Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Serie A: DHL Modena bliżej scudetto

Serie A: DHL Modena bliżej scudetto

fot. legavolley.it

Po zdobyciu Pucharu Włoch podopieczni Angelo Lorenzettiego są coraz bliżej wywalczenia kolejnego trofeum. Po wyeliminowaniu z walki o scudetto obrońców tytułu z Trydentu Modena przystąpiła do walki z Sir Safety Perugia. Wbrew temu, na co mógłby wskazywać końcowy wynik, pierwsze starcie finałowe było wyrównanym i zaciętym spotkaniem, dopiero gra w końcówkach zadecydowała o sukcesie gospodarzy.

Zgodnie z przewidywaniami i przedmeczowymi typowaniami pierwsze spotkanie finałowe włoskiej Serie A rozpoczęło się od wymiany sił w ataku. Przy utrzymującej się grze na styku minimalna, jednopunktowa przewaga sprzyjała Sir Safety Perugia. Podopieczni Slobodana Kovaca nieźle reagowali też blokiem, bezpośrednio zatrzymując zagrania rywali na siatce lub wyprowadzając kontrataki. Problemy z przebiciem się przez ścianę rąk rywali miał nawet Vettori. I tak przy konsekwentnej grze przyjezdni prowadzili na pierwszej przerwie technicznej 8:5. Po wznowieniu gry siatkarze z Perugii mieli gorsze chwile, błędów nie ustrzegł się Birarelli i Modena zniwelowała dystans (7:8). Taki stan rzeczy nie trwał długo, kolejne zagrania Atanasijevicia i skuteczność gości w kontrach zmusiły Angelo Lorenzettiego do reakcji. Przy stanie 7:12 szkoleniowiec DHL Modena przywołał swoich podopiecznych do siebie. Chwile dekoncentracji przytrafiły się też ekipie z Umbrii i chwilę później przerwę na żądanie wykorzystał Slobodan Kovac (10:12). Tym samym siatkarze obu ekip wrócili do gry na styku, a po asie serwisowym Lucasa miejscowi wyrównali na 13:13. Gra rozpoczęła się praktycznie od nowa, ustawienie z brazylijskim środkowym w polu serwisowym okazało się wyjątkowo szczęśliwe dla miejscowych i chwilę później to Modena prowadziła 16:13. Nadzieję sympatykom gości mógł jeszcze przywrócić blok De Cecco na Petriciu, jednak celny atak Vettoriego i kolejna seria punktowa miejscowych uspokoiły nieco grę. W końcówce zespół trenera Lorenzettiego prowadził już 21:17. W kluczowej części seta punktowym serwisem (nie przyjął Russell) popisał się jeszcze Bruno (22:18). Partię zagraniem ze środka zakończył natomiast Lucas (25:19).

Idąc za ciosem, miejscowi równie pewnie rozpoczęli kolejną odsłonę, prowadząc 2:0. Niemoc swojego zespołu przerwał dopiero Russell, nie bez znaczenia była zagrywki Atanasijevicia. Serbski atakujący skutecznie odrzucił rywali od siatki i jego zespół odzyskał kontakt punktowy (3:2). Modenie wychodziło jednak wszystko, sprytne zagrania Ngapetha przynosiły rezultaty, na siatce lepiej reagował Petrić i jeszcze przed pierwszą przerwą techniczną gospodarze odzyskali zaliczkę punktową. Po stronie Perugii nieźle spisywał się co prawda Kaliberda, jednak wciąż to zespół trenera Kovaca musiał gonić wynik (8:5). W szeregi gości znów wróciły problemy z przyjęciem i dystans dzielący obie ekipy wzrósł do pięciu oczek (10:5). Dopiero atak Kaliberdy, obijający ręce blokujących go rywali, przerwał serię miejscowych. Na tle znakomicie prezentujących się gospodarzy były to tylko pojedyncze skuteczne zagrania ekipy z Umbrii. Po stronie Modeny regularnie punktował Ngapeth i przy stanie 11:6 Slobodan Kovac musiał sięgnąć po przerwę na żądanie. Krótko po wznowieniu gry w polu rywali zameldował się jeszcze Birarelli, skuteczne zagrania na siatce przeplatały jednak błędy popełniane w polu serwisowym. Miejscowi również nie ustrzegli się potknięć, jednak prowadzący w końcówce 17:12 zawodnicy Angelo Lorenzettiego mogli sobie pozwolić na tego typu ryzyko. Mimo sporej przewagi miejscowych w końcówce nie brakowało nerwowości. Siatkarze DHL Modena nie pozwolili wybić się z rytmu, szans w ataku nie marnowali Ngapeth z Vettorim i triumfując 25:17, gospodarze objęli prowadzenie.



Ambitnie walczący podopieczni Slobodana Kovaca nie zamierzali rezygnować, po początkowo utrzymującej się grze na styku (1:1) Sir Safety Perugia przystąpiło do ataku, prowadząc nawet 6:3. Nawet potknięcia Atanasijevicia w ataku i blok Bruno nie pomogły miejscowym w odrobieniu strat. Przy grze punkt za punkt na dłuższej przestrzeni seta utrzymywała się kilkupunktowa zaliczka gości. Nie brakowało przy tym widowiskowych obron i mocnych ataków. W jednej z bardziej efektownych akcji swoimi niezłymi umiejętnościami technicznymi wykazał się Ngapeth i podopieczni trenera Lorenzettiego nieco zmniejszyli stratę (8:10). Dopiero pojawienie się w polu serwisowym Vettoriego przyniosło gospodarzom długo wyczekiwany remis (13:13). Od tego momentu walka rozpoczęła się praktycznie na nowo, wyciągając wnioski z początków seta, Modena tym razem nie pozwoliła rywalom na zbyt wiele, prowadząc nawet 16:15 podczas drugiej przerwy technicznej. Swobodnie prowadzący grę Bruno bezbłędnie rozrzucał blok rywali, coraz częściej uaktywniając swoich środkowych. W szeregach Perugii nieco mniej skuteczne były zagrania z Atanasijeviciem i to miejscowi prowadzili w końcówce 21:19. Slobodan Kovac przywołał jeszcze swoich podopiecznych do siebie, a po wznowieniu gry goście zareagowali bezbłędnie, doprowadzając do remisu 22:22. Po ataku Vettoriego Sir Safety Perugia mogło nawet objąć prowadzenie, jednak wideoweryfikacja, o którą poprosił Kovac, potwierdziła, że punkt należał się miejscowym. Końcówka partii to jeszcze walka na styku i kolejne ataki Lucasa ze środka. Nie była to ostatnia sporna akcja w spotkaniu, kiedy miejscowi cieszyli się już ze zwycięstwa, wyjątkowo długa analiza akcji przyznała cenny punkt gościom. Finalnie tylko przedłużyło to nadzieję gości, kilka minut później to DHL Modena cieszył się z pierwszego triumfu w rywalizacji finałowej (27:25).

DHL Modena – Sir Safety Perugia 3:0
(25:19, 25:17, 27:25)

Zobacz również:
Wyniki play-off włoskiej Serie A

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-05-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved