Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Ruben Schott: Chcę być jednym z liderów tej drużyny

Ruben Schott: Chcę być jednym z liderów tej drużyny

fot. Trefl Gdańsk

Mamy bardzo młody, ale utalentowany zespół. Myślę, że możemy pokonać każdego rywala, ale również z każdym możemy przegrać – mówi Ruben Schott. – Wszystko zależy od nas samych. Możemy zbudować naprawdę dobrą atmosferę w drużynie i grać na wysokim poziomie. To nasz cel, aby stworzyć drużynę – dodaje siatkarz gdańskiego Trefla.

Trener Andrea Anastasi uważa, że zagranicznym przyjmującym jest szczególnie trudno z aklimatyzacją w PlusLidze w pierwszym roku. Zgodzisz się z tym?



Ruben Schott: Tak, bo wszystkie zespoły mają dopracowaną grę w systemie blok-obrona. Poziom fizyczności zawodników jest wyższy zdecydowanie, w porównaniu na przykład do ligi niemieckiej. Przed przyjazdem do Polski rozgrywałem jeden sezon w lidze włoskiej i wiedziałem, że nie będę miał tutaj łatwo. Za każdym razem traktuję to jednak jako wyzwanie.

W Treflu trenera Anastasiego już nie ma. Jest wiele innych zmian. Dlaczego ty zdecydowałeś się zostać w Gdańsku?

– To było tak, że decyzję o pozostaniu z Treflem podjąłem bardzo wcześnie w poprzednim sezonie. Rozmawiałem o przyszłości ze swoim menedżerem i powiedziałem mu, że czuję się tutaj dobrze. Dobrze czuję się w tym mieście, polubiłem ten klub, lubię kolegów z boiska. U mnie jest to tak, że muszę czuć się dobrze w danym miejscu, aby grać dobrze. To powód, dla którego pozostałem w Gdańsku.

Jakie są główne różnice, jeśli chodzi o sposób pracy trenerów Andrei Anastasiego i Michała Winiarskiego?

– Andrea to „stara szkoła”. Podchodzi do siatkówki bardzo emocjonalnie. Winiarski też jest emocjonalny, ale stara się przekazywać swoje świeże spojrzenie, pozytywną energię. To zdecydowanie różne typy trenerskie. To także inne osobowości.

Zespół Trefla jest przebudowany. Pojawiło się w nim więcej młodych siatkarzy, a to oznacza, że mimo 25 lat jesteś jednym z najbardziej doświadczonych. Jak się z tym czujesz?

– Wiedziałem, że to zmierza w takim kierunku. Przyjąłem to po prostu jako kolejne wyzwanie. Chcę się rozwijać, chcę być jednym z liderów tej drużyny. Staram się rozmawiać z młodszymi kolegami, żeby dobrze ich nastrajać, przekazywać im energię. A potem chcę być wiodącą postacią także na boisku.

Nowy sezon w PlusLidze się rozpoczął. Po długim czasie na reprezentację niektóre wyniki faworytów są zaskakujące. Myślę, że Trefl zaczął obiecująco. Na co was stać?

– Powiem to, co wiadomo. Mamy bardzo młody, ale utalentowany zespół. Myślę, że możemy pokonać każdego rywala, ale również z każdym możemy przegrać. Tego samego zdania są koledzy. Wszystko zależy od nas samych. Możemy zbudować naprawdę dobrą atmosferę w drużynie i grać na wysokim poziomie. To nasz cel, aby stworzyć drużynę. Aby sobie radzić na boisku potrzebujemy wsparcia wszystkich. A to dlatego, że nie mamy gwiazd w składzie. Jeśli to się uda, to może być ciekawie. Zdecydowanie chcemy wygrywać tak dużo spotkań, jak to tylko jest możliwe.

W tym sezonie są pełne, ośmiodrużynowe play-off. Czy możecie sobie zapewnić miejsce w pierwszej ósemce ligi?

– Tak, na pewno mamy umiejętności, aby taki poziom osiągnąć. Ale to też jest tak, że kiedy masz tak dużo młodych siatkarzy w drużynie, to nie chcesz nakładać na siebie dodatkowej presji. Może dlatego wszyscy z nas mówią o celach tak, a nie inaczej.

Naprawdę tej presji nie ma?

– Nie ma jej z zewnątrz, ale sami musimy od siebie czegoś wymagać, sami musimy w zespole tę presję wytwarzać. Na przykład na treningach musimy naciskać, jeden na drugiego. W innym wypadku te ćwiczenia nie będą pełnowartościowe. Tej presji zewnętrznej nie potrzebujemy, ale własną tworzymy. To też moje zadanie, aby takie sytuacje kreować.

Cały wywiad Rafała Rusieckiego w serwisie sportowy24.pl

źródło: sportowy24.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-11-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved