Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > Rywale Polaków ME: Estonia – Czy stać ich na wymarzony ćwierćfinał?

Rywale Polaków ME: Estonia – Czy stać ich na wymarzony ćwierćfinał?

fot. CEV

Już w piątek biało-czerwoni rozpoczną udział w mistrzostwach Europy, a ich pierwszymi przeciwnikami będą Estończycy. Prowadzeni przez Gheorghe Cretu siatkarze trzeci raz z rzędu awansowali na turniej tej rangi i tym razem marzy im się historyczny awans do ćwierćfinału. – Mam nadzieję, że poprawimy nasze dotychczasowe najlepsze miejsce na mistrzostwach Europy i pokażemy ludziom, że nie przyjechaliśmy tylko na wycieczkę, ale żeby wygrać ważne spotkania z wielkimi drużynami – zapowiedział libero reprezentacji Silver Maar.

V jak Venno



To chyba jeden z największych nieobecnych tego turnieju, a przy tym jeden z bardziej rozpoznawalnych estońskich siatkarzy. Obecnie gra w Galatasaray Stambuł, z którym w ubiegłym sezonie dotarł do finału Pucharu CEV. Dlaczego więc nie znalazł się w składzie na mistrzostwa Europy? – Postawiłem cele odnośnie formy fizycznej, każdy miał jakieś założenia na te kilka tygodni przerwy, które mieliśmy po Lidze Europejskiej. Mieliśmy jakieś limity dla zawodników i on po prostu się z tego nie wywiązał. Powiedział ,,Nie przestrzegałem tych zasad. Jeśli trener chce, żebym przyjechał to przyjadę, jeśli nie to nie ma problemu”. Od tego momentu było jasne, że jeśli nie jest w stanie czegoś poświęcić, to lepiej, żeby nie przyjeżdżał – wyjaśnił trener Gheorghe Cretu. Estończycy nie mogą jednak narzekać, podstawowym atakującym zostanie najprawdopodobniej Renee Teppan, który w zeszłym sezonie występował w PGE Skrze Bełchatów. Wspomagać go będzie Hindrek Pulk, który pokazał się z dobrej strony w rozgrywkach złotej Ligi Europejskiej.

O jak obsesja kibiców

Estończycy to naród, który naprawdę żyje siatkówką. Przekonałem się o tym jeżdżąc na mecze takiej rangi, jak eliminacje do mistrzostw Europy, podczas których kibice tworzyli niesamowitą atmosferę. To jedna z najpopularniejszych, o ile nie najpopularniejsza, dyscyplina sportu w tym kraju. Tamtejsi fani będą także licznie wspierać swoich zawodników podczas fazy grupowej w Holandii. – Spodziewamy się około 1500 fanów w Rotterdamie oraz 1000 w Amsterdamie, gdzie hala jest mniejsza – wyjawiła sekretarz tamtejszej federacji Helen Veermae. To dość imponujący wynik biorąc pod uwagę populację tego kraju, która wynosi zaledwie 1,3 mln mieszkańców.

Jednak nie zawsze zainteresowanie siatkówką było tak wysokie. Gdy w 2009 roku Estończycy zadebiutowali na mistrzostwach Europy to dopingowało ich zdecydowanie mniej kibiców. Wraz z coraz lepszymi wynikami m.in. dwoma złotymi medalami Ligi Europejskiej oraz zwycięstwie w 3. dywizji Ligi Światowej popularność tego sportu rosła. – To już moje piąte mistrzostwa Europy. Jeśli chodzi o fanów to świetnie, że przychodzą i nas oglądają. Pamiętam jak podczas naszych pierwszych mistrzostw Europy w Turcji w 2009 roku było maksimum 200 osób, a teraz są ich tysiące. To dla nas przyjemność widzieć jak z czasem obserwowało nas coraz więcej ludzi – przyznał środkowy Ardo Kreek.Mamy świetną relację z naszymi fanami i na pewno wiele krajów może być o to zazdrosnych. Świetnie się czujemy mając takie wsparcie i to droga, dzięki której Estonia, jako kraj, może robić dobre wyniki. Wszyscy razem jako jedno. Na pierwszych mistrzostwach Europy było około 200 kibiców, więc krok po kroku robimy się silniejsi – dodał Kert Toobal.

R jak Robert Taht

To bez wątpienia największa gwiazda estońskiej siatkówki. W ubiegłym roku grał drużynie z Izmiru, z którą wywalczył srebrny medal ligi tureckiej. Świetna postawa zaowocowała transferem do Sir Safety Conad Perugia, w której o miejsce w składzie będzie walczył m.in. z Wilfredo Leonem. Od jego dyspozycji będzie wiele zależało, to zawodnik, który może wiele dać w ofensywie. Polscy kibice doskonale kojarzą go z występów w Cuprum Lubin, gdzie spędził trzy sezony. Trener Gheorghe Cretu zdecydował się powołać aż 5 przyjmujących na ten turniej, oprócz Roberta Tahta na Eurovolley pojechali: nowy zawodnik VfB Friedrichshafen Martti Juhkami, Rauno Tamme, Andrus Raadik oraz Kristo Kollo.

K jak Kert Toobal

To najbardziej doświadczony estoński siatkarz, jako jedyny ma na swoim koncie więcej niż 300 meczów w reprezentacji. Polscy kibice mogą go kojarzyć z gry w Indykpolu AZS Olsztyn oraz Cuprum Lubin. Od tego zawodnika będzie bardzo dużo zależało, w końcu to kapitan drużyny i gdy znajduje się w dobrej formie może poprowadzić swój zespół do zwycięstwa nad teoretycznie silniejszymi rywalami. – Moja rolą będzie danie drużynie stabilności. Dla mnie i Ardo Kreeka to już piąte mistrzostwa Europy. To pokazuje nie tylko jakość estońskiej siatkówki, ale co najważniejsze także jej stabilność. Branie udziału w wielkich turniejach to zawsze fajna sprawa – stwierdził siatkarz. Duet na tej pozycji stworzy z utalentowanym, 24-letnim Markkusem Keelem, który w przyszłym sezonie będzie występować w belgijskim Lindemans Aalst.

P jak przyjęcie

To element, który w ostatnim czasie najbardziej szwankował u podopiecznych Gheorghe Cretu. Nierówna gra w tym elemencie pozbawiła ich szans na medal w turnieju finałowym Ligi Europejskiej. W sparingach przygotowujących zespół do mistrzostw Europy Estończycy dwukrotnie ograli Finów (3:2, 3:1), pokonali także Białorusinów w czterech setach. W ostatnim starciu ulegli Bułgarom 1:3, jednak i tam mieli swoje szanse. Potrafili prowadzić kilkoma punktami, by chwile później roztrwonić całą przewagę. – Nie sądzę, że to przez brak doświadczenia. Po prostu próbowaliśmy przetestować różne ustawienia na boisku. To długi turniej i chcieliśmy dać szansę innym zawodnikom. W tym spotkaniu mieliśmy dużo momentów, w których prezentowaliśmy dobrą siatkówkę. Musimy się jednak poprawiać i utrzymywać koncentrację w momentach, w których trzeba po prostu skończyć ważną piłkę – powiedział Gheorghe Cretu.

A jak Ardo Kreek

To drugi najbardziej doświadczony siatkarz w kadrze, brał udział we wszystkich dotychczasowych turniejach mistrzostw Europy, na które zakwalifikowali się Estończycy. Przez trzy lata występował w polskich klubach, jednak obecnie jest zawodnikiem Paris Volley. Gra w tej drużynie od 2012 roku i jest z nią na dobre i na złe. W 2014 roku zdobył Puchar CEV, a zespołu nie opuścił nawet wtedy, gdy ten został zdegradowany do niższej klasy rozgrywkowej. W tym sezonie został wybrany MVP Ligue B. – Moja rola w zespole będzie taka, jak powie trener. Nie mogę powiedzieć na 100%, że będę szóstkowym zawodnikiem, ale oczywiście każdy chce grać na tego typu turniejach. Faza grupowa jest długa, więc myślę, że każdy siatkarz będzie miał swoją okazję – przyznał Ardo Kreek. Jego rywalami o miejsce w składzie będą Timo Tammemaa, który od przyszłego sezonu także będzie występował we Francji oraz grający w Greenyard Maaseik Andri Aganits.

L jak libero

Na tej pozycji szkoleniowiec zdecydował się postawić na doświadczonego Raita Rikberga oraz na o 15 lat młodszego Silvera Maara. – Radzi sobie dobrze i w sparingach dawał stabilność zespołowi. Liczymy też na niego. W ostatnich spotkaniach był bardzo aktywny na parkiecie i po prostu wykonywał swoją robotę – zachwalał swojego młodszego podopiecznego Gheorghe Cretu. Dla Maara będzie to pierwszy występ na tej rangi turnieju. – Jestem bardzo podekscytowany, ponieważ wyjazd na tak wielki turniej jak mistrzostwa Europy od zawsze był moim marzeniem – wyjawił libero. Siatkarz także jest bardzo zadowolony ze współpracy ze starszym kolegą z zespołu. – Uczy mnie na treningach wielu przydatnych rzeczy i zawsze mnie wspiera, więc mogę się od niego wiele nauczyć. Nasza współpraca jest bardzo przyjemna, ponieważ Rait Rikberg to dobry człowiek i mam z nim dobre relacje na boisku – dodał siatkarz.

L jak lekcja

Dla niektórych zawodników takich jak wspomniani wcześniej Markkus Keel, Hindrek Pulk oraz Silver Maar to debiut na tej rangi turnieju. – To przyszłość tej kadry. Obok nich jest też kilku zawodników, których w tym momencie nie ma na zgrupowaniu, ale bardzo chcą wejść do reprezentacji – przyznał Gheorghe Cretu. Debiutanci nie zamierzają zadowolić się samym udziałem na mistrzostwach Europy. – Ten turniej jest dla nas bardzo ważny, ponieważ możemy na nim udowodnić, że potrafimy na nim wygrać z każdym, jeśli tylko zagramy swoją najlepszą siatkówkę. Nasza drużyna jest w bardzo dobrej formie psychicznej i fizycznej, ale musimy znaleźć rytm oraz stabilność podczas meczu. Mam nadzieję, że poprawimy nasze dotychczasowe najlepsze miejsce na mistrzostwach Europy i pokażemy ludziom, że nie przyjechaliśmy tylko na wycieczkę, ale żeby wygrać ważne spotkania z wielkimi drużynami – zapowiedział Silver Maar.

Na co stać Estończyków w tym turnieju? W fazie grupowej zmierzą się z reprezentacjami Polski, Holandii, Czech, Ukrainy oraz Czarnogóry. Tylko biało-czerwoni zdają się być poza ich zasięgiem, jednak podopieczni Vitala Heynena nie mogą zlekceważyć rywala. To pierwszy mecz w turnieju i przy dobrej postawie Estończyków w tym spotkaniu wszystko może się zdarzyć. Najbardziej realnym jest jednak scenariusz, w którym zawodnicy prowadzeni przez Gheorghe Cretu powalczą o drugie miejsce w grupie. Jeśli im uda je zająć, to będą mieli całkiem duże szanse na historyczny awans do ćwierćfinału. – Naszym pierwszym celem jest wyjście z grupy, a ćwierćfinał na pewno byłby wielkim osiągnięciem. Nie będzie łatwo, ale jestem pewien, że drużyna i sztab będą zmotywowani, żeby dojść na tyle daleko, na ile to możliwe – stwierdził Ardo Kreek. – Dla wielu drużyn na tych mistrzostwach Europy otworzyło się mnóstwo możliwości. Dużo takich ,,siatkarskich średniaków” prezentuje bardzo dobrą siatkówkę. Na ostatnich mistrzostwach Europy byli wielcy faworyci, a na koniec wydarzyło się kilka niespodziewanych rozstrzygnięć. Teraz na Eurovolley grają 24 drużyny, motywacja takich małych krajów jest większa i będą one zaciekle walczyć o każdą piłkę. Siatkówka będzie bardziej interesująca. Być może dla potęg będzie trochę nudno, ponieważ będą musieli grać z takimi małymi krajami, ale potrzebujemy tego dla rozwoju siatkówki – zakończył Gheorghe Cretu.

Zobacz również:
Terminarz grupy A mistrzostw Europy siatkarzy

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Mistrzostwa Europy

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-09-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved