Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Robert Strzałkowski: Najważniejsze, że się podnieśliśmy

Robert Strzałkowski: Najważniejsze, że się podnieśliśmy

fot. Krzysztof Klepacz

Legionovia Legionowo wciąż liczy się w walce o 9. lokatę Orlen Ligi. Zespół z województwa mazowieckiego wygrał na własnym parkiecie 3:1 z Pałacem Bydgoszcz, dzięki czemu wyrównał stan rywalizacji, a o ostatecznym wyniku zadecyduje trzecie spotkanie. – Dziewiąte miejsce to jest mimo wszystko jakiś dobry prognostyk przed kolejnym sezonem, dlatego walka o tę jak najwyższą pozycję jest dla nas bardzo istotna – przyznał trener legionowianek, Robert Strzałkowski.

Po dobrym otwarciu spotkania legionowiankom przydarzył się przestój w drugiej odsłonie, ale pozostałe partie zapisały na swoim koncie. Szkoleniowiec Legionovii zwrócił szczególną uwagę na psychologiczną stronę tych meczów. – Był to na pewno mecz ze sporą dawką emocji. Szczerze mówiąc, minął mi bardzo szybko, jakby trwał 5 minut. Wiedzieliśmy, o co gramy. Dziewiąte miejsce to jest mimo wszystko jakiś dobry prognostyk przed kolejnym sezonem, dlatego walka o tę jak najwyższą pozycję jest dla nas bardzo istotna. Pomimo porażki w Bydgoszczy i trudnego tygodnia daliśmy radę się podnieść. Zagraliśmy przyzwoity mecz, zawodniczki dobrze realizowały założenia. Dziewczyny się spisały. Mecze o taką stawkę często nie są łatwe ze względu na charakter mentalny. Cieszymy się, że nam się udało, ale nadal jest nad czym pracować. Niektóre elementy omówimy sobie jeszcze na odprawie i powalczymy o zwycięstwo w decydującym meczu – zapowiedział Strzałkowski.

Trener odniósł się też do pozasportowych aspektów meczu i kontrowersyjnych decyzji sędziowskich. – To nawet szkoda komentować i strzępić sobie język, bo jeszcze dostanę karę z PZPS-u, gdy powiem, co o tym sądzę. Na najwyższym poziomie rozgrywkowym nie powinno dochodzić do takich sytuacji – stwierdził Strzałkowski.



Strzałkowski wrócił też do przegranego pierwszego spotkania na wyjeździe, a przyczyn złego wyniku upatrywał w złym podejściu swoich podopiecznych. – Do tego pojedynku podeszliśmy chyba trochę zbyt pewni siebie. Gdzieś z tyłu głowy mieliśmy wygrany z Pałacem 3:2 mecz w rundzie zasadniczej, który dał nam piąte zwycięstwo w sezonie. Wtedy pojawił się problem, bo dłuższymi fragmentami graliśmy przyzwoicie, ale jeden, drugi błąd wystarczył, aby to się posypało. Jednak należy przyznać, że w drużynie rywalek Joanna Kuligowska czy Natalia Misiuna to są siatkarki, które potrafią grać i zmobilizować zespół. Mecze na wyjazdach są trudne, bo zawsze dochodzi inna, specyficzna hala. Byliśmy bardzo zawiedzeni, szczególnie po meczach z KSZO Ostrowiec Świętokrzyski, kiedy wbiliśmy przeciwnika w parkiet. Myśleliśmy, że pójdzie nam trochę łatwiej, ale najważniejsze, że się podnieśliśmy –  stwierdził.

Czego zatem możemy spodziewać się po rozstrzygającym, trzecim pojedynku? – Pałac też ma o co grać, ale oczywiście wyjdziemy na boisko po zwycięstwo. Tak czy inaczej dla obu drużyn jest to ostatni mecz w sezonie, kto wygra, ten zajmie wyższe miejsce, dlatego na pewno nikt nie będzie kalkulował. Każdy rzuci na szalę wszystkie siły mimo zmęczenia, które zarówno w jednej, jak i drugiej drużynie daje się już odczuć. Może ono wpłynąć na poziom, ale zapowiada się niezła bitwa. Wygra ten, komu będzie bardziej zależało – zakończył Strzałkowski.

źródło: inf. własna, legionovia.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-04-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved