Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Roksana Wers: Losy trochę się odwróciły

Roksana Wers: Losy trochę się odwróciły

fot. Łukasz Krzywański

Podobnie jak w pierwszej części sezonu zasadniczego, również w rewanżu Energa MKS Kalisz i #VolleyWrocław rozegrały tie-breaka. Tym razem kaliszanki zrewanżowały się przeciwniczkom. – W wygranych setach nie szukałabym aż tyle szczęścia. Po prostu dobre zagrania, ataki po liniach. Najpierw więcej tego było u nas, później po stronie gospodyń. Losy trochę się odwróciły, bo w pierwszej rundzie to zespół z Kalisza prowadził u nas, a my wyrwałyśmy im zwycięstwo w tie-breaku – podsumowała wrocławska przyjmująca Roksana Wers.

#VolleyWrocław prowadził już 2:0 w Kaliszu, jednak nie zdołał sięgnąć po komplet punktów. Po dwóch partiach sytuacja zmieniła się o 180 stopni. Trzy kolejne odsłony padły łupem Energi MKS Kalisz i to gospodynie ostatecznie cieszyły się ze zwycięstwa. – Z piekła do nieba można powiedzieć. Bardzo się cieszymy z tego zwycięstwa, było dla nas bardzo ważne. Myślę, że gdyby to spotkanie potoczyło się troszkę inaczej, seria złych meczów mogłaby zacząć robić się miażdżąca. Tym bardziej cieszymy się, że jednak wszystko ruszyło. Z nagrody MVP też jestem zadowolona, chociaż uważam, że wszystkie zagrałyśmy bardzo równo. Taka statuetka należałaby się każdej z dziewczyn, które były na boisku. Zdobyłyśmy ważne punkty, chociaż teraz każdy z nich taki jest. W następnej kolejce zagramy kolejny kluczowy dla układu tabeli mecz w Bydgoszczy, na trudnym terenie. Jedziemy powalczyć, a co przyniesie czas, zobaczymy – powiedziała Monika Ptak, środkowa zespołu z Kalisza, która została wyróżniona nagrodą MVP.



Dla wrocławianek była to już czwarta porażka z rzędu. Ostatni raz po punkty #VolleyWrocław sięgnął 4 stycznia, kiedy to we własnej hali pokonał Wisłę Warszawa. – Ciężko gra się w Kaliszu, więc kiedy ochłoniemy na pewno będziemy cieszyć się z tego punktu. Jesteśmy niżej w tabeli i to nie my byłyśmy faworytkami. Dodatkowo to bardzo trudny teren, kibice zrobili prawdziwy kocioł, także tego też można Kaliszowi pogratulować. Do tej pory buczy mi w uszach – skomentowała Roksana Wers. – Od trzeciego seta zaczęłyśmy psuć dużo zagrywek podając przeciwniczkom rękę. Często nie musiały przyjmować, bo same oddawałyśmy im punkty. Myślę, że tutaj mamy dużo rezerw i pole do poprawy. Później MKS Kalisz zaczął grać bardzo fajną siatkówkę i nie był już do zatrzymania, więc gratulacje dla nich. W wygranych setach nie szukałabym aż tyle szczęścia. Po prostu dobre zagrania, ataki po liniach. Najpierw więcej tego było u nas, później po stronie gospodyń. Losy trochę się odwróciły, bo w pierwszej rundzie to zespół z Kalisza prowadził u nas, a my wyrwałyśmy im zwycięstwo w tie-breaku – dodała przyjmująca zespołu z Wrocławia.

źródło: inf. prasowa, opr. własne

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-02-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved