Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Robert Prygiel: Nie liczyliśmy na łatwy mecz w Będzinie

Robert Prygiel: Nie liczyliśmy na łatwy mecz w Będzinie

Czarni Radom pokonali w meczu wyjazdowym MKS Będzin i umocnili się na ósmym miejscu w ligowej tabeli. – Jestem zadowolony z postawy drużyny w tej rundzie, mam nadzieję, że zajmiemy miejsce w pierwszej ósemce – powiedział trener radomian, Robert Prygiel.

Czy spodziewał się pan takiego przebiegu meczu z MKS-em Będzin?



Robert Prygiel: – Nie spodziewaliśmy łatwego meczu w Sosnowcu, wiedzieliśmy, że MKS rozgrywa spotkania w hali, w której gra się trudno. Po meczu w Olsztynie rozmawiałem z Danielem Plińskim, który powiedział, że jeżeli wygramy za trzy punkty, to będzie to nasz ogromny sukces. W przekroju całego meczu zasłużyliśmy na to zwycięstwo, ponieważ graliśmy dużo lepiej niż przeciwnik. Jestem zadowolony z tego zwycięstwa, ponieważ wcześniej przegraliśmy w Olsztynie, a w Sosnowcu zagraliśmy bardzo dobre spotkanie. Dla mnie jako trenera jest to zagadka, jak w przeciągu trzech dni można rozegrać dwa różne mecze: mecz dobry i mecz zły. W sporcie bardzo ważną rolę odgrywa strefa mentalna. Zarówno mnie, jak i moją drużynę te spotkania nauczyły, że nad tą strefą mentalną wciąż musimy pracować.

Czy wykonaliście już podsumowanie tych wszystkich rozegranych przez was meczów?

– Mieliśmy już takie krótkie podsumowanie pierwszej rudny, po meczu w Sosnowcu zawodnicy otrzymają dwa dni wolnego, a potem w pierwszy i drugi dzień świąt wracamy do treningów. Przed spotkaniem z MKS-em Będzin w skali ocen szkolnych oceniłem drużynę na 4, a po meczu z ekipą z Będzina na +4 lub -5. Owszem, w pierwszej rundzie zdarzały się nam porażki, ale gdybyśmy wygrali z BBTS-em i Effectorem, bylibyśmy jeszcze wyżej w tabeli. Mamy młodą drużynę, która jest zbudowana od podstaw i musiał minąć pewien okres czasu, zanim wszyscy zawodnicy się zgrali, jestem zadowolony z tej rundy. Jeśli chodzi o czysto statystyczne podsumowanie, to cieszy mnie fakt, że plasujemy się na drugim miejscu w przyjęciu w całej lidze, dobrze też spisujemy się w kontratakach, też zajmujemy w tej kategorii drugą lokatę. Musimy jeszcze popracować nad ilością popełnionych błędów własnych, jeśli chodzi o element zagrywki, w tej kategorii plasujemy się w statystykach na przedostatnim miejscu. Wiemy, nad czym musimy pracować i co musimy pielęgnować, aby utrzymać nasz stan posiadania.

W trzecim secie przy stanie 22:21 dla MKS-u wziął pan czas, czy ten ruch pomógł?

– Nie mogło być mowy o nerwowych ruchach w naszym wykonaniu. Widziałem, że zawodnicy zaczynają się spinać po bardzo łatwym początku meczu i początku trzeciego seta. My nie graliśmy źle, ale gospodarze zaczęli ryzykować w elemencie zagrywki, mocno serwowali, a my mieliśmy problem ze skończeniem wysokich piłek na skrzydłach. Ponadto gospodarzom sprzyjało szczęście w obronie i przełożyło się to na punkty, a nasza gra zaczęła wyglądać nerwowo. To, co było naszym atutem przez cały mecz – zagrywka – zadziałało w końcówce seta oraz pojedynku.

Michał Kędzierski okazał się być prawdziwym jokerem w końcówce. Z czego to wynikało?

– Bardzo lubię zawodników, którzy zagrywają floatem. W PlusLidze jest paru siatkarzy, którzy serwują z wyskoku i sieją popłoch, a Michał posiada szybującą zagrywkę float, która jest ciężka dla przeciwnika. Dzięki niej utrudniliśmy rywalom w znaczny sposób przyjęcie i zdobyliśmy kilka punktów.

Czy powrót do Radomia i świętowanie będą dla was radosne?

– Święta dla nas będą radosne i pracowite, będziemy się przygotowywać do kolejnego meczu, który czeka nas 30 grudnia w Częstochowie. Będzie to dla nas ważny i jednocześnie ciężki pojedynek, chcemy tam zdobyć punkty. Wciąż myślimy o zajęciu miejsca w pierwszej ósemce, wprawdzie wszystko się jeszcze może zdarzyć i jest do tego jeszcze daleka droga, ale będziemy dążyli do tego celu.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-12-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved