Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Ryszard Bortliczek: Nie do końca to rozumiem

Ryszard Bortliczek: Nie do końca to rozumiem

fot. orlenliga.pl

BKS Aluprof Profi Credit Bielsko-Biała przeszedł w krótkim czasie niezwykłą przemianę. Po okresie, w którym bielszczanki nie radziły sobie z zespołami dużo słabszymi (przegrana z pierwszoligowym ŁKS-em w Pucharze Polski), obecnie pokonują czołowe drużyny, walczące o złoto w Orlen Lidze. Na koncie BKS-u znalazły się zwycięstwa z Chemikiem Police i Atomem Treflem Sopot. – O ile w pierwszym meczu Chemik mógł nas zlekceważyć, to drużynie z Sopotu bardzo zależało na zwycięstwie. Tymczasem dzięki dobrej postawie zawodniczek zwłaszcza w bloku udało się pokonać Atom Trefl na jego terenie – stwierdził prezes klubu, Ryszard Bortliczek.

Kilkanaście dni temu BKS przegrywał mecz za meczem z outsiderami, a teraz zdobył 6 punktów kosztem mistrza i wicemistrza Polski, nie tracąc nawet seta. Wie pan, co dzieje się z drużyną?



Ryszard Bortliczek: – Długo nad tym myślałem i muszę powiedzieć, że nie do końca to rozumiem. Niczego nie umniejszając naszej drużynie, która zagrała dwa znakomite mecze, wydaje mi się, że piętno na naszych rywalkach odcisnęły europejskie puchary. W męskiej lidze działa to trochę inaczej, ale widać, że rywalizacja w Lidze Mistrzyń odbiła się na Chemiku i Atomie Treflu. Przecież zespoły z Polic i Sopotu są zdecydowanie mocniejsze od naszego. O ile w pierwszym meczu Chemik mógł nas zlekceważyć, to drużynie z Sopotu bardzo zależało na zwycięstwie. Tymczasem dzięki dobrej postawie zawodniczek zwłaszcza w bloku udało się pokonać Atom Trefl na jego terenie.

Co jest powodem takich „falowań” drużyny?

Mam skrajne podejście do tej sprawy i wydaje mi się, że problem „urodził się” już na początku sezonu. Trener Emanuele Sbano nie spełnił swojej roli. Po pierwsze, nie przygotował drużyny do sezonu, a po drugie, pozamieniał pozycje tak, że same zawodniczki się w tym pogubiły. Próbował wprowadzić włoskie porządki w naszej lidze, a to się nie sprawdziło. Teraz widać, że wszystko wróciło do normy. Drużynę przejął Mariusz Wiktorowicz, było kilka zwycięstw, ale też parę bolesnych porażek. Dwie ostatnie wygrane pokazują jednak, że zespół wrócił do odpowiedniej dyspozycji i udowodnił, że składa się z dobrych i utalentowanych zawodniczek. Wygrane z Chemikiem i Atomem oczyściły go z wcześniejszych wpadek.

Przy odrobinie szczęścia BKS może jeszcze poprawić 8. lokatę w tabeli, ale wizerunkowo na pewno odzyskał to, co wcześniej stracił.

Jeśli chodzi o wizerunek, to prawda, bowiem w tym sezonie nikt nie wygrał z Chemikiem i Atomem po 3:0. Szkoda tylko, że przebudzenie nastąpiło tak późno. Mamy dwie kolejki do końca i przy starym systemie moglibyśmy coś zdziałać w play-off, może nawet zakręcić się wokół czołowej czwórki. Teraz nie mamy na nią szans i tego bardzo żałuję. Podobnie jest w Pucharze Polski.

Rozmawiał: Jakub Bochenek, więcej w serwisie katowickisport.pl

źródło: katowickisport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-03-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved