Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Włochy M: Faworyci nie zawiedli, kolejny dobry mecz Bednorza

Włochy M: Faworyci nie zawiedli, kolejny dobry mecz Bednorza

fot. Modena Volley

Spotkania 2. kolejki włoskiej Serie A nie przyniosły niespodzianek, większość meczów rozstrzygała się w trzech setach. Mimo problemów kadrowych bez straty seta rywali pokonał mistrz Italii – biancorossich do triumfu poprowadził Osmany Juantorena. Równie pewnie swój mecz wygrała Modena, gdzie obok Ivana Zaytseva skutecznością imponował Bartosz Bednorz.

Początek sezonu ligowego jest wyjątkowo udany dla podopiecznych Andrei Gianiego, Azimut Modena nie tracąc nawet seta, przy korzystnym bilansie małych punktów, plasuje się na drugim miejscu. W miniony weekend o dobrej dyspozycji rywali przekonała się Piacenza. Podopieczni Andrei Gardiniego tylko w premierowej odsłonie byli w stanie dotrzymać kroku rywalom, w partii rozstrzyganej na przewagi nadzieję miejscowym przywracał Dick Kooy. W konfrontacji z duetem Zaytsev/Bednorz przyjmujący Piacenzy niewiele mógł zdziałać. To właśnie Ivan Zaytsev wyrósł do roli lidera swojego zespołu, atakujący Modeny imponował efektywnością na poziomie 76%, na konto swojej drużyny zapisując 17 punktów. Największym wsparciem dla asa przyjezdnych był Bartosz Bednorz. Polski przyjmujący wywalczył sobie miejsce w wyjściowym składzie, a swoimi udanymi występami udowadnia, że jest jednym z mocnych punktów w zespole trenera Gianiego. Tym razem Bednorz punktował 14 razy przy 67% – skuteczności zagrań na siatce. Równie pewnie na drugim skrzydle prezentował się Matthew Anderson (10 puntów i 55% skuteczności). Dominując na siatce Modena nie zostawiła złudzeń rywalom, triumfując po 1,5-godzinnej rywalizacji.



Na większy opór ze strony rywali nie trafili również podopieczni Ferdinando de Giorgiego. Mistrz Italii nawet przez moment nie tracił kontroli nad przebiegiem rywalizacji. Już odsłona premierowa to popis gry Juantoreny i jego kolegów. To właśnie wybrany MVP spotkania reprezentant Włoch sprawiał gospodarzom najwięcej problemów, do oczek zdobywanych w ataku dodając celne zagrywki, dzięki czemu as Lube zakończył spotkanie z wynikiem 17 oczek. Dobra dyspozycja Juantoreny, wspieranego przez Leala ukryła nieco gorszy występ atakującego biancorossich, Kamil Rychlicki nie ustrzegł się błędów w ataku. Po drugiej stronie siatki nie tak skuteczny jak zazwyczaj był Nimir Abdel-Aziz, gdyż lider mediolańczyków odbijał się od bloku Lube. To właśnie czujna gra na siatce była kluczem do sukcesu ekipy de Giorgiego. Ekipa mistrza Italii punktowała tym elementem osiem razy, przy skromnym dorobku gospodarzy (1 punkt). Przy dobrej grze swoich podopiecznych „Fefe”  nie musiał rotować składem, zadaniowo na podwójną zmianę wchodzili Bruno i Ghafour. Mateusz Bieniek tym razem nie pojawił się na boisku.

Po falstarcie na inaugurację rozgrywek złe wrażenie starła Sir Safety Perugia. Zespół prowadzony przez Vitala Heynena przed własną publicznością pokonał Calzedonię Verona. Jedynie w drugiej partii spotkania podopieczni Radostina Stojczewa osiągnęli próg 20. punktów zdobytych w secie. Przy ponad 60% – efektywności zagrań bianconeri kontrolowali przebieg rywalizacji. Dobre spotkanie rozegrał Wilfredo Leon, atakujący ze skutecznością na poziomie 77%, jednak to nie przyjmujący ekipy z Umbrii, a Aleksandar Atanasijević był najlepszy zawodnikiem swojego zespołu. Serb przy blisko 70% efektywności punktował 17 razy. Zespół z Werony ratował jeszcze Stephen Boyer, lecz nawet 14 oczek lidera gości nie odmieniło losów spotkania.

Również Trentino rozstrzygnęło swoje spotkanie w trzech setach. Wyższość gialloblu musiała uznać Monza Bartosza Kurka. Polak co prawda był jednym z wyróżniających się zawodników swojego zespołu, wraz z Yacine Louatim (zdobywcy odpowiednio 13 i 14 punktów), nie wystarczyło to jednak do odwrócenia losów rywalizacji. Monza miała swoje szanse w pierwszej i trzeciej partii, gra na styku utrzymywała się tylko do poziomu 16 punktu, kluczowe fragmenty setów to dominacja gialloblu. W grze ekipy z Trydentu nie był zauważalny nawet brak Urosa Kovacevicia, ciężar gry w ataku wziął na siebie Aaron Russel, kończąc mecz z wyróżnieniem dla MVP spotkania.

Zobacz również:
Wyniki i tabela włoskiej Serie A mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved