Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Ruben Schott: To był nasz najlepszy mecz w Lidze Mistrzów

Ruben Schott: To był nasz najlepszy mecz w Lidze Mistrzów

fot. Sylwia Lis

– Mogliśmy wygrać z Zenitem. Było bardzo, bardzo blisko do końcowego sukcesu. Jednak – mimo porażki – jestem bardzo zadowolony z tego jak zagraliśmy. Myślę, że to był nasz najlepszy mecz w tej edycji Ligi Mistrzów – powiedział po porażce w tie-breaku z Zenitem Kazań przyjmujący Trefla Gdańsk, Ruben Schott.

Przed starciem Trefla Gdańsk z Zenitem Kazań zanosiło się na pojedynek Dawida z Gliatem. Tymczasem niewiele zabrakło, aby gospodarze pokonali przedstawiciela rosyjskiej Superligi. Mimo porażki w tie-breaku z gry swoich podopiecznych bardzo zadowolony był włoski trener ekipy z Pomorza. – Przed meczem powiedziałem, że to będzie starcie Fiata 500 z Ferrari. Sam na co dzień jeżdżę Fiatem Abarth. Tym razem byliśmy tak zwinni jak to małe, sportowe auto. Jestem bardzo dumny z drużyny, niezależnie od tego, kto wygrał. Uważam, że jeśli gramy tak przed własną publicznością, dostarczamy kibicom wielkich emocji. Są porażki i porażki. Czasami są takie, po których jestem bardzo zły, ale są też takie, po których jestem dumny z chłopaków i zadowolony z tego jak walczyliśmy o każdy punkt. Robiliśmy co w naszej mocy, ale ostatecznie swoją siłę pokazali wspaniali mistrzowie – Michajłow i N’Gapeth – powiedział Andrea Anastasi, według którego Trefl jedynie w polu serwisowym przegrał rywalizację z rosyjskim przeciwnikiem. – Uważam, że Zenit był tym razem mocniejszy od nas tylko w zagrywce. W pozostałych elementach takich jak blok, obrona i atak – rywalizowaliśmy z nim jak równy z równym – dodał szkoleniowiec gdańskiej drużyny.



Jego słowa odzwierciedlają statystyki, bowiem faktycznie Trefl dorównał Zenitowi w ataku (ponad 50% skuteczności) oraz w bloku (po 7 czap). Przewaga zespołu z Kazania uwidoczniła się w zagrywce, którą bezpośrednio punktował 9 razy, ale także wielokrotnie utrudniał życie defensywnym zawodnikom gospodarzy. W efekcie ich przyjęcie było prawie o 20% gorsze niż gości. – Zenit dysponował świetną zagrywką, ale już przed meczem wiedzieliśmy, że w polu serwisowym siatkarze z Kazania są niezwykle mocni i będą wywierać presję na nasze przyjęcie, zwłaszcza w tych trudnych momentach. Przede wszystkim N’Gapeth w tych kluczowych momentach w polu serwisowym jest niesamowity i potrafi zaskakiwać – podkreślił Ruben Schott, który nie ukrywa, że Trefl był blisko sprawienia niespodzianki i ogrania faworyzowanego przeciwnika. – Mogliśmy wygrać z Zenitem. Było bardzo, bardzo blisko do końcowego sukcesu. Jednak – mimo porażki – jestem bardzo zadowolony z tego jak zagraliśmy. Myślę, że to był nasz najlepszy mecz w tej edycji Ligi Mistrzów. Mam nadzieję, że we wtorek będziemy kontynuować tę świetną grę w Kazaniu, bo chcemy tam osiągnąć jeszcze lepszy wynik – zakończył niemiecki przyjmujący gdańskiej drużyny.

źródło: inf. własna, Trefl Gdańsk - Youtube

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-03-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved