Strefa Siatkówki – Mocny Serwis

Roberto Serniotti: Il lavoro paga – praca popłaca

fot. Katarzyna Antczak

Po porażce 0:3 z Treflem Gdańsk siatkarze Asseco Resovii z pewnością liczą, że uda im się zrehabilitować za przegraną przed własną publicznością w najbliższym spotkaniu z Indykpolem AZS-em Olsztyn. – W tym tygodniu wiele pracowaliśmy nad przyjęciem i mam nadzieję, że w sobotę zobaczymy dobre rezultaty tej pracy. Potrzebujemy jednak czasu, nie da się zmienić wszystkiego natychmiast. Zawodnicy doskonale zdają sobie sprawę, jaka jest sytuacja i każdy pracuje po to, aby ją poprawić – powiedział w rozmowie ze Strefą Siatkówki trener rzeszowian, Roberto Serniotti.

Czy pana zdaniem drużynie Asseco Resovii brakuje pewności siebie?



Roberto Serniotti: – Mam nadzieję, że nie. Zdajemy sobie sprawę, że obecnie mamy okres, w którym rozgrywamy mnóstwo trudnych spotkań z zespołami dysponującymi zarówno dobrymi zawodnikami, jak i dobrą organizacją gry. Przyjdą lepsze momenty. Po ostatnim starciu z Treflem Gdańsk powiedziałem, że nie jestem zadowolony. To dlatego, że nie graliśmy swojej siatkówki, popełnialiśmy zbyt wiele błędów, a rywale zagrali dobry mecz. Jeśli zespół straci pewność siebie teraz, na początku sezonu ligowego, to to będzie duży problem.

Trudniej jest zbudować drużynę i jej pewność siebie, kiedy w zespole jest sporo młodych siatkarzy?

– Mamy zespół, w którym wiele elementów gry trzeba poprawić. To jednak mieszanka bardziej doświadczonych siatkarzy i sporej dawki młodszych zawodników, ale moim zdaniem od początku sezonu pracujemy, zdając sobie sprawę, że PlusLiga to rywalizacja na dobrym poziomie. Kiedy przyjechałem do Rzeszowa, mówiono mi, że to już nie jest ten sam poziom co wcześniej. Widziałem jednak wiele zespołów, które grają na wysokim poziomie. Musimy więc uczyć się zarówno z naszych dobrych, jak i złych spotkań. Myślę więc, że uda nam się także wyciągnąć wnioski z poprzedniego meczu, ale to okaże się w sobotę.

Mateusz Masłowski: Potrzebujemy zwycięstwa

Wasz najbliższy rywal także nie należy jednak do najłatwiejszych.

– Indykpol AZS Olsztyn moim zdaniem jest na ten moment wielką niespodzianką PlusLigi, bo to nowy zespół, z nowym trenerem, którego zresztą znam bardzo dobrze. (uśmiech) Ta drużyna to mieszanka świetnych zawodników, ma również dobrego rozgrywającego, a do tego momentu olsztynianie bardzo dobrze grali. Będziemy więc mierzyć się z zespołem, który ma sporo pewności siebie, a na to i pani zwróciła uwagę na samym początku. Zobaczymy, czy jesteśmy gotowi, aby coś zmienić i sprawić problemy rywalom w najbliższym meczu.

Pana zespół miał ostatnio spore problemy w przyjęciu, a w ekipie z Olsztyna nie brakuje mocno zagrywających siatkarzy.

– AZS Olsztyn to bardzo dobra mieszanka tych zagrywających z wyskoku oraz siatkarzy serwujących floatem. W poprzednim spotkaniu nie przyjmowaliśmy najlepiej, udało nam się poprawić ten element we wcześniejszym meczu z Jastrzębskim Węglem i w tym tygodniu wiele nad tym pracowaliśmy i mam nadzieję, że w sobotę zobaczymy dobre rezultaty tej pracy. Potrzebujemy jednak czasu, nie da się zmienić wszystkiego natychmiast. Zawodnicy doskonale zdają sobie sprawę, jaka jest sytuacja i każdy pracuje po to, aby ją poprawić.

Może zespół potrzebuje pozytywnego impulsu, „kopa”, żeby zbudować pewność siebie i ten legendarny „team spirit”?

– Z pewnością tak, ale najszybszą drogą do poprawy tego jest zwycięstwo w meczu. Będziemy się o to starać i jestem przekonany, że ten zespół zacznie grać lepiej i wygrywać więcej meczów. Dużo pracujemy, a we Włoszech mamy takie przysłowie – „il lavoro paga”, co można przetłumaczyć na „praca popłaca” i mam nadzieję, że ona nam się opłaci najszybciej, jak się tylko da.

Zobacz również:
Wyniki i tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-11-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved