Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Polski > Robert Strzałkowski: Dziewczyny się spisały

Robert Strzałkowski: Dziewczyny się spisały

fot. Bogusław Krośkiewicz

Legionovia Legionowo pokonała w ramach VI rundy Pucharu Polski kobiet PTPS Piła 3:1. Legionowianki przystąpiły do tego spotkania w mocno okrojonym składzie, ponieważ część zawodniczek przebywa z drużyną Młodej Ligi na finałach w Krapkowicach. Mimo braków kadrowych siatkarki z Mazowsza zdołały przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę w wyrównanej końcówce premierowej odsłony i finalnie triumfować w całym pojedynku. Tym samym podopieczne Roberta Strzałkowskiego zameldowały się w ćwierćfinałach, gdzie zmierzą się z ekipą PGE Atomu Trefla Sopot.

W  mecz pucharowy lepiej weszła drużyna z Piły i od samego początku wysunęła się na dwupunktowe prowadzenie. Bardzo dobrze zaprezentowała się Klaudia Grzelak, która zapunktowała dwukrotnie i doprowadziła do remisu. Gra była bardzo wyrównana, ale nie dzięki znakomitej grze obu zespołów, a z powodu ich słabej dyspozycji, wielu błędów w przyjęciu czy zepsutych zagrywek. Walka toczyła się punkt za punkt do tego stopnia, że pierwszy set zakończył się wynikiem 35:33. Drugi set, podobnie jak pierwszy, nie stał na najwyższym poziomie, a pilanki grały tak, jakby nie chciały wygrać tego spotkania. Ogromna ilość własnych błędów popełniona przez podopieczne trenera Vettoriego nie była podobna do drużyny na szóstej pozycji w tabeli Orlen Ligi. Druga część gry zakończyła się wygraną Legionovii 25:22. Na pierwszą przerwę techniczną w trzecim secie legionowianki zeszły z prowadzeniem 8:6 i mogło się wydawać, że będzie to ostatnie rozdanie tej potyczki, jednak PTPS zagrał kilka lepszych akcji i na następną przerwę zszedł już z zaliczką. Ten stan rzeczy utrzymał się do końca odsłony, a przyjezdne wygrały 25:21. Czwarta i jak się potem okazało ostatnia partia w Arenie Legionowo to zdecydowana przewaga gospodyń, bowiem od samego początku wyszły one na pięciopunktowe prowadzenie. Legionovia już tego nie zaprzepaściła i cały mecz wygrała 3:1.

Legionovia Legionowo – PTPS Piła 3:1
(35:33, 25:22, 21:25, 25:14)



Zadowolenia ze zwycięstwa z wyżej notowanym rywalem nie ukrywał szkoleniowiec Legionovii, Robert Strzałkowski. – Podchodziliśmy do tego spotkania w dość okrojonym składzie. Miałem do dyspozycji dziewięć dziewczyn, a właściwie to osiem, bo druga rozgrywająca Emilia Szubert miała kontuzję nadgarstka, więc trudno było obciążać ją jeszcze graniem. Dziewczyny się spisały. Pierwszy set był bardzo nerwowy, popełniliśmy w nim dużo błędów, ale już w kolejnych partiach ograniczyliśmy ich liczbę. PTPS Piła jest doświadczonym zespołem, przynajmniej ta pierwsza szóstka, dlatego każda pomyłka przeciwnika sprawia, że on się jeszcze bardziej nakręca. Dobre spotkanie rozegrała Monika Bociek, w końcu „odpaliła” w ataku. Popełniła mało błędów, trochę za dużo razy była zablokowana, ale to wszystko możemy zrzucić na plecy faktu, że dopiero od dwóch miesięcy gra jako atakująca. W końcu środkowe otrzymywały sporo piłek i zakończyły spotkanie z fajnymi procentami w statystykach, dlatego spotkanie było jak najbardziej pozytywne w naszym wykonaniu – ocenił trener.

Strzałkowski odniósł się także do problemów kadrowych, z jakimi jego zespół musiał się zmierzyć w spotkaniu pucharowym. – Nie jest łatwo przygotowywać się do meczu w osiem osób. Trudno poprowadzić fragmenty treningu, dlatego sami się przebieramy i gramy w trójkę z chłopakami naprzeciwko szóstki dziewczyn. Na pewno to nie są komfortowe warunki, ale klub wybrał politykę młodości. Te terminy się nakładają, niedługo też będzie problem z juniorkami. Walczymy na kilku frontach i ciężko jest łapać wszystkie sroki za ogon. Próbujemy, mimo że w kolejnej rundzie trafiamy na Atom Trefl Sopot i faworytem na pewno nie jesteśmy. Każdy mecz z wyżej notowanym rywalem skutkuje coraz lepszą grą i większym bagażem doświadczeń – przyznał szkoleniowiec.

Legionovia Legionowo obecnie zajmuje 10. pozycję w tabeli Orlen Ligi z bilansem 3 zwycięstw i 11 punktów. Kolejny mecz w ramach 21. kolejki będzie dla niej trudną przeprawą, bowiem podejmie u siebie dąbrowianki. – MKS Dąbrowa Górnicza w zasadzie po rundzie zasadniczej ma szanse tylko na 4. miejsce, ale na pewno zagra w meczu z nami o pełną pulę. O jakim zespole bym nie mówił, to po drugiej stronie siatki są bardziej doświadczone zawodniczki od moich. Na pewno musimy zaryzykować i ograniczyć liczbę własnych błędów. Jest to kwestia młodości, bo podobne sytuacje miały miejsce w spotkaniach z Atomem Treflem Sopot czy Impelem Wrocław. Mieliśmy w tych pojedynkach poszczególne sety na widelcu, ale wychodził wtedy brak doświadczenia, dlatego cieszymy się, że w konfrontacji z pilankami rozstrzygnęliśmy newralgiczne momenty na swoją korzyść – zakończył Strzałkowski.

 

źródło: inf. własna, laczynaslegionowo.pl, legionovia.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Puchar Polski, Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-03-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved