Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Igrzyska Olimpijskie > S. Antiga: Mamy czternastkę równorzędnych siatkarzy

S. Antiga: Mamy czternastkę równorzędnych siatkarzy

fot. Klaudia Piwowarczyk

Reprezentanci Polski zadbali o godne pożegnanie z kibicami w Tokio i na koniec turnieju pokonali 3:0 Australijczyków. Gdyby to podopieczni  Roberto Santillego wygrali, zapewniliby sobie awans do Rio. Ostatnie miejsce, premiowane prawem gry na igrzyskach, zapewnili sobie Kanadyjczycy. – Dla nas to nie było tak istotne starcie, jak dla pozostałych ekip. Ja chciałem dobrego występu moich podopiecznych – przyznał szkoleniowiec.

Podobnie jak w pojedynku z Iranem, na boisku nie pojawili się „szóstkowi” do tej pory zawodnicy. Zmiana nastąpiła jedynie na pozycji rozgrywającego, miejsce Fabiana Drzyzgi zajął Grzegorz Łomacz. Na boisku tylko na chwilę pojawił się Marcin Możdżonek. Siatkarze, którzy nie rozpoczynali wcześniejszych meczów, pokazali się z bardzo dobrej strony. Grzegorz Łomacz korzystał ze wszystkich opcji w ataku. Tym samym Dawid Konarski zapisał na swoim koncie 19 punktów, Artur Szalpuk, Rafał Buszek i Mateusz Bieniek po 10 „oczek”, a Piotr Nowakowski zdobył 1 punkt mniej.



I choć biało-czerwoni już od kilku dni są pewni awansu, nie odpuścili ostatniego pojedynku w Tokio. – Siatkarze, którzy wyszli na boisko w meczu z Australią, rozegrali fantastyczne zawody. Chcieliśmy wygrać ostatni mecz, zrealizowaliśmy ten cel i triumfowaliśmy 3:0. To nie było wcale proste, ale zrobiliśmy to, czego się od nas oczekiwało – mówił Michał Kubiak.

Nie tylko Australijczykom zależało na wyniku, gdyby oni wygrali, awansowaliby do Rio. Porażka oznaczała, że ostatnie miejsce premiowane awansem przypadnie Kanadyjczykom. Biało-czerwoni nie pozostawili niedomówień. Nie było wątpliwości, że celowo przegrali, wpuszczając tym samym ekipę prowadzoną przez Roberto Santillego do igrzysk. – Ten mecz dla nas nie był tak istotny, jak dla Australii i Kanady. Ja tylko chciałem, żeby moi zawodnicy pokazali się z dobrej strony i żeby tak samo zaprezentowali się na igrzyskach – podkreślał Stephane Antiga.

Szkoleniowiec biało-czerwonych dodał także, że słowa uznania należą się również tym, którzy nie grali do tej pory zbyt wiele. – Ostatnie mecze potwierdziły, że w drużynie mamy czternastu równorzędnych, bardzo silnych zawodników. Cieszę się, że wszyscy siatkarze będą mieli okazję do gry podczas Ligi Światowej – zaznaczył francuski trener.

źródło: FIVB, inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved