Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Robert Prygiel: Na polskiego środkowego nas nie stać

Robert Prygiel: Na polskiego środkowego nas nie stać

fot. Sabina Bąk

Po tym, jak Cerrad Czarnych Radom opuściło dziewięciu siatkarzy, dość szybko udało się ogłosić ich zastępców. Na chwilę obecną do zamknięcia składu wojskowym brakuje trzech siatkarzy: rozgrywającego, przyjmującego i środkowego. – Kwestia rozgrywającego i przyjmującego powinna się wyjaśnić najpóźniej na początku następnego tygodnia – poinformował Robert Prygiel.

Przez kilkanaście dni po zakończeniu sezonu wszystkie informacje dotyczyły jedynie pożegnań z ekipą wojskowych. Cerrad Czarnych oficjalnie opuścili już: Artur Szalpuk, Daniel Pliński, Lukas Kampa, Neven Majstorović, Adam Kowalski, Zack La Cavera. W Radomiu nie zagrają także: Patryk Szczurek, Bartłomiej Grzechnik i Igor Grobelny. Od momentu potwierdzenia przez Wojciecha Żalińskiego zawarcia nowego, trzyletniego kontraktu, kadra zaczęła się krystalizować. Klub ogłosił pozyskanie atakującego Jakuba Ziobrowskiego, przyjmujących Łukasza Wiese, Tomasza Fornala, środkowego Davida Smitha, libero Dustina Wattena oraz rozgrywającego Kacpra Gonciarza.



Na chwilę obecną do zamknięcia składu na sezon 2016/2017 brakuje więc trzech siatkarzy. Jak zdradził Robert Prygiel, w najbliższych dniach powinny zostać ogłoszone nazwiska dwóch graczy. – Praktycznie doszliśmy do porozumienia z rozgrywającym i przyjmującym, ale dopóki umowy nie zostaną podpisane, to nie chciałbym nic więcej mówić. Jestem przekonany, że po naszych rozmowach wszystko jest dogadane i to tylko kwestia sformułowania kontraktu, dlatego właściwie temat uznaję za zamknięty. Być może do końca tygodnia, ewentualnie początku następnego, te kwestie powinny się wyjaśnić. Zostaje nam więc poszukiwanie czwartego środkowego – skomentował trener Cerrad Czarnych.

W posezonowych wywiadach szkoleniowiec radomskiej drużyny mówił, że chciałby mieć polskich rozgrywających, choć nie jest wykluczone, że w grę wchodzi również opcja zagraniczna. Jak na chwilę obecną wygląda sytuacja? – Nie chciałbym mówić o narodowości. Jak tylko podpiszemy kontrakt, od razu przekażemy informację o nowych transferach. Mieliśmy niedawno sytuację taką, że porozumieliśmy się z zawodnikiem, kontrakt miał zostać przez niego podpisany, a przydarzyła mu się kontuzja, przeszedł operację i będzie zmuszony pauzować. Gdybyśmy podali tę informację do mediów, po prostu wyszlibyśmy na ludzi niepoważnych. Siatkarz ten zachował się bardzo w porządku, bo powiedział, że nie podpisze kontraktu, nie będąc w pełni zdrowym. A mógł tak zrobić i później zakomunikować nam, że jednak nie jest zdolny do gry. Właśnie dlatego musimy być ostrożni. Gdy zawodnicy podpiszą dokumenty, a macierzyste kluby określą kwotę transferu, wszystko będzie jasne. Parę dni nas nie zbawi – przyznał były reprezentant Polski.

Sytuacja jest o wiele bardziej klarowna w przypadku środkowego. Jeśli dojdzie do zakontraktowania zawodnika na tę pozycję, na pewno będzie to obcokrajowiec. – Nie ma w Polsce zawodnika na tej pozycji, który by nas interesował i na którego byłoby nas stać. Ci, którzy są wolni, oczekują wynagrodzenia nieadekwatnego do swojego poziomu sportowego. Za pieniądze, które chce polski środkowy czy nawet mniejsze, możemy ściągnąć z zagranicy zawodnika regularnie grającego w dobrej reprezentacji. Ewentualnie można także poczekać do lipca i sierpnia, kiedy siatkarze obniżą swoje wymagania finansowe – zdradził Strefie Siatkówki Robert Prygiel.

W Radomiu szansę mają otrzymać młodzi, by się ogrywać i tworzyć realne zagrożenie w 2018 r., kiedy to powstanie nowa hala sportowa. Czy koncepcja odmładzania składu oznacza, że na trzy wolne miejsca również mają zostać zakontraktowani siatkarze dopiero rozpoczynający przygodę z dorosłą siatkówką? – Chciałbym, żeby z tej trójki przynajmniej jeden zawodnik był bardziej doświadczony, bo jednak tej młodości byłoby zbyt wiele – odpowiedział trener wojskowych.

Po tym, jak okazało się, że w Cerrad Czarnych Radom zostaje Wojciech Żaliński, a na pozycję przyjmującego sprowadzono dwóch młodych zawodników: Łukasza Wiese i Tomasza Fornala, pojawiły się głosy, że skład może zamknąć Jakub Wachnik. 23-latek ma ważny kontrakt z radomskim zespołem, jednak szanse na jego powrót są nikłe. – Kuba Wachnik ma jeszcze ważny kontrakt, był kilka dni temu w klubie i powiedział, że w Belgii bardzo dobrze się czuje i chciałby jeszcze tam zostać. Przyznał, że nie ma takiej presji i gra się o wiele swobodniej – zdradził Robert Prygiel.

Nie wiadomo, jak potoczą się dalsze losy wychowanka Czarnych. – Klub wydał zgodę na kontynuowanie gry za granicą. Już w trakcie sezonu docierały do nas informacje, że Kuba chciałby w Belgii zostać, dlatego musieliśmy być na to przygotowani. Ponieważ ma jeszcze ważny kontrakt, nie wiem, czy na kolejny sezon znów zostanie wypożyczony, czy może wykupiony. Jest naszym wychowankiem, więc ten pierwszy transfer musiałby się odbyć na zasadach określonych przez PZPS. Ale nie jest powiedziane, że Kuba za rok do nas nie wróci – dodał szkoleniowiec.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-06-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved