Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Sebastian Świderski: AZS pokazał kawał dobrej siatkówki

Sebastian Świderski: AZS pokazał kawał dobrej siatkówki

fot. Katarzyna Antczak

– Każdy zespół, który gra przeciwko nam, może wygrać, a my musimy zawsze wygrywać i to jest pewien ciężar – powiedział po wygranym spotkaniu z Indykpolem AZS Olsztyn (3:2) były reprezentant Polski, a obecnie prezes zarządu ZAKSA Kędzierzyn-Koźle, Sebastian Świderski. Były reprezentant Polski w rozmowie z Polsatem Sport odniósł się także do formatu rozgrywek…

Długo trzeba było czekać na to, aż pana zespół złamie Indykpol AZS. Mecz w Olsztynie wygrany w tie-breaku i  tam nie było do nich podejścia, tak samo jak w dwóch pierwszych setach tego meczu.



Sebastian Świderski: – Dokładnie. Wielkie brawa dla zespołu z Olsztyna, bo pokazali kawał dobrej siatkówki. Obie drużyny zagrały na poziomie półfinału. Gramy w finale, ale rywalom życzę dużo szczęścia w walce o brązowy medal.

Słyniecie z tego, że funkcjonujecie jak komputer, który się nie myli. Przez większość sezonu byliście w rytmie meczowym, ale nastąpiło 11 dni przerwy w grze. Miało to wpływ na pewne aspekty gry na początku meczu?

Mogło mieć to wpływ, ale nie możemy ocenić czy rzeczywiście miało. Najważniejsze, że wygraliśmy spotkanie, wróciliśmy do gry po przerwie dziesięciominutowej. Chłopaki ciężko trenowali, bo w trakcie sezonu go nie było. Dużo zajęć z siatkówką, ale to jest coś innego niż gra. Każdy zespół, który gra przeciwko nam, może wygrać, a my musimy zawsze wygrywać i to jest pewien ciężar. To jest ekipa, która gra ze sobą od kilku lat i to widać w najważniejszych momentach, że potrafią wrócić i zwyciężyć.

Liga jak tlenu potrzebowała fazy play-off. Udowodniły to cztero- oraz pięciosetowe półfinały. Ja ciągle marzę o powrocie do klasycznej ”ósemki” i gry do trzech zwycięstw, bo to byłaby nagroda za wiele miesięcy rundy zasadniczej. Niestety wiąże się to z pomniejszeniem ligi, żeby zmierzyć się z terminarzem.

Tu chodzi głównie o terminarze. Widzimy po lidze włoskiej, że w tym sezonie już od dawna grają fazę play-off i są na tym samym etapie co my. Play-off to jest sól całych rozgrywek. W naszym przypadku kończymy w trzy tygodnie, a oni grają dwa miesiące. Ludzie chcą przychodzić na wszystkie spotkania i chcą oglądać siatkówkę na najwyższym poziomie. Czy damy radę w następnym sezonie? Wątpię. Pamiętajmy o reprezentacji i eliminacjach. Tego grania jest bardzo dużo. Jeśli liga nie zostałaby zredukowana, to na pewno nie zmieścimy się czasowo.

Nie mogę wam życzyć zwycięstwa w Polsce, bo nie miałbym wstępu do Bełchatowa, ale walczcie w Europie. Myślę, że cała Polska będzie wam życzyć sukcesu w finałach Ligi Mistrzów. Będziemy za wami.

Dziękuję bardzo. Mam nadzieję, że pokażemy dobrą siatkówkę, a co przywieziemy… zobaczymy. Dla nas każdy punkt zdobyty w Kazaniu będzie wielkim sukcesem. Wielu zawodników nie było nigdy na takim turnieju. To będzie dla nich wielkie wzywanie i doświadczenie. Ja bym chciał wygrać chociaż jeden mecz…

Rozmawiał: Krzysztof Wanio, Polsat Sport

źródło: polsatsport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-04-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved