Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka światowa > Roberto Piazza: To niewystarczający rezultat dla Skry

Roberto Piazza: To niewystarczający rezultat dla Skry

fot. Katarzyna Antczak

W półfinale złotej Ligi Europejskiej Holendrzy przegrali z Białorusinami 1:3, lecz w meczu o 3. miejsce okazali zdecydowanie lepsi od Estończyków, dzięki czemu stanęli na najniższym stopniu podium. – Myślę, że półfinale byliśmy trochę zblokowani przez presję. Nie zagraliśmy tak dobrze zwłaszcza na przejściach – przyznał trener Holendrów Roberto Piazza, który w poprzednim sezonie pracował w PGE Skrze Bełchatów.

W  meczu o 3. miejsce zagraliście zdecydowanie lepiej niż w półfinale. Wasz serwis sprawiał duże kłopoty rywalom…



Roberto Piazza: To był kompletnie inny mecz. Myślę, że półfinale byliśmy trochę zblokowani przez presję. Nie zagraliśmy tak dobrze zwłaszcza na kontrach. Jeśli serwujesz dobrze, a dzień wcześniej też mieliśmy kilka takich momentów, ale nie jesteś w stanie wykorzystać sytuacji w kontrataku, to zaczynasz się denerwować… To było moje przemyślenie tuż po meczu z Białorusią. Przeciwko Estończykom zaczęliśmy z innym nastawieniem, mieliśmy rytm w zagrywce, grę pasywnym blokiem, obrony, dobrze prezentowaliśmy się w kontrataku.

Brązowy medal w debiucie na ławce Holendrów to jednak nie najgorszy rezultat…

– To prawda. Nie ma porównania jeśli chodzi o naszą grę w półfinale i w meczu o 3. miejsce. Jeśli przeciwko Białorusinom zaprezentowalibyśmy się tak jak w sobotę, rezultat mógłby wyglądać inaczej. Naszym celem było zagranie w FIVB Challenger Cup w Słowenii. Dobrze wiemy, że tę okazję straciliśmy. Musimy jednak w dobrych humorach wrócić do pracy na kwalifikacje olimpijskie, których jesteśmy gospodarzem.

Holendrzy na poprzednich mistrzostwach świata zajęli 8. miejsce. Czy to też dla pana jakiś rodzaj wyzwania?

– To nie takie proste, ponieważ dokonaliśmy wielu zmian, zwłaszcza w tym turnieju. Graliśmy bez czterech podstawowych graczy. Nie chcę jednak szukać wymówek. Mówiąc szczerze, jeżeli się coś zmienia, trzeba stworzyć mieszankę z doświadczonych i niedoświadczonych zawodników, żeby piąć się w górę. Nasz rozgrywający (Gijs van Solkema przyp. red.) ma tylko 21 lat, a w meczu o 3. miejsce zagrał świetnie. Musi nabrać doświadczenia i chciałem dać mu okazję do zdobycia tego doświadczenia w złotej Lidze Europejskiej. Jeśli zaczniemy z taką myślą, że zajęliśmy 8. miejsce na poprzednich mistrzostwach świata, nie będziemy w stanie skupić się na kwalifikacjach olimpijskich.

Zagracie w nich w bardzo ciężkiej grupie. Holandia zmierzy się z Belgią, USA i Koreą. Kto będzie najgroźniejszy w tym turnieju?

– Najpierw zagramy z Koreą, później z Belgią, a na końcu ze Stanami Zjednoczonymi. Jeżeli będziemy wystarczająco dobrzy w pierwszych dwóch meczach, to i w trzecim holenderscy kibice będą mogli zobaczyć ciekawe widowisko.

Holendrzy organizują także mistrzostwa Europy. W grupie zagrają z Polakami, z Estończykami, Czechami, Ukraińcami oraz Czarnogórcami. To nie najtrudniejsza grupa, ale bardzo wyrównana i zapowiada się ciekawa walka między zespołami…

– To naprawdę bardzo dziwna grupa i też ciężka. Oglądałem spotkania Czechów w Lidze Europejskiej, tam grali przeciwko Białorusinom i Ukraińcom. Zagrali całkiem dobre mecze. Nie ma łatwych spotkań w siatkówce, zwłaszcza obecnie. Można przegrać spotkanie dominując przez jego większą część, prowadząc 5-6 punktami. Można także odrobić straty. To ciężka grupa, ale wszyscy chcemy pokazać się z jak najlepszej strony i wygrywać.

Jedną z największych, o ile nie największą, gwiazdą zespołu jest Nimir Abdel-Aziz, który jest bardzo często wykorzystywany w ofensywie. W meczu przeciwko Białorusi zdobył 27 punktów w 3 setach, ale moim zdaniem w 4. zabrakło mu trochę sił i grał o wiele słabiej. Czy będziecie kontynuować ten styl gry na innych turniejach?

– Nie lubię rozmawiać tylko o jednym zawodniku, ponieważ liczy się drużyna. W półfinale faktycznie wystawialiśmy za dużo piłek do niego i na końcu nie miał za bardzo kontroli nad blokiem przeciwników i ich obroną. Można w tym stylu zdobywać wiele punktów na początku, ale pod koniec rywale mogą odczytać twoje zamiary i z każdym setem coraz trudniej zdobywa się punkty.

Po tym sezonie rozstał się pan z PGE Skrą Bełchatów. Jak podsumowałby pan ten sezon?

– Oczywiście nie jestem zadowolony z 6. miejsca na koniec rozgrywek. To niewystarczający rezultat dla Skry i trzeba to szczerze przyznać. Mieliśmy wiele kontuzji w tym sezonie, ale nie wynikały one ze złego stylu naszej pracy, ponieważ pracowaliśmy bardzo podobnie jak w sezonie 2017/2018.

W pierwszych kolejkach przegraliście z zespołami z Bydgoszczy i z Olsztyna. Wtedy nie nękały was tak kontuzje, a ten początek i tak nie był najlepszy…

– W każdym sezonie trzeba zrobić coś więcej. Przed tymi rozgrywkami zmieniliśmy dwóch ważnych graczy. Srećko Lisinac i Bartosz Bednorz odeszli, a przyszli Jakub Kochanowski i Artur Szalpuk. Na początku trzeba stworzyć atmosferę na boisku i relację między nimi, żeby później każdy z nich pokazał na boisku się z jak najlepszej strony. Później Mariusz Wlazły oraz Artur Szalpuk byli kontuzjowani. Patryk Czarnowski nie mógł grać od początku sezonu. W trakcie rozgrywek również Miladowi Ebadipourowi przydarzył się uraz.

Zagraliście w fazie play-off, a w niej kibiców i komentatorów zwracało uwagę na małą liczbę zmian.

– Na końcu Renee Teppan także był kontuzjowany. To problem. Kiedy pod koniec sezonu zaczęliśmy grać coraz lepiej Mariusz Wlazły wrócił na boisko, ponieważ Teppan doznał kontuzji pleców i nie był w stanie grać do końca sezonu.

Czego zabrakło w takim razie w tych play-offach?

– Na pewno naszej pewności siebie. Moim zdaniem myśleliśmy, że po kilku dobrych rezultatach z rzędu zdarzy się to samo, co w poprzednim sezonie, ale tak się nie stało.

Kiedy dowiedział się pan, że nie będzie trenerem PGE Skry w przyszłym sezonie? Czy miało to jakiś wpływ?

– To było jasne już od stycznia. Nie miało to wpływu, porozmawiałem o tym szczerze z zawodnikami, mieliśmy dobre relacje.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Europejska, siatkówka światowa, turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-06-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved