Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Serie A M: Mistrz Italii wkracza na fotel lidera

Serie A M: Mistrz Italii wkracza na fotel lidera

fot. legavolley.it

Po dość jednostronnych widowiskach w pierwszych kolejkach rywalizacji kibice siatkówki we Włoszech doczekali się starć na szczycie. Cenne punkty zgubiło Lube, tracąc też pozycję lidera. Najtrudniejsze starcia jednak za Sir Safety Perugia, zespół trenera Kovaca najpierw mierzył się z Trentino, kilka dni później podejmując mistrza Włoch. W obu starciach bianconeri ugrali jedynie dwa sety.

Nieco więcej szczęścia od rywali z Umbrii mieli podopieczni Gianlorenzo Blenginiego, biancorossi dwukrotnie triumfowali, jednak zgubione punkty w konfrontacji z Kioene Padwa Cucine Lube Civitanova przypłaciła utratą fotela lidera. W meczu z ekipą Valerio Baldovina to Lube było zdecydowanym faworytem, przypisywana rola wyraźnie jednak uśpiła miejscowych, którzy rozpoczęli starcie dość niepewnie. Sytuację na siatce próbowali co prawda ratować Sokołow z Juantoreną, jednak przy 10 oczkach oddanych rywalom w prezencie tylko w tym secie miejscowi nie mogli zbyt wiele zdziałać. Podopieczni trenera Blenginiego grali zrywami, dobre fragmenty przeplatając słabymi. Zdecydowanie in minus w ocenie gry Lube zadziałał trzeci set, wygrany przez gości do 15! W tej części meczu pretendujący do walki o mistrzostwo Włoch biancorossi samodzielnie zdobyli tylko 8 oczek, pozostałe zawdzięczając rywalom. Reprymenda w przerwie podziałała na gospodarzy tak, że kolejne partie wygrali dość pewnie, strata punktu w starciu z zespołem z połowy stawki stała się jednak faktem. Złe wrażenie Juantorena i jego koledzy starli kilka dni później, punktując rywali z Valentii. Do wygranej zespół Gianlorenzo Blenginiego potrzebował nieco ponad godziny. Mecz nie miał większej historii, także tym razem siatkarze Lube popełnili więcej błędów niż ich ligowy rywal, tym razem nie rzutowało to jednak na wynik meczu.



Prawdziwym hitem miało być starcie Trentino z Sir Safety Perugia. Ekipy dysponujące podobną siłą ataku grały dość nierówno. Tym, czego brakowało, były emocjonujące końcówki, nie obyło się jednak bez widowiskowych wymian. Poszczególne partie meczu wyglądały dość podobnie, zespół, który wypracował przewagę w początkowej fazie seta, utrzymywał dominację do końca. Wygrana podopiecznych Slobodana Kovaca w pierwszym secie sprawiła mylne wrażenie, że to ekipa z Umbrii może dominować tego dnia, mocny start to rezultat gry duetu Russell/Zaytsev. Wraz z rozwojem spotkania główne „armaty” bianconerich traciły jednak na sile, czego nie można było powiedzieć o Gabriele Nellim. Młody atakujący gialloblu stanął na wysokości zadania na tyle, że doświadczony Jan Stokr pojawiał się na placu gry jedynie epizodycznie. Angelo Lorenzetti mógł mieć powody do dumy również po meczu 7. kolejki. Tym, co może niepokoić szkoleniowca Trento, jest po raz kolejny falstart jego podopiecznych i porażka w odsłonie premierowej. Finalnie jednak komplet oczek wyjechał do Trydentu.

Ostatnie kolejki do udanych mogą zaliczyć także siatkarze mistrza Włoch. Podopieczni Roberto Piazzy najpierw wypunktowali rywali z Vibo Valentii, aby móc spokojnie przygotowywać się do starcia z Sir Safety Perugia. W meczu z ekipą Waldo Kantora obrońcy tytułu potwierdzili siłę zespołowości, tego dnia nie błyszczał jak zwykle Earvin N’Gapeth. Rolę lidera wziął na siebie Nemanja Petrić, przy silnym wsparciu Luki Vettoriego. Dobry mecz rozegrał również Matteo Piano, do którego trafiło wyróżnienie nagrodą dla MVP meczu. To spotkanie miało być rozgrzewką przed starciem na szczycie. Po potknięciu Sir Safety Perugia w meczu z Trento to ekipa Roberto Piazzy miała być faworytem hitu 7. kolejki rozgrywek. Zespół Slobodana Kovaca nie zamierzał jednak nic ułatwiać rywalom, pierwszy set starcia miał jeszcze pokazywać, że bianconeri odbudowali się. Po wygranej w odsłonie premierowej gospodarze stracili na sile, do ataku natomiast przystąpił Earvin N’Gapeth, wspierany przez Nemanję Petricia. Wygrana ekipy Angelo Lorenzettiego pozwoliła Modenie wskoczyć na pierwsze miejsce w ligowej klasyfikacji.

Pozostałe starcia na włoskich parkietach nie przyniosły większych emocji, w konfrontacji z niżej notowanymi rywalami nie zawiodła Calzedonia Werona. Podopieczni Andrei Gianiego dwukrotnie zgarnęli komplet punktów, rehabilitując się za wcześniejsze potknięcia. Z trudami gry w najwyższej klasie rozgrywkowej zmagają się siatkarze beniaminka z Sory. Biosi Index Sora w dwumeczu ugrał tylko jedno oczko, gorsze chwile rywali wykorzystali zawodnicy Alberto Giulianiego, odbijając się od dna ligowej tabeli.

Zobacz również:
Wyniki i tabela włoskiej Serie A mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-11-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved