Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Rzeszowianki chcą powalczyć o mistrzostwo Polski

Rzeszowianki chcą powalczyć o mistrzostwo Polski

fot. Sylwia Lis

Po obiecującym sezonie zasadniczym siatkarki Developresu SkyRes Rzeszów musiały zadowolić się czwartym miejscem, które przyjęły jako porażkę. Wszystkie zawodniczki powtarzają, że tym razem chcą nie tylko znaleźć się w czołowej czwórce, ale zdobyć medal mistrzostw Polski, a najlepiej z tego najcenniejszego kruszcu. Wydaje się, że skład, który będzie miał do dyspozycji Lorenzo Micelli, może im to umożliwić, pod warunkiem, że wszystkie dziewczyny będą zdrowe. Od początku przygotowań na problemy zdrowotne narzeka bowiem Jelena Blagojević, a po długich kontuzjach wracają do gry Agata Sawicka oraz Katarzyna Zaroślińska-Król, które niestety bardzo często są eliminowane z gry przez różne urazy.

Skład rzeszowianek w poprzednim sezonie miał gwarantować walkę nie tylko o medale, ale przede wszystkim o mistrzostwo Polski. O ile zawodniczki trenera Lorenzo Micellego w strefie medalowej się znalazły, to po bardzo emocjonujących spotkaniach półfinałowych oraz o brązowy medal musiały uznać wyższość swoich rywalek, kończąc rozgrywki na czwartym miejscu. Wynik ten nie zadowalał na Podkarpaciu nikogo, dlatego w przerwie wakacyjnej w klubie postanowiono dokonać sporo roszad personalnych, by z nowymi nadziejami móc przystąpić do kolejnego sezonu.



Włodarze Developresu SkyRes Rzeszów pozostawili na swoim stanowisku trenera Micellego i to on będzie prowadził drużynę w nadchodzącym sezonie. W roli asystenta wspierać go będzie Bartłomiej Dąbrowski. Do dyspozycji będzie miał czternaście zawodniczek, z czego siedem z nich dobrze zna, gdyż zdecydowały się pozostać w Rzeszowie. Zatrzymanie Jeleny Blagojević i Helene Rousseaux było zadaniem priorytetowymi dla prezesa klubu, które udało się spełnić. Do tych dwóch przyjmujących dołączyła Czeszka Michaela Mlejnkova oraz Barbara Zakościelna, które przy obecnych kłopotach zdrowotnych Serbki będą miały okazję szybko zaprezentować się na boisku. Na pozycji atakującej będziemy obserwować dwie nowe twarze: Katarzynę Zaroślińską-Król oraz Kingę Hatalę. O ile Zaroślińskiej uda się wrócić do dyspozycji sprzed kontuzji, to wydaje się, że może to być jeden z ciekawszych duetów w Lidze Siatkówki Kobiet. O rolę pierwszej rozgrywającej Agnieszka Rabka będzie konkurować z Petją Barakową. Ciekawie zapowiada się także rywalizacja na środku siatki, gdzie poza Katarzyną Żabińską, Magdaleną Hawryłą i Kamilą Witkowską (z domu Ganszczyk) występować będzie Maja Tokarska, powracająca do rodzimych rozgrywek. Do zdrowia po kontuzji powróciła Agata Sawicka, która wspierana będzie przez Dorotę Medyńską.

Rzeszowianki, jak każda drużyna LSK, przed sezonem rozegrały sporo gier kontrolnych. Rozpoczęły od dwukrotnej konfrontacji z E. Leclerc Radomką Radom, które zakończyły się takim samym wynikiem – 2:2. Następnie udały się na międzynarodowy turniej do Novej Goricy, gdzie musiały uznać wyższość gospodyń w stosunku 1:3, SC Poczdam – 0:3, a na koniec ograły włoskie Delta Informatica Trentino 3:1. W turnieju Amica Cup wygrały 3:1 z ekipą Grot Budowlanych Łódź, przegrały 0:3 z Dresdner SC i po pięciu setach okazały się lepsze od SSC Palmberg Schwerin. W kolejnym międzynarodowym turnieju o puchar firmy Developres ponownie uległy klubowi z Drezna, tym razem 2:3, wicemistrzyniom Rumunii Volei Alba Blaj 1:3 oraz wygrały z rezerwowym składem Eczacibasi Stambuł 3:0. Ostatnim etapem przygotowań był turniej w Dreźnie, gdzie Developres SkyRes Rzeszów przegrał z ŁKS-em Commercecon Łodź 0:3, wygrał z gospodyniami 3:1 oraz uległ mistrzyniom Polski 3:2.

Poprzedni sezon dla rzeszowianek był cenną lekcją na przyszłość. O ile po zakończeniu rozgrywek mogły tłumaczyć się, że poza grą w rodzimych rozgrywkach brały udział także w Lidze Mistrzyń, to obecnie takie wyjaśnienie nie przejdzie, gdyż w tym roku nie wystąpią w żadnym z europejskich pucharów, dzięki czemu będą mogły skupić się tylko na tym, co się dzieje w kraju. Wydaje się, że wyrównany skład, jaki posiadają na każdej pozycji, ponownie da im szansę powalczyć o czołowe miejsca w Lidze Siatkówki Kobiet. Jednak z wypowiedzi zawodniczek i szkoleniowców wyraźnie wynika, że marzą o czymś więcej. – Na pewno jest sportowa złość, bo ten finał był na wyciągnięcie ręki. No cóż, taki jest sport. Teraz wszyscy marzymy o medalu, a najlepiej to byłoby zagrać w wielkim finale – powiedziała w wywiadzie udzielonym oficjalnej stronie LSK Agata Sawicka. Czy marzenia się spełnią, czy po raz kolejny rzeszowiankom przypadnie przysłowiowy medal z buraka, dowiemy się na wiosnę przyszłego roku.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2018-10-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved