Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > Sarah Fahr: Nie powinnam tego mówić, ale marzy nam się medal

Sarah Fahr: Nie powinnam tego mówić, ale marzy nam się medal

fot. Michał Szymański

Włoszki na razie nie straciły jeszcze seta podczas mistrzostw Europy, a w czwartek zmierzą się z Polkami w starciu, którego stawką będzie dla nich zajęcie pierwszego miejsca w grupie B. Zespół Davide Mazzantiego to w tym sezonie nie tylko doświadczone zawodniczki, pojawiło się także kilka nowych twarzy, w tym środkowa Sarah Fahr, która w rozmowie ze Strefą Siatkówki opowiedziała o włoskim systemie szkolenia i medalowych nadziejach Włoszek. – Tego lata miałyśmy dwa cele. Pierwszym było wywalczenie kwalifikacji olimpijskiej przed własną publicznością i to już się udało. Wiem, że prawdopodobnie nie powinnam tego mówić, żeby nie zapeszać, ale wszystkim nam marzy się medal mistrzostw Europy – przyznała środkowa Il Bisonte Firenze.

 



Włoszkom od 2009 roku nie udało się stanąć na podium europejskiego czempionatu. Wszystkim w zespole chyba bardzo zależy, aby powtórzyć ten sukces i podobnie jak przed 10 laty w tej hali wznieść puchar za zdobycie mistrzostwa Europy…

Sarah Fahr: To prawda, bardzo zależy nam na tym, aby odczarować ten turniej. Tego lata miałyśmy dwa takie cele. Pierwszym było wywalczenie kwalifikacji olimpijskiej przed własną publicznością i to już się udało. Wiem, że prawdopodobnie nie powinnam tego mówić, żeby nie zapeszać, ale wszystkim nam marzy się medal mistrzostw Europy. Na razie jednak myślimy o każdym kolejnym spotkaniu i nie wybiegamy w przyszłość.

Na razie jednak przed wami ostatnie spotkanie grupowe, mecz z gospodyniami turnieju, Polkami. Czego spodziewasz się po tym starciu?

– Myślę, że to będzie dla nas wyzwanie, szczególnie, że na naszych dotychczasowych spotkaniach widzów nie było zbyt wielu. Kiedy hala się wypełni będzie to dla nas coś nowego, czego do tej pory w Łodzi nie zaznałyśmy. Jestem pozytywnie nastawiona przed tym meczem, wydaje mi się, że przyda nam się takie spotkanie w kontekście meczów z kolejnymi, bardziej wymagającymi rywalami. Reprezentacja Polski to bardzo dobra drużyna, z którą mierzyłyśmy się w tym sezonie już kilkukrotnie i nie były to łatwe spotkania. Poza wysokimi środkowymi i świetną atakującą mają też w swoim składzie rewelacyjną rozgrywającą i bardzo trudno jest odczytać, gdzie pośle ona piłkę.

Porozmawiajmy trochę o twojej karierze. Jak to się stało, że dziewczyna urodzona w Niemczech szturmem zameldowała się w reprezentacji Włoch?

– Urodziłam się w Niemczech, ale żyłam tam tylko przez niespełna dwa miesiące. Dlatego też praktycznie całe moje życie związane jest z Włochami, gdzie moja rodzina się przeprowadziła. Zaczęłam uprawiać siatkówkę w wieku 10 lat, a w wieku 13 lat po raz pierwszy wyjechałam z rodzinnego miasta i moim pierwszym klubem była Igor Volley Novara. Tam spędziłam kolejne 2 lata mojej kariery. W końcu udało mi się trafić do Club Italia, czyli klubu, w którym trenerzy starają się wyselekcjonować najlepsze młode dziewczyny w jakiś sposób rokujące na przyszłość. Nadchodzący sezon przyniósł dla mnie kolejną zmianę, bo zagram w klubie z Florencji (Il Bisonte Firenze – przyp. red.). Powoli wkraczam więc w świat tej „dużej” siatkówki i to jest dla mnie bardzo ekscytujące (uśmiech).

Czyli ten transfer oznacza, że nie będziesz już otoczona „parasolem ochronnym” jaki zapewnia po części gra w Club Italia?

– W tym roku rywalizowaliśmy w Serie A, ale zawodniczkom w wieku 17-18 lat trudno jest podjąć walkę z dużo starszymi od siebie rywalkami. Najstarsza z nas miała bodajże 21 lat. Nie udało nam się zbyt wiele ugrać, ale pod względem sportowym na pewno dużo się nauczyliśmy. Z kolei w Il Bisonte Firenze otrzymam szkołę życie, bo w Club Italia wszystkie przebywałyśmy i żyłyśmy razem ze sobą, teraz trzeba będzie zadbać o własne mieszkanie i obowiązki (uśmiech).

Projekt Club Italia jest ewenementem na skalę światową i próżno chyba szukać podobnego przedsięwzięcia w innych krajach. Czy taki model szkolenia sprawdza się dobrze?

– Wydaje mi się, że podobny projekt realizowany jest w Holandii, ale są pewne różnice. Jeżeli chodzi o Club Italia, zbiera się tam głównie dziewczyny występujące w reprezentacjach niższych kategorii wiekowych, aby mogły one ze sobą wspólnie trenować i już na tym etapie edukacji siatkarskiej zgrywać się ze sobą. Później seniorska reprezentacja ma z tego ogromny pożytek. Tutaj na mistrzostwach Europy poza mną są jeszcze dwie siatkarki, które grają w Club Italia, nie mówiąc już o tych, które w przeszłości przewinęły się przez ten klub, jak na przykład Paola Egonu.  

W bardzo młodym wieku zadebiutowałaś w ekipie wicemistrzyń świata. Masz 17 lat a obok ciebie sa największe gwiazdy siatkówki. Jak się z tym czujesz?

– Miałam 16 lat kiedy zadebiutowałam w reprezentacji Włoch i to było dla mnie duże przeżycie. Grałam z zawodniczkami, które dwa lata temu oglądałam tylko w telewizji. Teraz już trochę przyzwyczaiłam się do tego, że obok mnie stoją takie siatkarki jak Christina Chirichella czy Raphaela Folie, ale początkowo byłam tym naprawdę podekscytowana (uśmiech). Teraz jesteśmy już przyjaciółkami. Jestem bardzo wdzięczna trenerom, że dali mi taką możliwość, bo było to najprzyjemniejsze uczucie jakiego doświadczyłam w swojej karierze. Miałam też trochę szczęścia, bo kilka zawodniczek miało w tym czasie kontuzję. Wykorzystałam swoją szansę i zadomowiam się w kadrze.

Kiedy twoim zdaniem drzwi do reprezentacji otworzyły się dla ciebie na dobre?

– Na mistrzostwach świata U18 w Argentynie w 2017 roku zdobyłyśmy złote medale i myślę, że to otworzyło mi drogę do dalszego rozwoju. Wszystko potoczyło się dużo szybciej, także zostanie zauważonym przez trenerów Club Italia było bramą do seniorskiej reprezentacji.

Trener Davide Mazzanti na razie podczas tego turnieju stawia na swoją żelazną szóstkę, w której nie ma dla ciebie miejsca. Jak to odbierasz?

– Każdy mecz jest bardzo ważny dla tej drużyny. Zdaję sobie sprawę, że nawet przez te teoretycznie łatwiejsze mecze buduje się zespół. Na razie jestem wdzięczna za to, że mogę tutaj być, a jeżeli przyjdzie mój moment, to na pewno będę przeszczęśliwa.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Mistrzostwa Europy

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-08-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved