Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Sebastian Warda: Szkoda, że tak późno podjęliśmy walkę

Sebastian Warda: Szkoda, że tak późno podjęliśmy walkę

fot. Klaudia Piwowarczyk

Indykpol AZS Olsztyn przegrał inauguracyjne spotkanie w Katowicach z GKS-em. – Zbyt późno zaczęliśmy prezentować naszą siatkówkę, przespaliśmy dwa pierwsze sety – powiedział Sebastian Warda.

W zespole z Olsztyna w trzecim secie pojawił się na boisku Sebastian Warda, który w całym spotkaniu zdobył 5 punktów. – Cieszę się, że miałem okazję wejść na boisko i pokazać się z dobrej strony. Trochę nam zabrakło w czwartym secie, myślę, że mogliśmy odwrócić losy tego meczu. Początek w naszym wykonaniu był kiepski, musimy pracować, aby więcej nie przytrafiły się nam takie początki, jak to miało miejsce w meczu z GKS-em – oznajmił siatkarz.



Dopiero w trzeciej partii olsztynianie zaczęli dobrze grać w polu zagrywki. – W każdym spotkaniu zagrywka to bardzo ważny element. Dzisiaj siatkówka jest na tyle szybka, że jeżeli rywal ma dobre przyjęcie, to ciężko jest zdobyć punkty w bloku czy obronie, ciężko jest zablokować, wybronić i wyprowadzić kontratak. Zarówno my, jak i GKS mieliśmy dobre momenty w zagrywce, gra obu ekip falowała. Przyczyną naszej porażki, jak wspomniałem, były dwa słabe pierwsze sety. Będziemy chcieli pokazać się z jak najlepszej strony naszym kibicom i mam nadzieję, że był to zwyczajny wypadek przy pracy – przyznał Sebastian Warda. Wiadomo, że w pierwszych meczach padają zaskakujące wyniki, czego przykładem może być zwycięstwo Warty czy Chemika. – Premierowe spotkania charakteryzują się tym, że popełnia się dużo błędów, drużyna nie jest do końca zgrana, każdy z nas nie czuje się zbyt pewnie. Wiadomo, że mecze kontrolne różnią się od meczów ligowych. Chcemy jak najszybciej osiągnąć jak najlepszy poziom w naszej grze i czym szybciej go osiągniemy, tym będzie lepiej dla nas. Ważne jest to, że nie przegraliśmy tego meczu 3:0. Ważne jest, że zagram w Olsztynie po 11 latach przerwy – powiedział zawodnik AZS-u Olsztyn.

W podobnym tonie wypowiedział się drugi rozgrywający AZS-u. – Od samego początku nasza gra nie wyglądała zbyt dobrze. Źle przyjmowaliśmy i musieliśmy grać na wysokich piłkach i na pewno nam się nie grało łatwo. Paweł Woicki miał problem z grą środkiem, co jest naszym mocnym atutem. Ponadto my słabo zagrywaliśmy i popełniliśmy wiele błędów w tym elemencie. Nie mogliśmy zablokować naszych rywali, dopiero w trzecim i czwartym secie zagraliśmy nieco lepiej i wygraliśmy trzecią odsłonę spotkania. Od momentu wejścia na boisku liczyłem na to, że uda nam się przełamać rywali i tak się stało w trzeciej partii, ale niestety przegraliśmy to spotkanie. Liczę na to, że w kolejnych dwóch meczach w Olsztynie przełamiemy się i to nam przypadną dwie wygrane – zakończył Radosław Gil.

źródło: indykpolazs.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-10-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved