Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Roberto Piazza: To nie będzie zwykły mecz

Roberto Piazza: To nie będzie zwykły mecz

fot. Katarzyna Antczak

– Nie myślę o niczym innym, tylko o tym, żeby wygrać mecz. Żadne tam dwa sety! Takie myślenie zgubiło już wiele zespołów. Wielu ludzi wierzy w to, że wygramy po raz drugi z Zenitem i przypieczętujemy nasz awans do półfinału. To nie będzie zwykły mecz, przed nami wielka gra. Na pewno teraz nasza drużyna jest w stanie rywalizować ze wszystkimi – mówi trener PGE Skry Bełchatów Roberto Piazza w wywiadzie dla Przeglądu Sportowego.

Po pierwszym meczu wiele osób było pod ogromnym wrażeniem postawy Jakuba Kochanowskiego i Milada Ebadipoura. Może Kochanowski nie był aż tak widoczny w bloku, ale jego zagrywki oraz ataki wyrządzały sporo szkody rywalom. Podobnie wyglądała sytuacja, jeśli chodzi o Irańczyka.



Roberto Piazza: Dodałbym jeszcze do tego grona Karola Kłosa i Grzegorza Łomacza. Zgadzam się jednak, że team spirit Kochanowskiego i Ebadipoura był tutaj bardzo ważny. Jeśli chodzi o Milada, to było go widać np. w poprzednim sezonie. W obu meczach z ZAKS-ą Kędzierzyn-Koźle (w finale mistrzostw Polski – przyp. red.) był naprawdę w gazie. Podobnie było podczas pierwszego meczu z Zenitem. Z kolei Kuba jest wspaniałym zawodnikiem, ale mniej doświadczonym. Potrzebuje większej pewności siebie, jeśli chodzi o swoje umiejętności. Obserwuję go codziennie i widzę, że niemal każdego dnia robi postępy. Dla mnie jednak ogromną różnicę w tym meczu zrobił Grzegorz Łomacz. Gdyby grał po drugiej stronie, mielibyśmy znacznie większe kłopoty. Jest doświadczonym i lubiącym grę zespołową zawodnikiem, którego trudno było dostrzec w szeregach Zenitu. Wprowadza również świetną atmosferę w drużynie i czerpie radość z gry. Oczywiście błędy, takie jak w drugim secie (Skra przegrała go 13:25 – przyp.red.), będą mu się przytrafiać, ale pewność siebie w nim pozostaje. U rozgrywających naszych rywali jeden błąd sprawiał, że w ich zagrania wkradało się sporo nerwowości. Oznacza to, że pewność zawodników grających na tej pozycji jest nieporównywalna. Byłem bardzo blisko wydarzeń na boisku i widziałem, że moi zawodnicy cieszyli się grą i koncentrowali się na zadaniu, które mieli wykonać.

Macie patent na rosyjskie zespoły. Przed tygodniem w znakomitym stylu wygraliście 3:1 z Zenitem Sankt Petersburg, a rok temu 3:0 z Lokomotiwem Nowosybirsk.

– Absolutnie nie! Mecz z Lokomotiwem był niesamowity, powiedziałbym nawet, że było to nasze najlepsze spotkanie w Hali Energia. W spotkaniu z Zenitem drużyna też pokazała klasę. Jestem z chłopaków bardzo dumny. Udowodnili, że w tym sezonie potrafią dokonać jeszcze czegoś niezwykłego. Dwa miesiące temu nikt na nas nie stawiał, wielu nas skreśliło. Mieliśmy sporo problemów zdrowotnych w zespole, za każdym razem jednak drużyna walczyła. To daje nadzieję na przyszłość.

Jeśli awansujecie do półfinału, możecie trafić na zespół z Civitanovy.

– O tym, na kogo możemy trafić w półfinale, możemy porozmawiać dopiero w czwartek. Na razie nie chcę myśleć o tym, co wydarzy się w przyszłości. Koncentruję się tylko na jednej rzeczy, którą jest to, co przed nami, a więc środowe spotkanie z Zenitem.

Cały wywiad Katarzyny Paw w Przeglądzie Sportowym

źródło: Przegląd Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-03-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved