nie zdołali zatrzymać rozpędzonych rywali. Tym samym wygrywając 3:1 zespół z Umbrii ponownie objął prowadzenie.

Zobacz również:
Wyniki fazy play-off Serie A

źródło: inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved