Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Serie A M: Faworyci na fali, DHL Modena wciąż niepokonana

Serie A M: Faworyci na fali, DHL Modena wciąż niepokonana

fot. legavolley.it

Rywalizacja włoskiej Serie A nabiera tempa, jednak mecze 4. kolejki rozgrywek nie przyniosły większych niespodzianek. Ekipy z czołówki klasyfikacji tym razem nie zgubiły cennych punktów, dość szybko rozprawiając się ze swoimi rywalami. Najdłuższe spotkanie rozegrano w Mediolanie, gdzie Revivre podejmował Exprivię Molfetta Michała Kaczyńskiego. Polski atakujący ponownie znalazł się poza składem, również kolejny z biało-czerwonych, grających w Serie A – Bartosz Bućko – nadal czeka na swoją szansę.

To właśnie konfrontacja kolegów Michała Kaczyńskiego z mediolańczykami przyniosła najwięcej emocji w tej kolejce rozgrywek. Podopieczni Flavio Gulinellego do końcowego sukcesu potrzebowali ponad dwóch godzin. Przyjezdni mogą jednak mówić o niewykorzystanej szansie, prowadzili już bowiem 2:1 w meczu, aby spadek koncentracji pierwszej części odsłony czwartej przypłacić porażką. Powrót do gry gospodarzy to w znacznym stopniu rezultat ryzyka podjętego przez zawodników Revivre w polu serwisowym. Tylko w tej części meczu ekipa trenera Montiego punktowała bezpośrednio serwisem cztery razy, skutecznie odrzucając rywali od siatki. Najwięcej problemów sprawił przyjmującym Molfetty Kamil Baranek. Jednak to nie znakomicie zagrywający Czech, a Danaił Miłuszew był najjaśniejszym punktem i liderem w zespole gospodarzy. O pechowym, czwartym secie mówił także Raydel Hierrezuelo. –To był trudny mecz, pełen walki. Ostatecznie doprowadziliśmy do tie-breaka i zatrzymaliśmy dwa ważne punkty – mówił zawodnik Exprivii Molfetta. A w decydującej partii nie brakowało emocji i długich widowiskowych wymian. Nieco lepiej zareagowali goście, prowadzeni do sukcesu przez Davide Candellaro. Najlepiej punktujący Exprivii Molfetta mógł liczyć na wsparcie swoich kolegów: Barone, Randazzo czy Hernandeza. Wypracowana w pierwszych akcjach tie-breaka przewaga systematycznie wzrastała (4:5, 8:10), a tej szansy zawodnicy Flavio Gulinellego już nie zmarnowali, wygrywając 15:10 i w całym meczu 3:2. Mimo wygranej gości najlepszym zawodnikiem meczu został wybrany Aimone Alletti, reprezentujący Revivre.

Revivre Mediolan – Exprivia Molfetta 2:3 

(23:25, 25:22, 22:25, 25:17, 10:15)

Szybciej ze swoimi rywalami rozprawili się podopieczni Gianlorenzo Blenginiego. Rysą na grze biancorossich kładła się jednak przegrana w drugim secie meczu 16:25. Początek meczu to jednak lepszy start w wykonaniu przyjezdnych, w tej części spotkania siatkarze obu ekip popełniali sporo niewymuszonych błędów własnych. Tylko w odsłonie premierowej obie drużyny popełniły łącznie 18 błędów własnych. Przy dość nierównej grze szybciej na właściwe tory wkroczyli siatkarze Lube, prowadzeni do zwycięstwa przez Juantorenę. As Lube nie zdołał uchronić swojej drużyny przed porażką w partii kolejnej. Niemoc przyjezdnych i niski poziom efektywności w zagraniach z pierwszej akcji znalazł swoje odzwierciedlenie na tablicy wyników. Podopieczni Gianlorenzo Blenginiego z tej porażki wyciągnęli właściwe wnioski, trzeci set to bowiem popis gry biancorossich. A dominację przyjezdnych najlepiej potwierdza wynik tej partii, wygranej 25:10. Podopieczni Valerio Baldovina próbowali jeszcze walczyć w kolejnym secie, w obronie dwoił i troił się Fabio Balaso, poczynania libero Tonazzo Padwy znalazły swoje odzwierciedlenie w postaci wyróżnienia dla MVP spotkania, gospodarze nie zdołali jednak przedłużyć losów meczu. Spotkanie i wygraną swojego zespołu krótko podsumował Marko Podrascanin.To było bardzo ważne zwycięstwo, wywalczone na wyjeździe w konfrontacji z dobrze grającym rywalem, stawiającym nas wielokrotnie w trudnej sytuacji – podsumował środkowy Lube.



Tonazzo Padwa – Cucine Lube Banca Marche Civitanova 1:3    

(22:25, 25:16, 10:25, 23:25)

Podobnie układał się scenariusz spotkania między CMC Romagna a Sir Safety Perugia. Zgodnie z przewidywaniami komplet oczek zgarnęli siatkarze z Perugii, przy potknięciu w trzecim secie goście triumfowali 3:1. Pierwsze akcje meczu to jednak start gospodarzy z wysokiego C. Zawodnicy CMC dominowali w ataku, w ekspresowym tempie odskakując nieco rywalom (8:2). Szans w ataku nie marnował Maurice Torres, po drugiej stronie siatki znakomite zawody rozgrywał Christian Fromm. Niemiecki przyjmujący na przestrzeni całego spotkania atakował ze skutecznością na poziomie 63%, zapisując na swoim koncie 25 oczek. To właśnie postawa Fromma w znacznym stopniu przyczyniła się do odrobienia strat przez zespół Daniela Castellaniego w tej części meczu (14:16). Tego prowadzenia goście nie pozwolili sobie już odebrać, tę dobrą grę, dominując nad rywalami w ataku, Perugia kontynuowała w drugiej partii, wygranej wyjątkowo pewnie 25:18. Ambitnie walczący gospodarze zdołali jeszcze wrócić do gry, ryzyko podejmowane w polu serwisowym przyniosło oczekiwane rezultaty, w kontrach nie mylili się Torres z Koumentakisem. Nie bez znaczenia była liczba niewymuszonych błędów własnych po stronie Perugii. Czwarty set to jednak spora liczba błędów własnych gospodarzy i niemal bezbłędna gra gości, zwieńczona triumfem 25:21. – To ważne zwycięstwo, także pod względem psychologicznym. Za nami trudny mecz, tym bardziej że teraz kalendarz meczów zakłada grę co trzy dni, więc może być odczuwalne zmęczenie – mówił o meczu Emanuele Birarelli.

CMC Romagna – Sir Safety Conad Perugia 1:3  

(20:25, 18:25, 25:23, 21:25)

Bez straty punktów swój mecz 4. kolejki rozgrywek rozstrzygnęli siatkarze Modeny. Aktualny lider włoskiej Serie A pozwolił rywalom z Monzy ugrać tylko jednego seta. Poszczególne fragmenty meczu miały dość podobny przebieg. W szeregach zespołu Angelo Lorenzettiego nie zawodził Luca Vettori, atakujący Modeny i reprezentacji Włoch został wybrany najlepszym zawodnikiem spotkania. Na przestrzeni całego spotkania widoczna była przewaga przyjezdnych w ataku, ambitnie walczący gospodarze słabości w tym elemencie nadrabiali czujnością w bloku. Zespół Oreste Vacondio bezpośrednio blokiem punktował 12 razy, przy tylko 5 oczkach zdobytych w ten sposób przez rywali. W szeregach gospodarzy sytuację swojego zespołu próbował co prawda ratować Renan, jednak na niewiele się to zdało. Przewagę Modeny potwierdzają chociażby wyniki setów wygranych do 17 i 18. Poczynania swojego zespołu, zwracając uwagę na trudne początki meczu, podsumował Nemanja Petrić.Zaczęliśmy źle, w przeciwieństwie do Monzy, która pokazała wielką siatkówkę. Później przejęliśmy kontrolę nad sytuacją i pokazaliśmy się z lepszej strony. Ta wygrana ma znaczenie również ze względu na morale zespołu. Wygraliśmy z dobrym zespołem, który może pokazać jeszcze sporo w tym sezonie, tym bardziej trzy punkty wywiezione stąd są wyjątkowo ważne – mówił zawodnik.

Vero Volley Monza – DHL Modena 1:3 

(25:23, 18:25, 20:25, 17:25)

Nieco szybciej tę kolejkę zmagań zainaugurowali siatkarze Ninfy Latina i Calzedonii Werona. W rozegranym awansem, 4 listopada, spotkaniu podopieczni Andrei Gianiego nie dali rywalom większych szans. Siatkarzom z Werony do triumfu wystarczyły trzy partie, najjaśniejszym punktem swojego zespołu był Uros Kovacević. Serb zakończył mecz z dorobkiem 16 oczek, najlepiej punktujący Calzedonii Werona mógł liczyć na wsparcie zdobywcy 12 punktów – Taylora Sandera. To właśnie Sander został uznany najlepszym zawodnikiem meczu. Po drugiej stronie siatki wysoki poziom efektywności utrzymywał Pawłow, w pojedynkę nie był w stanie odeprzeć ataku rywali. Miejscowym nie pomogła też przewaga w bloku, mimo walki w końcówkach poszczególnych partii finalnie miejscowi musieli uznać wyższość rywali.

Ninfa Latina – Calzedonia Werona 0:3   

(23:25, 21:25, 22:25)

Tę kolejkę zmagań zakończyło starcie mistrza Włoch z LPR Piacenza. Podopieczni Radostina Stojczewa tylko w pierwszym secie meczu pozwolili rywalom na nieco więcej. Siatkarze Piacenzy jednak tylko krótkotrwale byli w stanie utrzymać kontakt punktowy z rywalami. Praktycznie cała partia, podobnie jak kolejne fragmenty spotkania, układała się po myśli gialloblu. O ile 46-procentowa efektywność zagrań w ataku przyjezdnych w pierwszym secie pozwoliła im jeszcze przekroczyć próg 20 oczek zdobytych w secie, to kolejne partie meczu układały się dla zespołu Alberto Giulianiego coraz gorzej. Miejscowi nie mieli większych problemów z rozstrzygnięciem kolejnych setów na swoją korzyść, wygrywając kolejno 25:18 i 25:14. Najlepszym zawodnikiem spotkania wybrany został przyjmujący Trento – Filippo Lanza.Po porażce z Perugią chcieliśmy jak najszybciej wrócić na właściwe tory. Z pewnością gra w PalaTrento sporo nam daje. Piacenza sprawiła nam sporo problemów, jednak my zagraliśmy dobrze. Cieszę się, że mogłem pomóc drużynie, nagrody MVP są zawsze sporą motywacją, najważniejsze jednak, że zespół pokazał się z dobrej strony – podsumował skrzydłowy Trentino.

Diatec Trentino – LPR Piacenza 3:0        

(25:21, 25:18, 25:14)

Zobacz również:

Wyniki i tabela Serie A mężczyzn

źródło: inf. własna, legavolley.it

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-11-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved