Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Sebastian Świderski: Dostosuję się do każdej decyzji

Sebastian Świderski: Dostosuję się do każdej decyzji

fot. zaksa.pl

– Nie chcę takiego mistrzostwa, które jest przyznawane przy zielonym stoliku. Oczywiście gra i trenuje się cały rok, ale większość zespołów buduje szczyt formy na play-off, które się nie odbyły – mói Sebastian Świderski. – My trochę szczęśliwie wskoczyliśmy na pierwsze miejsce w ostatniej kolejce, bo jeżeli byśmy odcięli ostatnie spotkania, to Warszawa znajdowałaby się na szczycie. Także ja dostosuję się do każdej decyzji – dodaje prezes ZAKSY Kędzierzyn-Koźle.

Na obecny moment nie jesteśmy w stanie oszacować, ile to będzie nas kosztować. Jeżeli play-off się nie odbędą – a według mnie nawet nie powinny się odbyć – to trudno po prostu powiedzieć, ile stracimy. Nasz mecz w ćwierćfinale Ligi Mistrzów miał się odbyć w Gliwicach, po to żeby ściągnąć jak najwięcej kibiców, aby te rozgrywki zaczęły nam się utrzymywać same z siebie. Ale przez to, że musieliśmy zagrać przy pustych trybunach, wytworzyły się dodatkowe straty. Nie chcę więc mówić o pieniądzach, bo na ten moment kwota ciągle rośnie. Mam nadzieję, że wyjdziemy z kryzysu, ale na pewno nie pozostaniemy z takim samym budżetem, jaki mieliśmy w tym sezonie. Będzie duża redukcja, ale w takiej sytuacji są wszystkie kluby. Dochodzą nas słuchy, że zawodnicy w piłce zrzekają się nawet 20%, 30% pensji ze swojego kontraktu, także widać pewną solidarność – mówi o obecnej sytuacji ZAKSY prezes Sebastian Świderski.



Decyzja w sprawie rozgrywek PlusLigi powinna zapaśćw tym tygodniu. – Musimy zabezpieczyć byt i przyszłość naszych klubów. W ciągu następnego dnia, może dwóch, mają zapaść konkretne decyzje. Odbędzie się spotkanie w PZPS, później rada nadzorcza ligi, potem spotkanie prezesów. Nie wiem, czy uda się to połączyć jednego dnia. Ale do końca tygodnia powinno wszystko być wiadome – przyznaje Świderski na łamach serwisu kierunektokio.pl. W innych ligach (koszykówka, piłka ręczna) przyznano jużtytuły mistrzowskie. – U nas sytuacja jest łatwiejsza, ale powiem szczerze: nie chcę takiego mistrzostwa, które jest przyznawane przy zielonym stoliku. Oczywiście gra i trenuje się cały rok, ale większość zespołów buduje szczyt formy na play-off, które się nie odbyły. My trochę szczęśliwie wskoczyliśmy na pierwsze miejsce w ostatniej kolejce, bo jeżeli byśmy odcięli ostatnie spotkania, to Warszawa znajdowałaby się na szczycie. Także ja dostosuję się do każdej decyzji. Jeśli zostaniemy okrzyknięci mistrzami Polski, to oczywiście będę się cieszyć, ale to nie będzie taka sama radość, jak po wygraniu ostatniego meczu finału. Czekamy na decyzję, myślę że powinna się pojawić w ciągu najbliższych dni – zapewnia prezes ZAKSY Kędzierzyn-Koźle.

Pamiętajmy, że zawodowi sportowcy muszą być w reżimie treningowym i choć tydzień przerwy są w stanie wytrzymać bez konsekwencji zdrowotnych, to potem każdy kolejny dzień staje się problemem. Aby powrócić na parkiet i zaangażować sto procent swojego ciała, trzeba najpierw przejść cykl przygotowania – w pewien sposób – sezonowego. Ale nie ma na to czasu, a wszystkie hale i siłownie są zamknięte. O ile wciąż możemy rozmawiać przez telefon i prowadzić wideokonferencje, to jednak nadzorowanie treningów i cała logistyka jest trudna. Nie wiemy też, kiedy sytuacja się unormuje, kiedy będziemy mogli faktycznie zacząć grać mecze. Lepiej byłoby prawdopodobnie zamknąć ten sezon teraz i dać zawodnikom trochę komfortu, przede wszystkim psychicznego. Żeby nie musieli cały czas być pod prądem – dodał Sebastian Świderski.

Więcej w serwisie kierunektokio.pl

źródło: kierunektokio.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-03-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved