Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Roberto Santilli: Niczego już nie zmienimy. To nie czas na łzy

Roberto Santilli: Niczego już nie zmienimy. To nie czas na łzy

fot. Łukasz Krzywański

Sobotnim meczem z rewelacją sezonu, drużyną Aluronu Virtu Warty Zawiercie Jastrzębski Węgiel rozpocznie rywalizację o brązowy medal PlusLigi. – Niczego już nie zmienimy. To nie czas na łzy. Trzeba wziąć się w garść, odzyskać energię i być gotowym na następną bitwę. Teraz ważne jest, by być w formie na mecze o brąz – podkreślał Roberto Santilli.

Po straconej szansie na występ w finale mistrzostw Polski w starciu z ONICO Warszawa, Pomarańczowym pozostaje walka o brązowy medal w lidze. Zespół z Jastrzębia-Zdroju był bardzo blisko awansu do finału mistrzostw Polski, podnosząc się w trzecim spotkaniu półfinałowym ze stanu 0:2 w setach na 2:2, ale w kluczowym momencie pojedynku górą byli jednak stołeczni siatkarze i to oni zwyciężyli 3:2. Co zdaniem trenera o tym zadecydowało? – Istotne znaczenie miała zmiana dokonana przez ONICO w końcówce meczu z wprowadzeniem na boisko Vigrassa oraz Muzaja, którzy zrobili różnicę na korzyść swojego zespołu – ocenił Roberto Santilli, który nakazał swoim graczom, by zapomnieli już o tym spotkaniu.- Niczego już nie zmienimy. To nie czas na łzy. Trzeba wziąć się w garść, odzyskać energię i być gotowym na następną bitwę. Teraz ważne jest, by być w formie na mecze o brąz – podkreślał Santilli.



Drużyna z Zawiercia dowodzona przez byłego szkoleniowca Jastrzębskiego Węgla Australijczyka – Marka Lebedewa, została okrzyknięta rewelacją tego sezonu. Zawiercianie zakończyli sezon zasadniczy na 4. miejscu, później pokonali w ćwierćfinale Cerrad Czarnych Radom, natomiast w półfinale stawili opór wicemistrzom Polski ZAKSIE Kędzierzyn-Koźle. Najpierw wygrali pierwsze spotkanie w rywalizacji do dwóch zwycięstw, zaś w drugim prowadzili 2:0 w setach. Ostatecznie jednak ZAKSA zdołała wygrać drugi mecz w Zawierciu, natomiast w trzecim starciu u siebie, przypieczętowała awans do finału, w którym zmierzy się z ONICO. – Rzeczywiście, chyba nikt nie spodziewał się, że zawiercianie zajdą tak daleko. W tym zespole wielką różnicę robi rozgrywający. Michal Masny ciągnie grę tego zespołu – stwierdził  trener jastrzębian. Słowak Masny w przeszłości reprezentował barwy naszego Klubu, podobnie jak dwaj inni gracze zagłębiowskiego klubu: Mateusz Malinowski oraz Bartosz Gawryszewski. Zarówno w finale, jak i w rywalizacji o brąz walka toczy się do trzech wygranych. Oprócz medalu mistrzostw Polski brązowy medalista uzyska prawo gry w Lidze Mistrzów w przyszłym sezonie.

źródło: inf. prasowa

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-04-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved