Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Serie A M: Biancorossi utrzymują fotel lidera

Serie A M: Biancorossi utrzymują fotel lidera

fot. Katarzyna Antczak

Podopieczni Gianlorenzo Blenginiego podtrzymują imponujący bilans. Po pięciu kolejkach siatkarze Cucine Lube Civitanova mają na swoim koncie komplet zwycięstw, 15 oczek i tylko dwa przegrane sety. Ten weekend był równie szczęśliwy dla siatkarzy Lube, tym razem wyższość rywali musiało uznać Revivre Milano. Również pozostali faworyci nie zawiedli, tylko Sir Safety Perugia zgubił cenne punkty.

Większość niedzielnych spotkań na włoskich parkietach rozstrzygała się w trzech partiach, jedynie podopieczni Slobodana Kovaca trafili na większy opór ze strony rywali. W konfrontacji z Vibo Valentia to zespół z Umbrii był niekwestionowanym faworytem. Nie był to jednak pierwszy mecz w tym sezonie rozpoczęty od falstartu bianconerich. Lepiej spotkanie otworzyli gospodarze, spora w tym zasługa głównej armaty zespołu z Valentii – Petera Michalovicia. Zdobywca 20 oczek w spotkaniu był gwarantem stabilności ataku miejscowych, a przy średniej skuteczności 75% utrzymywanie przewagi przychodziło Michaloviciowi i jego kolegom z łatwością. Porażka w partii premierowej podenerwowała jednak gości na tyle, że w drugiej partii meczu Vibo Valentia niemal nie istniała. Wygrana do 13 była tym, czego mogli oczekiwać kibice zespołu z Perugii, szczególnie cieszyć mogła gra Ivana Zaytseva (25 oczek). Tego dnia przyjezdni grali dość nierówno, a problemy z dekoncentracją przypłacili przegraną na przewagi końcówką kolejnego seta. Finalnie jednak Zaytsev i jego koledzy stanęli na wysokości zadania, odwracając losy seta i wygrywając po tie-breaku. Kolejnym meczem, wyłamującym się z trzysetowych starć, była konfrontacja w Rawennie, gdzie zespół Fabio Solego urwał seta Calzedonii Werona. Zawodnicy Andrei Gianiego po raz kolejny nie wykorzystali prowadzenia 2:0, podając rywalom „pomocną dłoń”. Wygrana miejscowych w trzeciej partii to w znacznym stopniu zasługa wysokiego poziomu efektywności skrzydłowych Rawenny, ale też i goście spuścili z tonu. Na wysokości zadania stanął Mitar Djurić, jednak to nie zdobywca 18 oczek, a główny reżyser gry zespołu z Werony – Michele Baranowicz został wybrany MVP spotkania.



Piąta kolejka okazała się wyjątkowo szczęśliwa dla beniaminka rozgrywek. Biosi Indexa Sora zdobyła swoje pierwsze punkty. Pierwsza wygrana i komplet oczek przy sporej przewadze – taki był bilans zespołu Bruno Bagnolego. Korzystny wynik Sory to w znacznym stopniu zasługa duetu Miskewicz/Rosso. Jednak nie tylko skuteczność na siatce była mocną stroną gospodarzy, siatkarze beniaminka włoskiej ekstraklasy skutecznie zablokowali rywali z Monzy. Dopiero partia trzecia to wyrównana walka, zryw ekipy Miguela Falaski przyszedł jednak za późno, przyjezdni doprowadzili do gry na styku, w końcówce jednak lepiej reagowali gospodarze. Równie pewnie z ligowym rywalem rozprawili się pretendujący do tytułu mistrza kraju siatkarze Cucine Lube Civitanova. W meczu z Revivre Milano biancorossi byli zdecydowanym faworytem i z tej roli wywiązali się bezbłędnie. Tym razem wolne dostał wracający stopniowo do gry Jiri Kovar, zastąpił go Osmany Juantorena. Skrzydłowy Lube pokazał się z bardzo dobrej strony, punktując częściej niż Cwetan Sokołow. O ile w odsłonie premierowej spora przewaga gości utrzymywała się na przestrzeni całego seta, to w partii kolejnej mediolańczycy walczyli dłużej. Moment zwrotny przyszedł przy stanie 16:15, później zawodnicy Gianlorenzo Blenginiego wrzucili kolejny bieg, zostawiając rywali w tyle. W trzecim secie miejscowi walczyli równie dzielnie, jednak w końcówce zabrakło im skuteczności.

Serię trzysetowych starć uzupełniła konfrontacja ekip z dolnej części tabeli. Niemal sąsiadujące ze sobą po 4. kolejce Padwa i Molfetta to zespoły prezentujące zbliżony poziom. W bezpośredniej konfrontacji nie było to jednak szczególnie widoczne. Z wysokiego C rywalizację rozpoczęli zawodnicy Valerio Baldovina, gospodarze odrzucili rywali od siatki, tylko w tej części meczu notując 6 asów serwisowych. Goście straty z początkowej fazy seta nie zdołali już odrobić, przegrywając 13:25. Nieco więcej waleczności zawodnicy Vincenzo Di Pinto pokazali w kolejnych fragmentach meczu. Jednak dopiero w trzecim secie przekroczyli próg 20 oczek w secie. Równie szybko i łatwo swój mecz rozstrzygnęli obrońcy tytułu. Dla zespołu Angelo Lorenzettiego konfrontacja z Latiną była meczem z cyklu łatwych i przyjemnych. Siatkarze Modeny wyciągnęli wnioski z poprzednich kolejek i tym razem nie pozwolili sobie na chwile dekoncentracji, od początku do końca panowali nad sytuacją. Popis swoich umiejętności po raz kolejny dał Earvin Ngapeth, zdobywca 20 oczek w meczu bez wątpienia był najjaśniejszym punktem mistrza Włoch.

Zobacz również:
Wyniki i tabela włoskiej Serie A mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2016-10-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved