Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > inne > Rozpoczął się 31. Montreux Volley Masters

Rozpoczął się 31. Montreux Volley Masters

fot. Tomasz Tadrała

W szwajcarskim Montreux rozpoczęła się 31. edycja turnieju Volley Masters. W rozgrywkach udział bierze osiem zespołów: Belgia, Brazylia, Chiny, Turcja, Holandia, Serbia, Szwajcaria oraz Tajlandia. W pierwszym dniu imprezy zwycięstwo zanotowały Serbki, które pokonały Szwajcarię, Chinki okazały się lepsze od Brazylii, a w trzecim wtorkowym spotkaniu Belgijki ograły Turcję.

W meczu otwarcia gospodynie turnieju Szwajcarki zmierzyły się z reprezentacją Serbii. Od początku górą w tym starciu były przyjezdne, które już w pierwszej partii wyraźnie zdominowały rywalki. Podopieczne Zorana Terzicia przewyższały miejscowe we wszystkich elementach siatkarskiego rzemiosła, zwłaszcza w bloku, w którym brylowały Bianka Busa, Sanja Malagurski i Maja Savić. Ekipa ze Szwajcarii popełniła z kolei sporo własnych błędów. W efekcie Serbki wysoko wygrały inauguracyjnego seta 25:10.



Druga partia początkowo była bardziej wyrównana. Podrażnione wysoką porażką w secie numer jeden Szwajcarki długo toczyły z przeciwniczkami grę punkt za punkt. Wymiana ciosów trwała do stanu po 12, kiedy to ponownie odskakiwać zaczęły przyjezdne. Serbki stopniowo przejmowały kontrolę nad wydarzeniami na boisku i w końcówce nie pozwoliły rywalkom na zbyt wiele, wygrywając seta ostatecznie 25:19.

W trzeciej odsłonie szwajcarska ekipa, mimo pewnego prowadzenia Serbii w meczu 2:0, początkowo odważnie walczyła o przedłużenie swoich szans w spotkaniu. Gospodyniom udało się nawet w pewnym momencie wyjść na dwupunktowe prowadzenie. Ich gra jednak wciąż falowała i wkrótce szalę zwycięstwa na swoją stronę zaczęły przechylać przyjezdne. Serbki wyszły na prowadzenie 13:11, a chwilę potem ich nadwyżka była już ośmiopunktowa. Takiej przewagi nie oddały już do końca seta, wygrywając go wysoko 25:17, a tym samym całe spotkanie 3:0.

Serbia – Szwajcaria 3:0
(25:10, 25:19, 25:17)

W grupie A na początek Chinki zmierzyły się z Brazylijkami. Zwyciężczynie ubiegłorocznego Pucharu Świata nie dały rywalkom w tej konfrontacji żadnych szans. Już pierwsza partia, pewnie wygrana przez Azjatki 25:20, pokazała, że trudno będzie ekipie Brazylii przeciwstawić się świetnie dysponowanym Azjatkom. Tym bardziej, że po mocnym otwarciu Chinki nie zamierzały oddawać rywalkom inicjatywy.

Set numer dwa początkowo był wyrównany. Od stanu 7:7 chińska ekipa ponownie jednak zaczęła wypracowywać kilkupunktową przewagę. Brazylijki walczyły tylko do stanu 21:17 dla rywalek. Od tego momentu bowiem punkty zdobywała już jedynie ekipa z Azji, która pewnie zmierzała do zwycięstwa w tej odsłonie. Seta podopieczne Ana Jiaije zakończyły skutecznym blokiem (25:17).

Trzecia partia rozpoczęła się od zaciętej wymiany ciosów. Do stanu 10:10 trwała bowiem gra punkt za punkt. Chwilę potem na dwa oczka zdołały odskoczyć Chinki (13:11) i tak jak w poprzednich partiach, sukcesywnie zaczęły one zwiększać swoją przewagę. Na drugiej przerwie technicznej ekipa z Azji wygrywała 16:12. Reprezentantki Brazylii nie zamierzały jednak składać broni i zdołały jeszcze doprowadzić do remisu 19:19 i ciekawej końcówki. Ostatecznie ponownie musiały uznać wyższość Chinek, które wygrały seta 25:22 i w rezultacie cały mecz 3:0.

Chiny – Brazylia 3:0
(25:20, 25:17, 25:22)

W drugim starciu grupy A Turcja spotkała się z reprezentacją Belgii. Mecz lepiej rozpoczęły Belgijki, które już po kilku akcjach w pierwszej partii wyszły na trzypunktowe prowadzenie (4:1). W miarę rozwoju seta jednak ich przewaga zaczynała topnieć i wkrótce zmalała do dwóch oczek (12:10), a chwilę potem to Turczynki wygrywały 21:19. O końcowym rezultacie decydowała jednak gra na przewagi, z której zwycięsko wyszły Belgijki (26:24).

Druga odsłona od początku należała do zespołu tureckiego. Ekipa Ferhata Akbasa szybko wyszła na znaczne prowadzenie (15:8). Turczynki zdominowały wydarzenia na boisku i przy tak wysokiej przewadze pewnie zmierzały do zwycięstwa w secie. Ostatecznie triumfowały w nim 25:16 i wyrównały stan rywalizacji.

W trzeciej partii po kilku pierwszych akcjach udało się odskoczyć Belgijkom. Na pierwszej przerwie technicznej prowadziły one 8:5. Kilkupunktową nadwyżkę podopieczne Gerta Vande Broeka utrzymywały przez całego seta. W końcówce przy stanie 23:21 dla Belgii o czas poprosił jeszcze szkoleniowiec Turczynek, ale nie wybił tym z uderzenia rywalek. Po wznowieniu gry dwie kolejne akcje padły łupem ekipy belgijskiej, która wygrała tym samym 25:21 i objęła w meczu prowadzenie 2:1.

W czwartej i jak się okazało ostatniej odsłonie inicjatywa od początku należała do reprezentacji Belgii. Od pierwszych piłek były one w tym secie na prowadzeniu i sukcesywnie tylko powiększały swoją przewagę. W pewnym momencie była ona aż dziesięciopunktowa (20:10) i stało się jasne, że belgijska ekipa nie wypuści już wygranej z rąk. Ostatecznie rozbiła turecki zespół 25:13, zapisując tym samym na swoim koncie komplet punktów.

Turcja – Belgia 1:3
(24:16, 25:16, 21:25, 13:25)

źródło: inf. własna, volleymasters.ch

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, inne, turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-05-31

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved