Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Robert Prygiel: Nie mieliśmy ofensywy na skrzydłach

Robert Prygiel: Nie mieliśmy ofensywy na skrzydłach

fot. wksczarni.pl

Siatkarze Cerrad Enei Czarnych Radom przed własną publicznością musieli uznać wyższość Jastrzębskiego Węgla. Siatkarze radomskiej drużyny mieli swoje okazje, ale szansę na wygranie seta wykorzystali jedynie w drugiej odsłonie. – Nie byliśmy faworytem tego meczu, ale zawsze uważam, że u siebie na sali jesteśmy w stanie wygrać z każdym. Dużo znów popełniliśmy własnych błędów. O pierwszym secie nawet nie wspominam, bo w ogóle jakbyśmy go nie rozegrali. W trzech kolejnych oddajemy rywalowi więcej punktów niż przeciwnik nam, a we własnej hali to nie przystoi w elementach zagrywki czy ataku – mówił po spotkaniu trener radomian, Robert Prygiel. 

Pierwsza odsłona spotkania w Radomiu padła wyraźnym łupem Jastrzębskiego Węgla, który jednak w drugim secie najpierw dał dogonić się gospodarzom, a potem przegrał na przewagi 25:27. Później znów to jastrzębianie mieli inicjatywę i ostatecznie wywalczyli komplet punktów. W szeregach Cerrad Enei Czarnych Radom brakowało siły ognia na skrzydłach, a dodatkowo nie brakowało w ich szeregach błędów własnych. – Zawsze po przegranych jest niedosyt. Nie byliśmy faworytem tego meczu, ale zawsze uważam, że u siebie na sali jesteśmy w stanie wygrać z każdym. Dużo znów popełniliśmy własnych błędów. O pierwszym secie nawet nie wspominam, bo w ogóle jakbyśmy go nie rozegrali. W trzech kolejnych oddajemy rywalowi więcej punktów niż przeciwnik nam, a we własnej hali to nie przystoi w elementach zagrywki czy ataku. Różnica jest duża, bo zepsuliśmy 20 zagrywek, przeciwnik 15. My zrobiliśmy 4 asy, oni 5, w ataku błędów własnych 11, a jastrzębianie mieli 6. Jakby dodać to ziarnko do ziarnka, to sporo się tego uzbiera – ocenił Robert Prygiel. 



Szkoleniowiec radomskiej ekipy zwrócił również uwagę na słabą skuteczność swoich skrzydłowych, bowiem wśród tych zawodników jedynie wchodzący na zmiany Bartosz Firszt i rozpoczynający czwartą partię Brenden Sander mogli pochwalić się skutecznością większą niż 50%. – Dziwne to jest, bo akurat w tym meczu, poza Brandenem Sanderem, nie mieliśmy ofensywy na skrzydłach. Ciężko się gra z taką drużyną jak Jastrzębski Węgiel bez skrzydłowych. Nasza ofensywa na tych pozycjach bardzo kulała, w innych elementach typu przyjęcie czy blok byliśmy lepsi od przeciwnika, tylko co z tego, skoro w ataku mieliśmy 6% mniej i to jest dużo – analizował trener Czarnych.

Jego zespół nie zbyt wiele czasu, aby wyeliminować swoje słabości, już niedzielę zmierzy się na wyjeździe z Aluron Virtu CMC Zawiercie. – Na pewno musimy to jak najszybciej zmienić, choć mamy mało czasu. Mamy ludzi, którzy w ataku mogą tej drużynie dać zdecydowanie więcej i muszą mieć świadomość, że tego od nich oczekujemy – podsumował gorzko Robert Prygiel.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-11-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved