Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Robert Prygiel: Z meczu na mecz powinniśmy grać lepiej

Robert Prygiel: Z meczu na mecz powinniśmy grać lepiej

fot. Katarzyna Antczak

Cerrad Czarni Radom wygrali 3:1 w spotkaniu wyjazdowym z MKS-em Będzin i zapisali na swoje konto trzy punkty. – Cieszę się z postawy swojej drużyny, w dwóch meczach zaprezentowaliśmy dwa różne oblicza drużyny, liczę, że z meczu na mecz będziemy grali coraz lepiej – powiedział trener Cerrad Czarnych Radom Robert Prygiel.

Jak może ocenić pan mecz z MKS-em Będzin?



Robert Prygiel: – Zarówno nam, jak i drużynie z Będzina inauguracja się nie udała. Takie ekipy jak my dążą do tego, aby wygrywać mecze we własnej hali. Po porażce z GKS-em zamierzaliśmy triumfować w kolejnym spotkaniu i cieszę się, że to nam się udało. Zagraliśmy zupełnie inaczej niż na inaugurację u siebie i jest to dla mnie zadziwiające, że potrafiliśmy zmienić swoje oblicze gry. W sobotę zagraliśmy źle, a w meczu przeciwko MKS-owi wypadliśmy bardzo dobrze. Nasze zwycięstwo było jak najbardziej zasłużone i nie było ono spowodowane słabszą grą przeciwnika.

Czy ta dziesięciominutowa przerwa nie wybiła was z uderzenia? Do stanu 11:14 graliście trochę niemrawo.

– Może i tak było, wydaje mi się, że zaczęliśmy opadać z sił i mieliśmy bardzo dużo problemów ze zdrowiem. Dustin Watten nie był w pełni zdrowia, wielki szacunek dla niego, że zagrał w tym meczu. Ponadto mamy w drużynie drobne urazy oraz drobne infekcje, które osłabiły moją drużynę i bardzo się tego obawiałem. W bardzo dobrym momencie zafunkcjonował nasz blok, odskoczyliśmy naszym rywalom i wygraliśmy ten mecz.

Kamil Kwasowski oraz Tomasz Fronal byli wyróżniającymi się zawodnikami w tym spotkaniu, co może pan powiedzieć o ich grze?

– Kamil Kwasowski bardzo nam pomógł w tym meczu i w czwartym secie zagrał bardzo dobrze, zdobył 5 punktów. Z kolei Tomasz Fornal bardzo dobrze spisał się w polu zagrywki, pozytywnie zareagował na nasze sugestie, zrezygnował z mocnej zagrywki i miał zagrywkę kierunkową. Bardzo dobrze, że tak się stało i ceni się taką postawę u młodych zawodników. Zrozumiał to, zaczął zagrywać lżej i jednocześnie skuteczniej, co przełożyło się na dobre akcje dla naszej drużyny i akcje punktowe.

Czy zeszło z was już ciśnienie związane z inauguracją ligi, wszak macie już na swoim koncie trzy punkty i chyba łatwiej będzie się wam grało?

– Jak przegrywamy, jesteśmy źli na siebie, a jak wygrywamy, to cieszymy się. Będziemy mieli jeden dzień odpoczynku, a potem czeka nas mecz z Espadonem Szczecin, jest to drużyna mocniejsza niż w ubiegłym sezonie. Ekipa ze Szczecina będzie na pewno chciała z nami wygrać i ponownie będzie to ciężkie spotkanie, ale jak wiadomo, takie jest życie trenera oraz sportowca. Lubimy adrenalinę oraz stres, które to czynniki towarzyszą tym spotkaniom i dajemy radę.

Czy długa ławka będzie waszym mocnym atutem?

– Mam nadzieję, że moja drużyna z meczu na mecz będzie grała coraz lepiej, jest to ekipa młoda, nieograna i mało doświadczona. Mam nadzieję, że za pół roku to będzie zupełnie inne drużyna niż teraz, liczę na to, że do pełni zdrowia powróci Dejan Vincić, dwutygodniową aklimatyzację musi przejść Dustin Watten, drobne problemy ma Wojciech Żaliński. Ponadto na urazy narzekają Norbert Huber oraz Michał Ostrowski, liczę na to, że te problemy na tym się zakończą i będą nas omijały. Chciałbym, abyśmy w końcu mieli możliwość trenowania w pełnym składzie, co byłoby naszym dużym komfortem.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-10-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved