Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Robert Prygiel: Wolę, żebyśmy pokazali, że bardzo chcemy

Robert Prygiel: Wolę, żebyśmy pokazali, że bardzo chcemy

fot. Klaudia Piwowarczyk

Jedynym spotkaniem 15. kolejki, które zakończyło się w tie-breaku był pojedynek Cerrad Enei Czarnych Radom z Treflem Gdańsk. W tym wyrównanym meczu zwycięstwo zapisali na swoim koncie podopieczni Roberta Prygla. – W każdym z setów praktycznie jedna, dwie akcje decydowały o wyniku. Mogliśmy to wygrać za trzy punkty, za tyle samo mogliśmy przegrać. Cieszymy się, bo tak naprawdę dawno nie czuliśmy smaku zwycięstwa, a Trefl gra dobrą siatkówkę – podsumował mecz szkoleniowiec radomian.

Zacięty bój stoczyły zespoły z Radomia i Gdańska, po walce w tie-breaku z wygranej mogli cieszyć się gracze Cerrad Enei Czarnych Radom, którzy po raz ostatni w PlusLidze triumfowali na początku grudnia. – Wiedzieliśmy, że to będzie trudny mecz, bo z drużyną, która jest jedną z niespodzianek tej ligi. Gra bardzo skutecznie, energicznie i na pewno była podniesiona na duchu zwycięstwem z Jastrzębskim Węglem i my teraz cieszymy się z tego, że udało nam się ich pokonać – mówił trener Robert Prygiel, nie ukrywał on, że mecz mógł różnie się potoczyć. – To było bardzo wyrównane spotkanie, w każdym z setów praktycznie jedna, dwie akcje decydowały o wyniku. Mogliśmy to wygrać za trzy punkty, za tyle samo mogliśmy przegrać. Cieszymy się, bo tak naprawdę dawno nie czuliśmy smaku zwycięstwa, a Trefl gra dobrą siatkówkę – podsumował.



Dla radomian było to pierwsze spotkanie po przerwie, poprzedni pojedynek rozegrali oni 20. grudnia. – W tej przerwie sporo rozmawialiśmy indywidualnie i bardzo często pojawiało się słowo „musimy” że musimy wygrać z Gdańskiem, czy musimy to i owo. My tak naprawdę nic nie musimy, wolę, żebyśmy pokazali, że bardzo chcemy, że nam zależy i zostawili serce na boisku, grali od pierwszej do ostatniej piłki. Jak człowiek coś musi, to jest bardziej skrępowany – wyjaśnił Robert Prygiel. Jego drużynę czeka teraz spotkanie z Visłą Bydgoszcz, którą radomianie pokonali w pierwszej części sezonu zasadniczego 3:2. – Nie ma w tym roku łatwych meczów, ale żeby myśleć o awansie do play-offów, to chcemy tam wygrać. Oprócz Damiana Borucha, każdy pojawił się na boisku i każdy pomógł. To jest cenne i dlatego nie obawiam się spotkań od strony fizycznej, bo cały czas powtarzam, ze mamy 14 równych zawodników i damy sobie radę, jeśli chodzi o fizykę – zakończył szkoleniowiec Cerrad Enei Czarnych Radom.

źródło: Czarni TV, opr. własne

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-01-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved