Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > Sam Deroo: Zwycięstwa są ważne dla naszej przyszłości

Sam Deroo: Zwycięstwa są ważne dla naszej przyszłości

Podopiecznym Dominique’a Baeyensa podczas turnieju w Nancy nie udało się zwyciężyć w żadnym ze spotkań, choć z drugiej strony siatkarze mogą być zadowoleni ze swojego występu. Dopiero po tie-breaku musieli uznać wyższość Brazylii i Polski. – W następnych latach powinniśmy być w stanie wygrywać z ekipami ze ścisłej czołówki, to ma dla nas duże znaczenie – przyznał kapitan belgijskiej reprezentacji.

Mecz z biało-czerwonymi rozpoczęli od wygrania premierowej odsłony, w dwóch kolejnych górą byli już Polacy, ale gracze z Niderlandów doprowadzili do piątej partii. Było to jednak wszystko, na co ich było stać. W czwartym secie na boisku pojawił się Francois Lecat i ze swojego występu może być zadowolony. Skończył 9 z 15 ataków, uzyskując 60 proc. skuteczności. – Dostałem szansę i ją wykorzystałem, bardzo się z tego cieszę. Szkoda, że nie udało nam się wygrać tie-breaka. Myślę, że to jest sprawa mentalna. Wiedzieliśmy, że tam gra się tylko do 15 punktów i każdy błąd oddalał nas od zwycięstwa. Dlatego jako drużyna musimy to poprawić, nie możemy się bać, tylko po prostu grać swoje. Niestety, przegrywamy sporo tie-breaków, więc gdzieś tkwi problem i trzeba go wyeliminować – skomentował przyjmujący.



Zupełnie inne zdanie na temat porażki miał Gert van Walle. Jego zdaniem Belgom brakuje po prostu ogrania na międzynarodowych arenach. Warto przypomnieć, że ekipa prowadzona przez Dominique’a Baeyensa dołączyła do elity na skutek zmian organizacyjnych w Lidze Światowej. Wcześniej rywalizowała w II dywizji. – Moim zdaniem w tym meczu nie chodziło wcale o mentalność, a o brak doświadczenia. Mamy młodą drużynę. Dla siatkarzy innych reprezentacji chlebem powszednim jest gra na najwyższym poziomie. My po raz pierwszy występujemy w rozgrywkach I dywizji. To dla nas ogromne przeżycie, ale wierzę, a nawet jestem przekonany, że w najbliższych latach nabierzemy doświadczenia i będziemy prezentować się już o wiele lepiej. Trochę szkoda, że przegraliśmy po tie-breaku, ale z drugiej strony Polska była silniejsza od nas – ocenił atakujący. Gert van Walle napsuł biało-czerwonym sporo krwi. Skończył 25 z 38 ataków (66 proc. skuteczności), do tego dorzucił blok i 2 asy serwisowe.

Najmniej zadowolony z występu był Sam Deroo. Trudno mu się dziwić, skoro bez wątpienia jest najlepszym siatkarzem w kadrze. Oprócz tego nieustannie zbierał pochwały w trakcie sezonu spędzonego w ZAKSIE Kędzierzyn-Koźle. Według kapitana Belgowie mają potencjał i w starciach z najlepszymi ekipami powinni udowodnić, że są w stanie wygrywać. – Jesteśmy przyzwyczajeni do rywalizacji z najmocniejszymi drużynami, w ostatnim czasie już kilkanaście takich pojedynków odbyliśmy. Z tymi zawodnikami spotykamy się tydzień w tydzień w rozgrywkach ligowych, więc nie powinno to paraliżować. Oczywiście, atmosfera jest wspaniała, ale nie może nas ona przytłaczać. W następnych latach to powinno się stać dla nas standardem, że wygrywamy mecze z silniejszymi ekipami, to jest ważne dla naszej przyszłości – stwierdził przyjmujący.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-07-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved