Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Russell Holmes: Chciałem wygrać ten mecz

Russell Holmes: Chciałem wygrać ten mecz

fot. Katarzyna Antczak

Mimo wsparcia wielu kibiców podopieczni Andrzeja Kowala w pierwszym meczu tegorocznej edycji Final Four ulegli gwiazdozbiorowi Zenitu Kazań i w niedzielę zagrają o brąz. – Z drużyną taką jak Zenit Kazań trzeba grać niemalże idealnie. Mimo wszystko uważam, że szczególnie w przyjęciu wykonaliśmy dobrą pracę, nasze zagrywki były całkiem niezłe, choć były też elementy, które nie istniały, czyli na przykład blok. Finalnie okazało się, że właśnie takie czynniki robią różnicę – powiedział po spotkaniu środkowy Asseco Resovii Rzeszów, Russell Holmes.

Cudu zabrakło w pierwszym pojedynku tegorocznej edycji Final Four Ligi Mistrzów w Krakowie. Gospodarze, czyli Resovia Rzeszów, ulegli w czterech setach zwycięzcy ubiegłorocznych zmagań na europejskich parkietach, Zenitowi Kazań. Podopieczni Władimira Alekny byli jednak w sobotę przeciwnikiem „do ugryzienia”, co zespół Andrzeja Kowala pokazał chociażby w inaugurującej partii. – Każdy pojedynczy punkt był oczkiem krytycznym. Ważne było jednak to, że kiedy dostaje się od rywala szansę, to każdą trzeba wykorzystać. Z drużyną taką jak Zenit Kazań trzeba grać niemalże idealnie. Mimo wszystko uważam, że szczególnie w przyjęciu wykonaliśmy dobrą pracę, nasze zagrywki były całkiem niezłe, choć były też elementy, które nie istniały, czyli na przykład blok. Finalnie okazało się, że właśnie takie czynniki robią różnicę – powiedział środkowy rzeszowian, Russell Holmes.Bardzo dobrze podeszliśmy do meczu, postawiliśmy na dobrą energię wewnątrz teamu i staraliśmy się to utrzymać do końca spotkania. Myślę, że w tym aspekcie spisaliśmy się na medal – dodał zawodnik.



Dobra gra Resovii ustała z początkiem trzeciego rozdania, w którym Zenit błyskawicznie wypracował sobie cenną przewagę, nie pozwalając miejscowym na rozwinięcie skrzydeł. Gospodarze od połowy partii grali w zmienionym składzie, między innymi z Aleksandrem Śliwką na parkiecie, lecz nie wpłynęło to na ich postawę. – Nie wiem, co powiedzieć na temat tego, co stało się w trzecim secie, lecz wydaje mi się, że w nim ujawniło się to, że Zenit jest klasowym rywalem i żeby z nim wygrać, trzeba walczyć naprawdę dobrze. Brakuje mi słów, ponieważ jestem bardzo zawiedziony, gdyż chciałem wygrać ten mecz dla naszych fanów, a przede wszystkim dla siebie. Byłem bardzo głodny victorii, więc ta sytuacja jest dla mnie trudna – zaznaczył Holmes. W tej chwili rzeszowianie muszą wyrzucić wszystko z głów i do niedzielnego meczu podejść z wielkim apetytem na zwycięstwo. – Naszym celem jest w tej chwili brąz i musimy się na tym skupić. W niedzielę pojawią się kolejne szanse. Przed nami wielka okazja i musimy ją wykorzystać – zakończył Amerykanin.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-04-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved