Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Sebastian Schwarz: Czwarte miejsce nie jest złe

Sebastian Schwarz: Czwarte miejsce nie jest złe

fot. Arkadiusz Buczyński

Lotos Trefl Gdańsk zakończył sezon PlusLigi na czwartym miejscu, po tym jak trzykrotnie przegrał w rywalizacji z PGE Skrą Bełchatów. Bełchatowianie grali niezwykle skutecznie, natomiast byli wicemistrzowie Polski prezentowali siatkówkę z niechlubnych lat przed pojawieniem się w klubie trenera Anastasiego. – Te trzy spotkania o brązowy medal były naszymi najgorszymi meczami, jakie zagraliśmy razem podczas tych dwóch sezonów – powiedział po swoim prawdopodobnie ostatnim występie w barwach ekipy z Gdańska przyjmujący Sebastian Schwarz.

Co możesz powiedzieć o tym trzecim meczu? Co się wydarzyło w Ergo Arenie?

Sebastian Schwarz: – Cóż ja mogę powiedzieć? Chyba nic nowego niż to co, już wcześniej było powiedziane. Wszyscy w zespole wiedzieliśmy, że nasza forma w tej końcowej części sezonu jest zła. Uważam, że te trzy spotkania o brązowy medal były naszymi najgorszymi meczami, jakie zagraliśmy razem podczas tych dwóch sezonów. Mieliśmy duże problemy w ciągu ostatnich 6-8 tygodni, nie byliśmy w formie. Trzeba oddać Skrze, że była dużo lepsza od nas, za co wielkie gratulacje. Ciężko się przegrywa w takim stylu, ale trzeba przełknąć gorycz porażki i zaakceptować taki rezultat.



Po tych dwóch słabo zagranych meczach w Bełchatowie wierzyliście jeszcze w odwrócenie rywalizacji?

– Liczyliśmy na to, że w naszej hali zaprezentujemy się lepiej i przede wszystkim, że bełchatowianie nie będą czuli się tak swobodnie w Ergo Arenie w polu serwisowym. Na pewno zagraliśmy lepiej w przyjęciu niż w meczach w Bełchatowie, bo lepiej czuliśmy się na boisku, ale to nie wystarczyło, żeby przeciwstawić się rywalowi.

Wspomniałeś o zagrywce, jednak bełchatowianie popełnili w tym elemencie bardzo dużo błędów.

– Tak, ale mimo wszystko sprawili nam duże problemy. Zawodnicy Skry zagrywali naprawdę mocno, co zresztą pokazywali również w poprzednich spotkaniach. Niektóre ich zagrania były nie do przyjęcia, dlatego też wpadło nam kilka piłek w boisko. Nie przyjmowaliśmy dokładnie i to się zemściło.

Dobrze, sezon się skończył, a wy zajęliście czwarte miejsce w PlusLidze. Jak mógłbyś podsumować te rozgrywki?

– Na początku powiem, że nie jest łatwo czynić podsumowania po takim słabym meczu na koniec sezonu i na gorąco. Ogólnie myślę, że czwarte miejsce nie jest złe. Oczywiście myślę tak po tych ostatnich spotkaniach, bo przecież do półfinałów graliśmy lepiej i mieliśmy ochotę na coś więcej. Poza tym awansowaliśmy z grupy w Lidze Mistrzów, gdzie niewiele na nas stawiało, a także dotarliśmy do półfinału Pucharu Polski. Mieliśmy bardzo dużo problemów podczas tego sezonu. Mam na myśli kontuzje, lekkie choroby, które wyłączały zawodników z grania na kilka dni. Tych meczów było naprawdę dużo i doszły do tego jeszcze długie podróże, więc ten sezon był niezwykle męczący i ciężki, a mimo tego byliśmy w stanie dotrzeć do tego miejsca, w którym jesteśmy i zająć czwarte miejsce. Oczywiście lepiej byłoby zakończyć rozgrywki z medalem na szyi, ale nie zapominajmy, że na samym początku sezonu wygraliśmy Superpuchar. Patrząc wyłącznie na ostateczny rezultat, myślę, że nie jest źle. Tym bardziej, że w Polsce jest sporo bardzo dobrych zespołów. Mecze ze Skrą zagraliśmy bardzo słabo, ale nie można powiedzieć, że przez to cały sezon taki był. Osiągnęliśmy założone cele, ale też mamy świadomość, że końcówka nie należała do najlepszych.

Czy jest jakaś porażka, której szczególnie żałujesz?

– Nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie w tym momencie. Nie wszystkie mecze teraz pamiętam. Wtedy, gdy graliśmy dobrze, zazwyczaj wygrywaliśmy. Oczywiście nasza forma falowała w trakcie całego sezonu. Zdarzyły się również złe mecze, ale o nich lepiej nie mówić.

W takim razie jak wygląda twoja przyszłość w tym momencie? Czy były już jakieś rozmowy z klubem na ten temat?

– Na razie nie, nie mam pojęcia, co przyniesie przyszłość. Póki co wracam do domu, bo ten sezon był trudny i niezwykle wymagający, ale tego się spodziewałem. Do tej pory nie było czasu, żeby pomyśleć, co dalej. Wracam do rodziny, aby trochę odpocząć, pojadę na jakieś wakacje, zresetuję głowę i dopiero potem będę się zastanawiał, gdzie zagram w przyszłym sezonie.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-04-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved