Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Serie A M: Sir Safety Perugia wraca na zwycięską ścieżkę, Leon z kolejnym MVP

Serie A M: Sir Safety Perugia wraca na zwycięską ścieżkę, Leon z kolejnym MVP

fot. sirsafetyperugia.it

Po sensacyjnej przegranej podopieczni Lorenzo Bernardiego tym razem nie pozwolili sobie na potknięcie, w konfrontacji z Consar Ravenna Wilfredo Leon i jego koledzy nie zostawili rywalom złudzeń. Powodów do optymizmu nie ma natomiast Wojciech Włodarczyk, jego Castellana Grote wciąż nie może odbić się od ligowego dna.

Bez Cucine Lube Civitanova i Diatec Trentino w ten weekend toczyła się rywalizacja na parkietach włoskiej Serie A. Czołowe ekipy Italii w tym czasie walczyły w turnieju finałowym Klubowych Mistrzostw Świata. Biancorossi w ramach tej kolejki będą rywalizować z Top Volley Latina, Trentino będzie natomiast podejmować Revivre Milano, obydwa spotkania zaplanowano na 12 grudnia.



Liga włoska nie zwalnia jednak tempa, w miniony weekend rozegrano pięć pozostałych spotkań. Obyło się bez niespodzianek i większych przetasowań. Spotkania startujących z pozycji faworytów ekip z Modeny i Perugii nie miały większej historii. Podopieczni Lorenzo Bernardiego w meczu 9. kolejki dość niespodziewanie przegrali z zespołem z połowy stawki, mimo że tamta porażka nie wpłynęła na pozycję bianconerich w ligowej tabeli – nie przeszła bez echa. Tym razem Wilfredo Leon i jego koledzy nie pozwolili rywalom rozwinąć skrzydeł. Już początki spotkania pokazały dominację gospodarzy. Po mocnym początku, odrzucając rywali od siatki Sir Safety Perugia, prowadziła 8:2. To była jedynie próbka możliwości siatkarzy z Umbrii, celne zagrywki i dominacja w ataku miały odzwierciedlenie na tablicy wyników i to Perugia wygrała wyjątkowo pewnie – 25:11. W odsłonie kolejnej skuteczność miejscowych w zagraniach z pierwszej akcji nieco spała, przyjezdni nie popełniali aż tylu błędów własnych i gra się trochę wyrównała. Dzięki pewnym atakom Kamila Rychlickiego Rawenna prowadziła nawet 16:12. Po drugiej stronie siatki znakomite noty zbierał jednak Wilfredo Leon, końcówka seta przyniosła jeszcze nieco emocji, przy grze na przewagi bianconeri byli bezbłędni. Trzeci set okazał się formalnością, ponownie goście nie przekroczyli progu 20 punktów zdobytych w secie. Mecz 10. kolejki był kolejnym potwierdzającym, jak ważną postacią w zespole trenera Bernardiego jest Wilfredo Leon, as gospodarzy ponownie został wybrany MVP spotkania.

Nieco dłużej trwało starcie Azimutu Modena z Vero Volley Monza, jednak również podopieczni Julio Velasco nie stracili tym razem nawet seta. Pierwsze akcje spotkania to jeszcze gra na styku. Grając bez kompleksów, siatkarze Monzy zdołali nawet wypracować kilkupunktową zaliczkę. W szeregach Monzy trudno było wskazać zdecydowanego lidera, to właśnie rozkład sił w ataku zdawał się być największym atutem w grze gospodarzy. Nawet 52-procentowa skuteczność zagrań na siatce okazała się niewystarczająca, czując na plecach oddech rywali, gospodarze popełniali coraz więcej błędów własnych. W kluczowym momencie seta ciężar gry wziął na siebie Ivan Zaytsev, as Modeny poprowadził swój zespół do zwycięstwa w tej partii, gwarantując mocny start w kolejnej odsłonie spotkania. Sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie, jednak siła serwisu przyjezdnych była kluczowa, obok Zaytseva regularnie zagrywką punktowali Urnaut i Christenson. Tylko w tej części spotkania zespół Julio Velasco bezpośrednio zagrywką zdobył aż pięć punktów. Mimo porażki siatkarzy Monzy nie rezygnowali z walki, i tak to właśnie trzecia partia meczu była najbardziej wyrównana. Przy grze na przewagi kluczowe okazało się doświadczenie siatkarzy z Modeny. Obok zdobywcy 21 punktów – Ivana Zaytseva skutecznością imponował Tine Urnaut i to on został wybrany najlepszym zawodnikiem spotkania.

Najbardziej zacięte spotkanie rozegrali siatkarze Sory i Vibo Valentii. W „polskim” meczu więcej powodów do optymizmu miał Michał Kędzierski, mimo trudnej sytuacji i straty do odrobienia to właśnie Sora mogła cieszyć się z dwóch punktów. Damian Domagała tym razem nie pojawił się na boisku nawet w roli zmiennika. Od porażki do porażki kroczy zespół innego z Polaków – Castellana Grote Wojciecha Włodarczyka wciąż nie potrafi odbić się od dna tabeli. Tym razem złudzenia rywalom odebrał Hernandez, lider Sieny na konto swojego zespołu zapisał aż 30 punktów. Mimo przegranej Castellany Grote, polski przyjmujący rozegrał kolejny niezły mecz, Włodarczyk przy 52% skuteczności zdobył 17 punktów.

Zobacz również:
Wyniki i tabela włoskiej Serie A

źródło: inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved