Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Serie A M: Bez niespodzianek: niepokonana Perugia i kolejne MVP Leona

Serie A M: Bez niespodzianek: niepokonana Perugia i kolejne MVP Leona

fot. sirsafetyperugia.it

Kolejny dobry mecz mają za sobą siatkarze Sir Safety Perugia. Spotkanie 7. kolejki włoskiej Serie A przyniósł następne zwycięstwo bianconerich, swój zespół do triumfu poprowadził Wilfredo Leon, zdobywca 25 punktów w meczu. Liderowi uległa Modena Bartosza Bednorza, Polak zanotował jedynie epizodyczny występ.

Kolejne spotkanie na szczycie ligi włoskiej nie przerwało serii zwycięstw zespołu Lorenzo Bernardiego. Sir Safety Perugia tym razem podejmowała sklasyfikowaną na drugim miejscu ligowej tabeli Modenę. Mecz był więc znakomitą okazją dla Wilfredo Leona i jego kolegów do zwiększenia dystansu punktowego, tę okazję gospodarze wykorzystali bezbłędnie. Poza przewagą w ataku kluczem do sukcesu siatkarzy z Umbrii była dominacja w polu serwisowym. Duet Leon/Atanasijević rozbił szeregi rywali, na przestrzeni czterosetowego meczu gospodarze bezpośrednio zagrywką zdobyli 14 punktów. Już początek spotkania to mocny start Sir Safety Perugia, aktualny lider zestawienia dość szybko wypracował kilkupuntową zaliczkę w pierwszej fazie seta, utrzymując przewagę do końca. Nieco bardziej wyrównany był kolejny fragment spotkania, po stronie Modeny regularnie punktowali Zaytsev z Urnautem, jednak gra na styku trwała tylko do stanu 21:20. To, co nie udało się ekipie Julio Velasco w drugim secie, przyniosło oczekiwane rezultaty w trzeciej partii. Modena zdołała jedynie przedłużyć losy mecz, w czwartej odsłonie na boisku pojawił się jeszcze Bartosz Bednorz, polski przyjmujący zanotował trzy punkty, nie zdołał jednak odmienić losów meczu. Po stronie bianconerich nie zawodził Leon, który jako najlepiej punktujący zawodnik swojego zespołu został wybrany MVP meczu.



Kolejna z ekip czołówki ligi włoskiej czyli Cucine Lube Civitanova do triumfu potrzebowała niespełna godziny. Rywalami Juantoreny i spółki była Biosi Index Sora z Michałem Kędzierskim w składzie. Mimo dystansu dzielącego obie ekipy w ligowej tabeli siatkarzom Sory nie można odmówić walki. Przyjezdni już w odsłonie premierowej postawili rywalom twarde warunki, prowadząc nawet 16:15. W kluczowych momentach biancorossi mogli liczyć na Cwetana Sokołowa, bułgarski atakujący tego dnia utrzymywał wysoką, 67-procentową skuteczność zagrań. Równie często Bruno uaktywniał na skrzydłach Juantorenę i przy przewadze w ataku podopieczni trenera Medei wygrali tę partię do 23. W drugiej odsłonie meczu gra zespołu Polaka nie wyglądała już tak dobrze, poza Dusanem Petkoviciem żaden z zawodników Sory nie przekroczył progu 10 punktów zdobytych w meczu. To właśnie Petković dawał nadzieję sympatykom Biosi Index Sory na wywiezienie z trudnego terenu jakichkolwiek punktów. Zryw w odsłonie trzeciej niewiele pomógł, nawet 9 punktów sprezentowanych przez Cucine Lube nie pomogło drużynie Polaka.

Mimo porażki dobry mecz zanotował kolejny z Polaków występujących na co dzień na włoskich parkietach. Wojciech Włodarczyk był jednym z wyróżniających się zawodników swojego zespołu w konfrontacji z Trentino. Włodarczyk przy średniej skuteczności w ataku na poziomie 57% zanotował 15 punktów. Pierwszy set meczu to dobry start w wykonaniu Castellany Grote, gospodarze utrzymywali wyższy poziom skuteczności w zagraniach z pierwszych akcji, popisując się czujnością w bloku. Po półgodzinnej rywalizacji role się odwróciły, podenerwowani przegranym setem gialloblu odbudowali się, przejmując kontrolę nad rywalizacją. W ataku nie mylili się Vettori z Kovaceviciem, ważne punkty bezpośrednio zagrywką zdobywał Russell i podopieczni Angelo Lorenzettiego byli na najlepszej drodze do wywiezienia z terenu rywali kompletu punktów. Kolejny zryw zespołu Wojciecha Włodarczyka przyniósł oczekiwane rezultaty i triumfatora musiał wyłonić tie-break. W decydującym secie gialloblu zanotowali perfekcyjny start, prowadzili już 5:1. Tej zaliczki Kovacević i spółka nie wypuścili z rąk, a serbski przyjmujący po raz kolejny w sezonie został wybrany najlepszym zawodnikiem meczu.

Przy dość jednostronnych widowiskach w Rawennie i Padwie wygrywanych przez gospodarzy na wyróżnienie zasługuje konfrontacja Top Volley Latiny z Tonno Calipo Vibo Valentią. Dla podopiecznych Lorenzo Tubertiniego spotkanie było wyjątkowe również z innego powodu, siatkarze z Latiny rozgrywali swój pierwszy mecz w nowej hali i ten debiut okazał się szczęśliwy. Po emocjonującym, ponad dwugodzinnym starciu zwieńczonym tie-breakiem Latina mogła cieszyć się z ważnych punktów. Ta wygrana pozwoliła Top Volley Latina awansować w ligowej tabeli. Najpewniejszym punktem gospodarzy był Swan Ngapeth, na uwagę zasługuje 6 punktów zdobytych blokiem przez Carmelo Gitto.

Zobacz również:
Wyniki i tabela ligi włoskiej siatkarzy

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved