Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Serhij Kapelus: Nasza gra wyglądała za bardzo asekuracyjnie

Serhij Kapelus: Nasza gra wyglądała za bardzo asekuracyjnie

fot. Klaudia Piwowarczyk

– Graliśmy nie tak, jak byśmy chcieli. Przede wszystkim w ataku nie kończyliśmy dużo piłek. W innych elementach też zagraliśmy słabo. Musimy bardziej ryzykować. Nasza gra wyglądała za bardzo asekuracyjnie – powiedział po przegranej z radomianami przyjmujący Indykpolu AZS-u Olsztyn, Serhij Kapelus.

Źle w sezon 2018/2019 weszli siatkarze Indykpolu AZS Olsztyn, bowiem na swoim koncie mają już dwie porażki. W środę przed własną publicznością nie ugrali nawet seta Cerrad Czarnym Radom. – Nie jest dobrze, ale to dopiero początek sezonu. Wierzę, że jeszcze się rozkręcimy i pokażemy naszą siłę – powiedział Serhij Kapelus, przyjmujący olsztyńskiego zespołu, który w konfrontacji z radomianami nie miał zbyt wiele do powiedzenia. Zabrakło mu przede wszystkim agresji na boisku. – Graliśmy nie tak, jak byśmy chcieli. Przede wszystkim w ataku nie kończyliśmy dużo piłek. W innych elementach też zagraliśmy słabo. Musimy bardziej ryzykować. Nasza gra wyglądała za bardzo asekuracyjnie – ocenił doświadczony zawodnik Indykpolu AZS-u.



W poprzednim sezonie kibice wielokrotnie podrywali do walki olsztyńskich akademików, ale na inaugurację sezonu 2018/2019 tak się nie stało. Gospodarze nie pokazali siatkówki, na jaką ich stać, co przełożyło się na ich porażkę 0:3. – Nasza gra nie powodowała tego, że na trybunach mogło stworzyć się piekiełko. Znowu czegoś nam zabrakło. Przegraliśmy za trzy punkty mecz, w którym powinniśmy powalczyć. Zabrakło nam systematyczności. Rywale za to grali równo swoją grę, a my nie potrafiliśmy ich powstrzymać. O ile w Katowicach udało nam się jeszcze powalczyć i ugrać jednego seta, o tyle tym razem tej walki nie było – skomentował Sebastian Warda, środkowy olsztyńskiej drużyny, która ma problemy z kontuzjami, szczególnie właśnie na środku siatki. Wcześniej z gry wypadł Mateusz Poręba, a przed meczem z Czarnymi okazało się, że problemy zdrowotne z gry wyeliminują Pawła Pietraszko. W efekcie Roberto Santilli ma do dyspozycji tylko dwóch środkowych. – Jest to jakiś problem. Ciężko się gra, wiedząc, że nie ma osoby, która mogłaby dać zmianę na danej pozycji. Szkoda, że ze składu wypadło nam dwóch środkowych. Liczymy, że jak najszybciej wrócą do gry. Zdarzają się różne sytuacje. Musimy trenować we dwójkę. Treningi więc też są trudne, bo musimy cały czas przebywać na boisku.

źródło: indykpolazs.pl, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-10-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved