Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Salvador Hidalgo Oliva: Chcielibyśmy wygrać PlusLigę

Salvador Hidalgo Oliva: Chcielibyśmy wygrać PlusLigę

– Byłem w lekkim szoku, gdy kilka dni temu trener podszedł do mnie i powiedział, że nie chce, abym został najlepiej punktującym graczem PlusLigi. Dosłownie mnie zamurowało – opowiada w rozmowie z serwisem plusliga.pl jeden z najlepszych graczy minionych rozgrywek, niekwestionowana gwiazda Jastrzębskiego Węgla. – Chciałby, abyśmy z Jastrzębskim Węglem zaznaczyli swoją obecność w Lidze Mistrzów, żeby udało się coś fajnego osiągnąć. Chociaż nie będzie to łatwe. Chcielibyśmy wygrać PlusLigę, i to bardzo, po to w końcu zasuwamy na treningach, ale europejskie puchary to jednak coś innego – mówi Salvador Hidalgo Oliva.

Nie potrafi pan żyć bez siatkówki?



Salvador Hidalgo Oliva:Absolutnie nie! Nawet nie potrafię sobie wyobrazić, co robiłbym w życiu, gdybym nie grał w siatkówkę. To jest mój numer jeden. Nie za bardzo też wiem, co będę robił po zakończeniu sportowej kariery. Chciałbym uprawiać ten sport do końca życia.

Mam wrażenie, że dzięki egzotycznym wojażom mógł pan zostać na dłużej w Jastrzębiu i na przykład nie marzy pan o grze w Chinach?

– Ale ja chciałbym grać w Chinach. Byłem tam już dwa razy i naprawdę było to cenne i wartościowe doświadczenie. Zdobyłem tytuł mistrza kraju i zostałem MVP. Nawet niedawno miałem propozycję, by tam wrócić, kilka innych zresztą też. Ale wolałem zostać w Polsce. Tak naprawdę pierwszy raz w swojej karierze będę grał w jednym miejscu dłużej niż rok. Czuję się w waszym kraju jak w domu i nie miałem najmniejszego powodu, by zmieniać pracodawcę. Wiem, że jestem częścią projektu pod nazwą Jastrzębski Węgiel, że Mark na mnie liczy. Chociaż niezwykle lubię poznawać nowe miejsca, nowych ludzi, zdobywać nowe doświadczenia…

Skoro wspomnieliśmy o grze w Chinach, jak zareagował pan na decyzję Kevina Tillie?

– Tak jak wspomniałem, w Chinach gra się bardzo dobrze. Ludzie okazują wiele szacunku, byłem tam szczęśliwy. Do tego pieniądze były satysfakcjonujące. Teraz mam inne cele w życiu, dobry kontrakt w Jastrzębiu. Ale Kevin nigdy tam nie grał, więc chce spróbować. Przykro mi, że tak się stało, bo klub znalazł się w trudnym położeniu, ale jestem w stanie zrozumieć tę decyzję. Szkoda, że nie zagramy razem, bo z pewnością wspólnie z resztą chłopaków stworzylibyśmy świetną ekipę, grającą bardzo ciekawą siatkówkę. Tym bardziej, że Kevin zna ligę, zawodników. Kiedy podpisał kontrakt w Jastrzębiu, odezwałem się do niego w mediach społecznościowych i powiedziałem, że świetnie było mieć go za rywala, ale jeszcze lepiej będzie stać obok niego na boisku. Na pewno też nasza wartość jako drużyny byłaby wyższa, moglibyśmy zaistnieć szczególnie w Lidze Mistrzów. Mam nadzieję, że całą tę sytuację uda się jakoś załagodzić i tak zawodnik, jak i klub znajdą dobre rozwiązanie. Cóż, życie pisze własne scenariusze i składa się z mnóstwa decyzji, które trzeba podjąć. Łatwych i niesamowicie ciężkich. To na pewno nie była łatwa decyzja, dlatego wspieram Kevina i mam nadzieję, że będzie zadowolony. Sam podjąłem w życiu sporo złych decyzji, popełniłem mnóstwo błędów i dlatego jestem ostatnim człowiekiem na ziemi, który powinien, czy w ogóle ma prawo kogokolwiek krytykować.

To jest zła informacja. Dobra jest taka, że klub utrzymał wyjściowy skład z końcówki poprzedniego sezonu.

– Na pewno ma to znaczenie, przynajmniej będzie miało w początkowej fazie rozgrywek. Podobnie było w zeszłym roku w ZAKSIE. Grali razem drugi sezon i znali się na wylot. Dlatego należy docenić pracę klubu i sponsora. W ich sytuacji było to bardzo trudne zadanie, szczególnie jeśli chodzi o moją osobę. Mogę jednak zapewnić, że ktokolwiek dołączy do naszej drużyny, nie będzie miał problemu z adaptacją. Doskonałym przykładem był Sebastian Schwarz, który błyskawicznie zorientował się w realiach siatkarskich i nie tylko, i już po dwóch tygodniach zaczął grać. Pamiętam, jak żartował, że dołączył do grupy szaleńców, bo faktycznie momentami graliśmy zwariowaną siatkówkę. Mam na myśli szybkość gry. Trzeba podkreślić, że Sebastian dołożył swoją cegiełkę do brązowego medalu. Nowy zawodnik powinien dotrzeć do nas w ciągu najbliższych dwóch-trzech tygodni, czyli przed startem rozgrywek. Ktokolwiek to będzie, po kilku dniach będzie czuł się jednym z nas i będzie szczęśliwy, że jest częścią tak fajnej ekipy. Powiem więcej, poczuje się jak w rodzinie.

Dlatego postanowił pan zostać w Jastrzębskim Węglu? 

Po pierwsze, wyśmienicie żyje mi się w Polsce. Gdziekolwiek graliśmy z Jastrzębskim Węglem, wszędzie spotykałem fantastycznych ludzi, pełnych pasji do siatkówki i sympatii do mnie. Nie ma pani pojęcia, jak fajnie się czułem, gdy ludzie podchodzili z prośbą o zdjęcie, autograf czy przybicie „piątki”. Szczególnie tutaj, w Jastrzębiu czy w Żorach. Nawet jak na dworze było minus dziesięć stopni, wewnątrz czułem ogromne ciepło płynące od ludzi. Czasami jest ciężko, bo wyjście na kolację do restauracji czy nawet po wodę do supermarketu zabiera mi mnóstwo czasu. Ludzie podchodzą, chcą chociaż chwilę pogadać. Nie raz czułem się jak gwiazda piłki nożnej…

Uda się panu zagrać drugi tak dobry sezon, jak ten poprzedni?

– Zawsze, gdziekolwiek jestem, staram się prezentować dobry poziom, dawać z siebie maksimum – to moja dewiza i udowodniłem to w minionych rozgrywkach. Wiem, że na początku zeszłego sezonu niektórzy siatkarze powątpiewali w moje możliwości, mówili, że nie utrzymam formy sześć miesięcy, że nie będę potrafił zagrywać tak celnie, jak w pierwszych meczach, że jak mnie rozpiszą, to będę miał problemy z kończeniem ataków. Ludzie ciągle komentowali moją osobę, czasami pozytywnie, rzadziej negatywnie. Początek mojej przygody w Jastrzębiu był taki sobie, bo ważyłem 110 kg i byłem po prostu za ciężki. Teraz mam 96 kg. W każdym razie mój prywatny cel na zbliżający się sezon jest taki, żeby grać jeszcze lepiej niż w poprzednim, żeby więcej dobrego dać drużynie niż sobie samemu.

Rozmawiała Ilona Kobus – więcej na stronie plusliga.pl

źródło: plusliga.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-08-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved