Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Robert Prygiel: Martwi brak koncentracji do samego końca

Robert Prygiel: Martwi brak koncentracji do samego końca

fot. Klaudia Piwowarczyk

Choć Cerrad Czarni Radom pokonali Cuprum Lubin 3:0, nie oznacza jednak, że nie było emocji. Wojskowi prowadzili w trzecim secie dość pewnie, by nagle podać rękę rywalom i doprowadzić do nerwowej końcówki. – Na gorąco byłem zły na chłopaków po meczu za tę końcówkę trzeciego seta. Zwycięstwo za trzy punkty było naszym celem i to jest najważniejsze. Z jednej strony cieszy dość przekonująca wygrana na wyjeździe, zdobyty komplet punktów, a z drugiej gdzieś tam martwi znów brak koncentracji do końca – skomentował Robert Prygiel.

Cerrad Czarni Radom dość pewnie wygrali dwie pierwsze partie meczu z Cuprum Lubin. Mieli też dość wysoką przewagę w secie trzecim, ale nagle, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, przestali grać. Zaczęli popełniać błędy, nie mogli skończyć ataku, co wykorzystali rywale. Było nerwowo, jednak ostatecznie udało im się triumfować po walce na przewagi 27:25. – Na gorąco byłem zły na chłopaków po meczu za tę końcówkę trzeciego seta. Teraz, już na chłodno patrząc, to nie ma tak naprawdę żadnego znaczenia. Zwycięstwo za trzy punkty było naszym celem i to jest najważniejsze. Z jednej strony cieszy dość przekonująca wygrana na wyjeździe, zdobyty komplet punktów, a z drugiej gdzieś tam martwi znów brak koncentracji do końca. Musimy się tego nauczyć – nie ukrywał szkoleniowiec ekipy z województwa mazowieckiego.



Radomianie już nie raz w poprzednich sezonach mieli problemy przy prowadzeniu 2:0 w meczu. Bez wątpienia wciąż muszą pracować nad tym, by nie tracić przewagi. – Często w tamtym sezonie prowadziliśmy 2:0, nie potrafiliśmy postawić kropki nad i. Jest to dla mnie jako trenera na pewno wyzwanie, aby tę mentalność jak najszybciej zmienić. W niedzielę się udało, ale mogło być też tak, że drużyna z Lubina po wygraniu seta odwróciłaby losy tego spotkania i mogłoby się zakończyć nawet tie-breakiem. Musimy się tego wystrzegać, bo to bardzo niebezpieczne. W zeszłym sezonie mieliśmy parę takich spotkań, w których prowadziliśmy 2:0 i przegrywaliśmy albo wygrywaliśmy po tie-breaku, a w ostatecznym rozrachunku tego jednego czy dwóch punktów zabrakło nam, aby być w ósemce. Musimy z tego wyciągnąć wnioski i pamiętać o tym – przypomniał Robert Prygiel.

Już w piątek kibiców z Mazowsza czekają derby województwa, w których Cerrad Czarni podejmą we własnej hali ONICO Warszawa. Stołeczna ekipa nie przegrała jeszcze meczu, natomiast Wojskowi plasują się w tabeli tylko oczko niżej od najbliższego rywala. – ONICO ma dobry skład. To drużyna, która nie straciła jeszcze punktów w tym sezonie. Zapowiada się więc bardzo trudne spotkanie. Jestem przekonany, że zagramy inaczej i lepiej niż z Jastrzębskim Węglem. Jeśli tak będzie, to wynik jest sprawą otwartą. Trzeba sobie powiedzieć, że faworytem nie jesteśmy. Drużyna z Warszawy ma budżet od nas dwukrotnie wyższy, ale my znamy swoją wartość i będziemy walczyć – zakończył szkoleniowiec.

źródło: Echo Dnia, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-10-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved