Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Sebastian Świderski: Wszyscy jedziemy na tym samym wózku

Sebastian Świderski: Wszyscy jedziemy na tym samym wózku

fot. Katarzyna Antczak

Paraliż większości rozgrywek sportowych ze względu na epidemię trwa w najlepsze. W początkowej fazie próbowano jeszcze ratować się ograniczeniami w postaci meczów bez publiczności. Na to rozwiązanie załapała się między innymi ZAKSA podczas meczu Ligi Mistrzów. O sytuacji związanej z przerwą rozgrywkach oraz widokach na przyszłość opowiedział w wywiadzie dla TVP Sport Sebastian Świderski.

– Źle to wszystko odbieram, bardzo źle. Odpowiem jako sportowiec. Pierwszy raz w życiu brałem udział w meczu przy pustych trybunach. Spotkanie poprzedzone było badaniem zawodników, sztabu szkoleniowego oraz obsługi. Przerwa w rozgrywkach oraz brak regularnych treningów są trudne do zaakceptowania – powiedział prezes kędzierzyńskiego klubu.



Póki co siatkarze ZAKSY trenują indywidualnie w domach, żeby podtrzymywać organizm w stanie aktywności fizycznej, ale wszyscy wiemy, że to rozwiązanie krótkoterminowe. Kędzierzynianie mogliby trenować w hali, bo jest osoby z zewnątrz nie mają do niej wstępu, ale mimo wszystko sztab szkoleniowy podjął decyzję, że nie jest to na tyle bezpieczne, żeby z tego rozwiązania korzystać.

Świderski nie widzi obecnie możliwości na dokończenie rozgrywek w obecnej formie. Tym bardziej, że nawet jak mecze powrócą do hal, to zawodnicy i tak będą się obawiać, czy ktoś na obiekcie nie jest zarażony. Były reprezentant Polski ma również obawy co do igrzysk olimpijskich. – Oczywiście Japonia, która organizuje igrzyska olimpijskie zrobi wszystko, aby były na najwyższym poziomie. Najważniejsza impreza sportowa jest świętem wszystkich i jeżeli się odbędzie, to wielu sportowców pojedzie niestety bez formy. Poziom może okazać się niski, a wydarzenie nie będzie najwyższej próby – powiedział Świderski. dodał również, że nie ma sensu organizować na siłę takiego wydarzenia bez udziału kibiców. Według niego koniecznością będzie przełożenie igrzysk na przyszły rok. Rozgrywanie ich w tym sezonie spowoduje, że nie będzie to miarodajne wydarzenie, a sportowcy i tak będą mieli w głowie zagrożenie koronawirusem i to nie pozwoli im na maksymalne przygotowanie i dobre wyniki.

Sebastian Świderski cały czas ma również kontakt ze swoimi znajomymi we Włoszech i optymizmem napawa ich opinia, że w Polsce zareagowano na epidemię dużo szybciej i lepiej, niż w Italii. Włoskie usposobienie nie pozwoliło mieszkańcom tego kraju rygorystycznie podejść do do nakazów władz i to okazało się zgubne. Świderski ma nadzieję, że działania w naszym kraju przyniosą dużo lepszy efekt. Nie jest jednak łatwo zrezygnować z kontaktów i spotkań. – Nagle wszystko ustało. Nie ma treningów, bezpośrednich kontaktów z zawodnikami, spotkań. Jest sporo czasu, aby coś nadrobić. Filmy, seriale. Trzeba jednak pracować i starać się pozytywnie rozwiązywać te problemy. Niestety, sezon raczej nie zostanie dokończony. Trzeba patrzeć w przyszłość. Nowy sezon, nowe wyzwania, nowe budżety. Wszyscy jedziemy na tym samym wózku i musimy sobie zdawać z tego sprawę. Wierzę jednak w to, że uporamy się z tym i nie chodzi tu to tylko o sport.  Dbajmy o siebie. Przestrzegajmy reguł. Bądźmy z rodziną. Unikajmy kontaktów z większą liczbą ludzi, a problem rozwiąże się szybciej niż się spodziewamy – zakończył prezes ZAKSY.

*Autorem wywiadu jest Ireneusz Pardo. Całość wywiadu jest dostępna na sport.tvp.pl

źródło: inf. własna, sport.tvp.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-03-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved