Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Sebastian Świderski: To jest trudna sytuacja dla naszych zawodników

Sebastian Świderski: To jest trudna sytuacja dla naszych zawodników

fot. Tomasz Szwajkowski / szwajkowski.info

Prezes ZAKSY Kędzierzyn-Koźle – Sebastian Świderski komentuje w rozmowie z Interią sprawę byłego menedżera drużyny Tomasza D., który podejrzany jest o przywłaszczenie pieniędzy zagranicznych zawodników i trenerów. Łącznie poszkodowani mieli stracić około 2,5 miliona złotych. – Nasz klub nie jest stroną w sprawie, choć dotyczy ona naszych zawodników. Nie chcę wychodzić przed szereg, nie jestem uprawniony przez poszkodowanych, by udzielać w ich imieniu informacji – powiedział Interii Świderski.

Sprawa przywłaszczenia pieniędzy siatkarzy i trenerów ZAKSY Kędzierzyn-Koźle przez byłego menedżera drużyny Tomasza D. rozpaliła środowisko. Jako pierwszy napisał o niej katowicki „Sport”. Niegdyś ligowy siatkarz, a później menedżer od lat związany z klubem, miał przelać z kont poszkodowanych łącznie około 2,5 miliona złotych i zniknąć z pieniędzmi.



Sprawą od jesieni zajmują się prokuratorzy, którzy w styczniu postanowili działać i podjąć kroki prawne wobec podejrzanego. Zbierany jest materiał dowodowy, zaplanowano przesłuchania, a policja ma znaleźć podejrzanego, który od grudnia jest nieosiągalny. Poszkodowani są Sam Deroo, Benjamin Toniutti, Kevin Tillie (były siatkarz ZAKSY) oraz trenerzy Andrea Gardini i Ferdinando De Giorgi (były opiekun ZAKSY). Z kont każdego z nich mogło zniknąć nawet ponad pół miliona złotych.

Nie wiedzieliśmy w klubie kompletnie o całej sytuacji, sprawa wyszła na jaw w połowie 2018 roku, gdy nasz były menedżer odszedł z klubu. Znamy ją od strony prawnika, który reprezentuje chłopaków i tyle mogę powiedzieć. Nie chcę wychodzić przed szereg, nie jestem uprawniony przez poszkodowanych, by udzielać w ich imieniu informacji. To jest trudna sytuacja dla naszych zawodników, ale są profesjonalistami i choć sporo się dzieje wokół nich, nie wpływa to na ich postawę na boisku – przyznał wybitny przed laty reprezentant Polski Sebastian Świderski, który od 2015 roku jest prezesem klubu.

Obecny sezon w PlusLidze jest ciekawy, ale głównie z powodu wydarzeń pozaboiskowych. Wszystko zaczęło się od głośnego upadku Stoczni Szczecin i jak na złość co rusz dzieje się coś budzącego sensację w mediach. Czy nad rozgrywkami ciąży jakieś fatum? – Zdarzają się różne sytuacje, także takie jak ta w Szczecinie. Chciałem przypomnieć słynny zespół Paris Volley, który został zdegradowany i w zasadzie to koniec wiadomości o nim. Sporo się dzieje, ale media w naszym kraju mówią sporo o siatkówce i stąd takie wrażenie. Nasza dyscyplina jest uwielbiana przez kibiców i dziennikarzy, choć pewnie w innych dyscyplinach podobne przypadki też mają miejsce. Ale nie są tak nagłaśniane. Wracając do PlusLigi, obniżył się jej poziom i zwiększyła się przepaść między najlepszymi a resztą stawki. Dół tabeli wyraźnie odstaje od szóstki-ósemki i to widać. Dlatego cieszę się, że liga jest otwarta, bo słabsze zespoły będą musiały mocniej się postarać w walce o utrzymanie i zbudować lepsze składy – argumentował popularny „Świder”.

Sprawa Tomasza D. przesłoniła triumf kędzierzynian w Pucharze Polski i sprawiła, że smak zwycięstwa w tym roku był słodko-gorzki. ZAKSA pokazała jednak, że problemy integrują zespół, a nie podcinają mu skrzydła i że siatkarze walczą jeden za drugiego. Czy coś złego dzieje się na parkiecie, czy też poza nim. Pierwsze miejsce kędzierzynian w tabeli PlusLigi, zdobyty Puchar Polski i dobra postawa w Lidze Mistrzów – to nie jest przypadek, a wypadkowa możliwości polskiej ekipy. – Najważniejsze, że pokazaliśmy, że jesteśmy drużyną. Gramy, wygrywamy i nie ma znaczenia, kto jest po drugiej stronie siatki. W drodze po triumf w PP pokonaliśmy Bełchatów – mistrza Polski, Zawiercie – rewelację sezonu i Jastrzębie, które gra coraz lepiej w tym sezonie. Pamiętamy jednak, co było przed rokiem, gdy wygraliśmy 17 kolejnych spotkań i awansowaliśmy do finałów Ligi Mistrzów. Skończyło się na tym, że nie zdobyliśmy pucharu ani mistrzostwa, a w LM zajęliśmy czwarte miejsce – przypomina Sebastian Świderski.

Jaki jest sekret dobrej gry i dominacji na krajowych parkietach ZAKSY Kędzierzyn-Koźle? – Widać po chłopakach, że tworzą grupę i chcą wygrywać. Mamy w składzie liderów, mamy zmienników i walczymy na parkiecie. Mam nadzieję, że wyciągnęliśmy wnioski i w tym sezonie wyniki będą jeszcze lepsze – zakończył Sebastian Świderski.

Więcej w serwisie interia.pl

źródło: interia.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-02-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved